Renata Sendor - zdjęcie główne

Pomóż mi wygrać z rakiem❗️ Nie mogę ryzykować wznowy. Operacja to konieczność!

Cel zbiórki: Nierefundowana mastektomia piersi lewej z rekonstrukcją

Organizator zbiórki:
Renata Sendor, 39 lat
Waksmund
Rak piersi prawej, stan po mastektomii z rekonstrukcją, stan po limfadenektomii pachowej
Rozpoczęcie: 18 lutego 2026
Zakończenie: 18 maja 2026
681 zł(3,2%)
Brakuje 20 596 zł
WesprzyjWsparło 14 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0931147
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0931147 Renata
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Renacie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Nierefundowana mastektomia piersi lewej z rekonstrukcją

Organizator zbiórki:
Renata Sendor, 39 lat
Waksmund
Rak piersi prawej, stan po mastektomii z rekonstrukcją, stan po limfadenektomii pachowej
Rozpoczęcie: 18 lutego 2026
Zakończenie: 18 maja 2026

Opis zbiórki

Mój synek odwozi mnie na badania i kolejne dawki chemii. Czeka w samochodzie z tatą, aż wejdę do szpitala. Później jadą do przedszkola. Mój synek nie rozumie, co się dzieje.

Sama wyczułam guzka. Zupełnie przypadkiem. Szybko udałam się z tym do lekarza. Zostałam skierowana na USG, a następnie do lekarza specjalisty. Po miesiącu już wiedziałam.

Wykryto u mnie nowotwór złośliwy piersi. Natychmiast wdrożono chemioterapię. Przyjmowałam ją przez pół roku, a po zakończeniu leczenia zaplanowano operację.

Niestety, oprócz mastektomii prawej piersi konieczne było również wycięcie węzłów chłonnych pachowych. Pół roku przyjmowania chemii bardzo mnie osłabiło. Po operacji dodatkowo odczuwałam ból. Węzły chłonne goiły się dłużej niż pierś. Mobilność mojej prawej ręki nadal jest ograniczona. Nie mogę jej swobodnie unieść. Potrzebuję rehabilitacji.

Renata Sendor

W teorii najgorsze mam za sobą. Jednak nikt nie potrafi jednoznacznie odpowiedź na pytanie, czy pokonałam chorobę. Rak, który mnie zaatakował, jest luminalny – hormonozależny. Przez kolejne cztery lata muszę przyjmować hormony. Co cztery tygodnie jadę na zastrzyk. Do czerwca będę przyjmować chemioterapię uzupełniającą. Pozostaję pod stałą obserwacją lekarzy.

Chcę wierzyć, że to już koniec, że nie grozi mi wznowa. Prawda jest jednak taka, że nie mogę być tego pewna. Moje leczenie nadal trwa.

Chciałabym zapobiegawczo usunąć także lewą pierś i od razu wykonać rekonstrukcję. Nie jestem obciążona genetycznie, więc nie mogę skorzystać z refundacji. Muszę zrobić operację prywatnie, a to wiąże się z kosztami, których nie jestem w stanie teraz pokryć.

Mój synek ma tylko pięć lat. Ze względu na niego – nie mogę ryzykować wznowy i kolejnej linii leczenia. Chcę być obecna w jego życiu, chcę widzieć, jak dorasta. Chcę spędzić jeszcze wiele chwil z mężem. Proszę, wesprzyjcie mnie w tej walce.

Renata

Wybierz zakładkę
Sortuj według