Renata Pecht-Szymańska - zdjęcie główne

Udar niedokrwienny zabrał jej zdrowie, spokój i radość życia... Pomóż babci Renacie!

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku opiekuńczo-rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Renata Pecht-Szymańska, 71 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po udarze niedokrwiennym prawej półkuli mózgu, naczyniopochodne uszkodzenie mózgu, cukrzyca t. II, niedoczynność tarczycy subkliniczna, zaburzenia gospodarki lipidowej, stan po hemikolektomii, stan po przezskórnej angioplastyce wieńcowej
Rozpoczęcie: 5 maja 2026
Zakończenie: 5 sierpnia 2026
592 zł(3,48%)
Brakuje 16 430 zł
WesprzyjWsparło 20 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0831172
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0831172 Renata

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Renacie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku opiekuńczo-rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Renata Pecht-Szymańska, 71 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po udarze niedokrwiennym prawej półkuli mózgu, naczyniopochodne uszkodzenie mózgu, cukrzyca t. II, niedoczynność tarczycy subkliniczna, zaburzenia gospodarki lipidowej, stan po hemikolektomii, stan po przezskórnej angioplastyce wieńcowej
Rozpoczęcie: 5 maja 2026
Zakończenie: 5 sierpnia 2026

Opis zbiórki

2025 rok całkowicie odmienił nasze życie. To wtedy moja ukochana babcia przeszła poważny udar niedokrwienny mózgu. Uszkodzeniu uległa prawa półkula – ta, która odpowiada za ruch, orientację przestrzenną i świadomość. Od tamtej chwili nic już nie jest takie samo…

Babcia przez całe życie była osobą ciepłą, odpowiedzialną i pomocną. Dziś nie chodzi samodzielnie. Upada, nie kontroluje swojego ciała, nie rozpoznaje bliskich. Czasami myli osoby zmarłe z żyjącymi, innym razem milczy przez wiele godzin lub mówi do siebie. Nie potrafi sama jeść, traci na wadze, a jej ciało słabnie z dnia na dzień.

Renata Pecht-Szymańska

Często jest przestraszona i zagubiona. Patrząc na nią, serce pęka, bo udar zabrał jej zdolność funkcjonowania, a wraz z nią spokój i radość życia. Udar zabrał jej samodzielność, ale wciąż możemy walczyć o to, żeby miała bezpieczeństwo, godność i jak najlepszą opiekę.

Dzięki ogromnej dobroci ludzi o wielkich sercach babcia mogła przebywać w ośrodku opiekuńczym, a ostatnio przenieśliśmy ją do innego. Warunki są tam dużo lepsze niż wcześniej, na miejscu dostępny jest lekarz, pielęgniarki, rehabilitanci oraz specjaliści, którzy na bieżąco czuwają nad jej stanem. Dla osoby w takim stanie jak babcia to ogromnie ważne, bo wymaga ona stałej opieki i nadzoru przez całą dobę.

Oprócz rehabilitacji ruchowej babcia ma również zajęcia wspierające funkcje poznawcze. Są potrzebne, żeby jak najdłużej utrzymać ją w takim stanie, w jakim jeszcze jest – żeby nie doszło do całkowitego wycofania, pogorszenia kontaktu i dalszej utraty sprawności. Gdyby nie codzienna rehabilitacja, opieka i ćwiczenia, bardzo prawdopodobne, że babcia stałaby się osobą leżącą. Każdy dzień pracy specjalistów pomaga utrzymać to, co jeszcze udało się zachować.

Niestety koszty tej opieki są ogromne. Sam pobyt w ośrodku kosztuje około 8000 zł miesięcznie. Do tego dochodzi codzienna rehabilitacja – około 1400 zł miesięcznie, leki, środki pielęgnacyjne, wizyty specjalistów, opieka psychiatryczna, logopeda i zajęcia poznawcze.

Renata Pecht-Szymańska

Nasza rodzina przez wiele miesięcy próbowała radzić sobie sama, ale dalsze finansowanie pobytu, leczenia i rehabilitacji staje się coraz trudniejsze. A przerwanie tych działań oznaczałoby dla babci ogromne ryzyko pogorszenia stanu. Dlatego proszę o dalsze wsparcie. Chcielibyśmy zebrać środki przynajmniej na najbliższe 2–3 miesiące pobytu babci w ośrodku, rehabilitacji i opieki specjalistycznej.

Babcia całe życie była oparciem dla innych. Pomagała, wspierała, nigdy nie odwracała się od ludzi w potrzebie. Dziś to ona potrzebuje naszej pomocy, naszej wiary i serca. Proszę, pomóż mi jeszcze raz zawalczyć o jej przyszłość, o jej zdrowie, o odrobinę spokoju i godności. Nie pozwólmy, by lata troski o innych skończyły się samotną walką z chorobą. Z całego serca dziękuję za każde wsparcie, każdą złotówkę i każde dobre słowo. Wierzę, że dobro, które damy Babci dziś – kiedyś wróci do każdego z nas.

Karol, wnuk Renaty 

Wybierz zakładkę
Sortuj według