Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Zrobię wszystko, by żona do mnie wróciła. Pomożesz mi?

Renata Bińkowska

Zrobię wszystko, by żona do mnie wróciła. Pomożesz mi?

85 509,20 zł
Wsparło 1214 osób
Cel zbiórki:

Intensywna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Renata Bińkowska
BIERUTÓW, dolnośląskie
Krwotok i paraliż po operacji usunięcia guza mózgu
Rozpoczęcie: 22 Kwietnia 2021
Zakończenie: 14 Czerwca 2021

Opis zbiórki

Guz mózgu. Moment, w którym usłyszeliśmy diagnozę nie daje mi spać, stale wywołuje ciarki na moim ciele. To właśnie wtedy zaczął się nasz koszmar. Koszmar, który ciągnie się w nieskończoność... Dzisiaj musimy prosić o pomoc i wsparcie, żeby spróbować sobie z tym wszystkim poradzić...

We wrześniu 2020 roku moja żona przeszła operację usunięcia guza mózgu. Tego bólu i strachu nie zapomnę już nigdy. Mieliśmy nadzieję, że po tej operacji nasze życie wróci do normy i będziemy mogli odetchnąć z ulgą. Nic z tego... Los po raz kolejny wystawił nas jednak na potworną próbę. Podczas operacji doszło do komplikacji. Nastąpił krwotok, który spowodował paraliż. Dwa miesiące od momentu, w którym usłyszeliśmy tę straszliwą diagnozę, nasze życie niczym nie przypominało tego, które znaliśmy jeszcze chwilę wcześniej. Wszystko rozsypało się jak domek z kart...

Od listopada Renia przebywa w ośrodku opieki paliatywnej, w oddychaniu pomaga jej respirator. Jest z nami ciałem, jej duch jakby uleciał. Z całej siły próbujemy ją odzyskać, bo tak bardzo za nią tęsknię! Zrobię wszystko, by do mnie wróciła! Naszą szansą jest rehabilitacja, katorżnicza, systematyczna rehabilitacja. I chociaż jest ona tak bardzo potrzebna, to jest również całkowicie poza naszym zasięgiem finansowym.

Serce mi się kraje kiedy pomyślę, że na przeszkodzie mogą stanąć nam pieniądze. Ale wierzę, cały czas wierzę, że w naszym życiu zaświeci jeszcze słońce. Pomożesz nam?

Marek, mąż 

85 509,20 zł
Wsparło 1214 osób

Obserwuj ważne zbiórki