Zbiórka zakończona
Remek Zachwieja - zdjęcie główne

Guz, chore serduszko, co będzie dalej? Remek pilnie potrzebuje pomocy❗️🚨

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Remek Zachwieja, 7 lat
Inowrocław, kujawsko-pomorskie
Wada serca - ubytek przegrody międzyprzedsionkowej, neurofibromatoza typu I, glejaki nerwów wzrokowych
Rozpoczęcie: 7 lutego 2024
Zakończenie: 30 listopada 2025
108 978 zł(102,44%)
Wsparło 2316 osób

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Remek Zachwieja, 7 lat
Inowrocław, kujawsko-pomorskie
Wada serca - ubytek przegrody międzyprzedsionkowej, neurofibromatoza typu I, glejaki nerwów wzrokowych
Rozpoczęcie: 7 lutego 2024
Zakończenie: 30 listopada 2025

Rezultat zbiórki

Stało się! Kochani… Wydarzył się cud! 💚 Dzięki Wam zebraliśmy 100% na leczenie i rehabilitację Remka!

Sto procent dobra. Sto procent serc. Sto procent nadziei.

Nie umiem opisać, co czuję. Radość miesza się ze wzruszeniem tak wielkim, że aż trudno oddychać. To, co zrobiliście dla mojego synka… To coś, czego nie zapomnę do końca życia.

Dziękuję każdej osobie, która udostępniła, wpłaciła, wsparła dobrym słowem, była z nami myślami. Było Was tak wielu, że nie sposób wymienić wszystkich – ale każdy z Was zostawił tu cząstkę swojego serca.

Dzięki Wam Remek ma szansę na leczenie, rehabilitację i na spokojniejszy oddech w tej walce. Dzięki Wam nie jesteśmy sami. Dzięki Wam mamy siłę iść dalej. Z całego serca – dziękujemy.

My, rodzina Remka

Aktualizacje

  • Ostatnie dni były dla Remka wyjątkowo trudne… Błagamy o wsparcie!

    Kochani, to były dni pełne lęku, nieprzespanych nocy i ogromnej troski o naszego dzielnego chłopca. Remi przeszedł ostatnio prawdziwą próbę sił, zarówno swojego małego ciała, jak i naszego serca jako rodziców...

    Kilka dni temu wystąpił silny krwotok z nosa, który nie ustępował przez długie minuty. To był moment, w którym strach dosłownie odebrał nam oddech… A przecież od ponad dwóch tygodni Remi zmaga się z biegunką, podrażnieniem ucha oraz bolesnymi zmianami skórnymi. Są skutkami ubocznymi trudnego leczenia przeciwnowotworowego.

    Po pilnej konsultacji trafiliśmy do szpitala. Badania wykazały, że organizm Remka był na granicy tolerancji leku, a dodatkowo lek był podawany w zbyt wysokiej, aż o 60% większej dawce. To cud, że w porę udało się to zauważyć. Lek został natychmiast odstawiony, wdrożono leczenie osłonowe i rozpoczęto walkę o przywrócenie równowagi w organizmie naszego synka.

    Remigiusz Zachwieja

    Dziś możemy z odrobiną ulgi powiedzieć, że stan Remka jest stabilny. Od poniedziałku wraca do niższej, bezpiecznej dawki, pod ścisłą kontrolą lekarzy. Najważniejsze teraz to spokój, odpoczynek i regeneracja jego wyniszczonego leczeniem ciała.

    Jedyne, czego pragniemy, to zdrowia dla naszego dziecka. Każdy dzień, każdy jego uśmiech, każdy spokojny oddech są dla nas bezcenne. 

    Dziękujemy Wam, że jesteście z nami w tej trudnej drodze. Dzięki Waszemu wsparciu Remi może mieć szansę, by znowu biegać, śmiać się i żyć jak każde inne dziecko.

    Prosimy, bądźcie z nami dalej. Przed nami wciąż długa walka, a każde dobre słowo i każda wpłata to ogromna pomoc w codziennym zmaganiu się z podstępnym nowotworem i jego skutkami.

    Rodzice Remka

  • Pisząc to, czuję strach... Lek nie działa jak trzeba, guz przyrasta❗️

    Rozdziera mnie od środka. Boję się, że to piękno, które mamy teraz – wspólne chwile, uśmiechy Remka – jest tylko na chwilę.

    Boję się, że któregoś dnia zostanie nam to odebrane, a my nie będziemy gotowi – ani psychicznie, ani finansowo. Remi poszedł do pierwszej klasy dzielny i uśmiechnięty, a ja z tyłu głowy mam myśl, że w każdej chwili zamkną nas znów na oddziale.

    Codzienność to wciąż mieszanka dziecięcych pytań o przyszłość i naszej bezsilności. Musimy być silni dla niego, a jednocześnie sami zmagamy się z lękiem. Każde jego spojrzenie i każde pytanie są dla nas przypomnieniem, jak wiele waży ta walka.

    Remigiusz Zachwieja

    Wszystkie badania są zaplanowane na wrzesień i październik. To czas oczekiwania, niepewności i ogromnego napięcia. Z jednej strony chcemy żyć normalnie, z drugiej – każdy dzień przypomina, że choroba wciąż z nami jest i może za chwilę przynieść złe wiadomości.

    Najbardziej dokuczliwy jest problem z jedzeniem i uchem – tam, gdzie znajduje się guz. Remek słyszy niepokojące dźwięki: brzęczenie, pstrykanie. Dla niego to uciążliwe, a dla nas – paraliżujący strach, że znów padnie to słowo: progresja.

    Remigiusz Zachwieja

    Koszty nie maleją – wręcz przeciwnie. Remek wymaga systematycznej rehabilitacji, leków, suplementów. Do tego dochodzą Nutridrinki, które ma pić nawet trzy razy dziennie, a ich cena jest ogromnym obciążeniem dla budżetu.

    To nie są dodatki – to element niezbędny do tego, by organizm miał siłę walczyć. A Remek nie chce jeść, nie ma poczucia głodu... Jeśli nie będziemy podbijać kaloryki, znów schudnie, nie będzie mógł otrzymać odpowiedniej dawki leków przeciwnowotworowych. Ostatecznie doktor powiedziała nam, że założą mu sondę przez nos.

    Wiemy, że lek nie działa tak, jakbyśmy marzyli. Wiemy, że guz przyrasta. A my mimo to musimy walczyć dalej – o każdy dzień, o każdą szansę. O te dni i szanse Was proszę. Bądźcie dalej z nami!

    Mama Remka

  • Remiś nie pamięta, co jadł na śniadanie, ani jak nazywa się jego kolega...

    Kochani...

    Niestety guz, który objął lewą stronę ciała Remka, nadal się powiększa! Leczenie trwa, jednak z każdym dniem boimy się coraz bardziej... Guz zajął część gardła, kanału słuchowego, tętnic i żył szyjnych. Operacja wycięcia jest zbyt ryzykowna!

    Ostatnio byliśmy też na badaniu kardiologicznym, które wykazało pewne nieprawidłowości, więc doktor wysłała nas pilnie na markery kardiologiczne z krwi. Oprócz tego spędziliśmy wiele dni w szpitalu na różnych badaniach, na całe szczęście jesteśmy już w domku i możemy tutaj czekać na wieści od naszej onkolog.

    Wyniki rezonansu mózgu nie są optymistyczne. Pani neurolog wytłumaczyła nam, że Remek ma guza w hipokampie, dlatego pamięć krótkotrwała nie działa u niego tak, jak powinna... Synek pamięta, co wydarzyło się w dalszej przeszłości, ale nie wie, co jadł na śniadanie, ani jak ma na imię nowo poznany kolega.

    Remigiusz Zachwieja

    Pani doktor dała nam pewność, że on tego nie wymyślił, że to nie kwestia bycia leniuszkiem i mówienia: ‚Nie pamiętam!", bo tak wygodniej. Jeśli mówi, że nie pamięta, to tak naprawdę może być! Widzieliśmy, że Remi ma problemy z pamięcią, a teraz bardzo dokładnie wiemy dlaczego.

    Niestety, to kolejny guz, którego nie da się wyciąć. Musimy bazować na pamięci długotrwałej. A to nie koniec... Jest jeszcze kolejny guz, który znajduje się w ośrodku równowagi (moście mózgu), więc koordynacja ruchowa i ruchy kończynami mogą sprawiać synkowi trudności.

    Choroba Remka się nie poddaje, ale my też wciąż walczymy ❤️ Dziękujemy, że nie jesteśmy w tym sami!

    Rodzice

Opis zbiórki

Remek to pogodny, pełen radości i energii pięciolatek, którego zaatakowała potworna choroba. Walczymy ze wszystkich sił i nie poddamy się, dopóki tli się, chociażby iskierka nadziei. Pomożesz nam w tej trudnej walce o ukochane dziecko?

U naszego synka stwierdzono dużego nerwiakowłókniaka splotowatego, który zajmuje lewą stronę gardła, śliniankę, węzły chłonne, tętnice i żyły szyjne oraz kanał słuchowy. Według specjalistów guz jest nieoperacyjny, ze względu na ogromne ryzyko uszkodzenia żył, tętnic i nerwów. 

Remigiusz Zachwieja

Nie możemy pozostawić Remka bez leczenia. Istnieje realne zagrożenie, że guz uszkodzi nerwy twarzy, powodując opadnięcie lewej strony i rozerwanie kanału słuchowego. Synek w tej chwili już częściowo niedosłyszy… Guz zajął już kanał słuchowy. 

Remek przeszedł już ciężkie leczenie chemioterapią, którą bardzo dzielnie zniósł. Jest naszym światłem nadziei, które nie gaśnie mimo tak potwornego cierpienia. Synek jest tak mądrym chłopcem, że świadomy bólu i łez związanych z pobytem w szpitalu – dzielnie wystawia rączkę do założenia wenflonu. Uprzedza Panie pielęgniarki, że będzie krzyczał, ale zdaje sobie sprawę, że to wszystko jest dla jego dobra…

Remigiusz Zachwieja

Lekarze zaproponowali leczenie nierefundowanymi inhibitorami przeciwnowotworowymi. Ma to zatrzymać rozwój guza i nie dopuścić do upośledzenia funkcji oddychania i przełykania. 

Niestety jakby tego było mało, Remek ma również problemy z chorym serduszkiem, wzrokiem, a także z jedzeniem oraz ślinotokami spowodowanymi umiejscowieniem guza. Ponadto ma aktywne glejaki nerwów wzrokowych. Jest pod opieką szeregu poradni specjalistycznych.

Wszystko, co może mu pomóc, jest potwornie drogie. Synek od 3. miesiąca życia jest intensywnie rehabilitowany. Dojeżdżamy na leczenie do różnych miast w całej Polsce. Staramy się zapewnić mu wszystko, czego potrzebuje. Niestety sami nie damy już rady…

Bardzo prosimy o wsparcie. Widząc uśmiech naszego Remka jesteśmy pełni nadziei, że uda nam się pokonać chorobę i sprawić, że nasz syn dostanie szansę na szczęśliwe dzieciństwo i lepszą przyszłość. Proszę, otwórz dla niego swoje serce, Remek bardzo Cię potrzebuje…

Rodzice

Remigiusz Zachwieja

Facebook Remka💚 (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Remek Zachwieja dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj