❗️Samotna mama walczy o życie. Pomoc potrzebna natychmiast

Cel zbiórki: kontynuacja leczenia onkologicznego w Niemczech

Organizator zbiórki:
Renata Walczak, 49 lat
Maków, mazowieckie
Glejak wielopostaciowy IV stopnia
Rozpoczęcie: 8 grudnia 2021
Zakończenie: 14 lipca 2022
129 982 zł(100,11%)
Wsparło 3709 osób

Cel zbiórki: kontynuacja leczenia onkologicznego w Niemczech

Organizator zbiórki:
Renata Walczak, 49 lat
Maków, mazowieckie
Glejak wielopostaciowy IV stopnia
Rozpoczęcie: 8 grudnia 2021
Zakończenie: 14 lipca 2022

Aktualizacje

  • Ratuj Renatę!

    Apel od Renaty

    "Leczę się na glejaka mózgu. Po ostatniej wizycie, lekarz powiedział, że mój stan się bardzo poprawił. Guz się zmniejszył, ale potrzebne jest jeszcze pół roku leczenia. Potrzebne są bardzo duże pieniądze – nie stać mnie to leczenie.

    Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie i jeszcze raz proszę o pomoc, ponieważ tak BARDZO, BARDZO CHCĘ ŻYĆ!"

  • Tylko kilka tygodni, by zebrać kolejne środki❗️Prosimy, pomóż...

    W ostatnich dniach dostaliśmy kolejne papiery na leczenie... Kontynuacja immunoterapii w Kolonii to ogromny koszt. Na pasku zbiórki musi być minimum 120 tysięcy złotych, by starczyło na opłacenie kolejnego etapu leczenia.

    Nasza zbiórka trwa już kilka miesięcy, a zebrane do tej pory środki zostały już wydane na pierwsze etapy terapii. W tym momencie nie mamy już nic, a możemy stracić wszystko!

    Renata Walczak

    Dotychczasowe leczenie przynosi bardzo dobre efekty! Neurolog w naszym kraju odstawił część leków, ponieważ ustąpiły napady padaczki i stan Renaty bardzo się poprawił. Pan doktor z kliniki w Kolonii powiedział, że badania nie dają złudzeń – wszystko idzie w dobrym kierunku! Jesteśmy przerażeni, bo Renia musi kontynuować leczenie. Nie możemy jej odebrać tej nadziei i powiedzieć – nie mamy już pieniędzy... 

    Do niedawna mogła liczyć na wsparcie Rodziców, ale niestety, dwa 29 stycznia zmarł nasz ukochany tata. Pomimo ogromnego żalu i tęsknoty trzymamy się razem, wierząc, że uda się ocalić Renię!

    Proszę, nie zostawiajcie nas...

    najbliżsi Reni

  • ❗️Jeśli przerwiemy terapię, jedyna szansa na życie Mamy przepadnie...

    Terapia daje widoczne efekty! Mama jest w lepszej formie, a lekarze ze wszystkich sił walczą o zdrowie i życie. Kolejna wizyta została zaplanowana, a leczenie powinno potrwać jeszcze co najmniej rok. Tymczasem już teraz brakuje nam środków! 

    Brak leczenia w przypadku Mamy oznacza rosnące ryzyko!

    Renata Walczak

    Z przerażeniem patrzę w przyszłość. Każdego dnia widzę w oczach mamy strach. Ona zaciska zęby znosząc ogromny ból, a my choć walczymy ze wszystkich sił, nie jesteśmy w stanie zdobyć takich środków! Od tej sumy zależy życie Mamy, przyszłość całej naszej rodziny! 

    Pomóż, proszę! Każdy kolejny wyjazd to nowa nadzieja na życie!

    Dla mnie i Rodzeństwa Mama jest wszystkim… 
    Córka, Angelika 

Opis zbiórki

Kiedy myślisz, że wyczerpałeś już limit tragedii, a za rogiem czeka kolejna zła informacja, masz dwie możliwości - możesz się poddać i zrezygnować albo podjąć walkę. Terapia trwa, ale jej przerwanie to dla mojej mamy wyrok śmierci. Nie wyobrażam sobie życia bez niej… Nie wyobrażam sobie, że po takiej batalii przegramy tę walkę. 

Koszmarna historia ma ciąg dalszy: mama wciąż potrzebuje pomocy i wsparcia, bo terapia daje efekty, a przerwanie leczenia może być tragiczne w skutkach. Nie możemy do tego dopuścić! Dopiero usłyszeliśmy u lekarza, że jest szansa i nadzieja na pokonanie choroby. Dopiero dostaliśmy informację, że choroba może być w odwrocie. Nie wiem, jak przejść do porządku dziennego nad tym, że przez brak środków leczenie mogłoby zostać wstrzymane. Nie wiem, jak przygotować Mamę na taką informację. Nie wiem, jak poradzić sobie z myślą, że ona mogłaby zniknąć z naszego życia na zawsze. 

Renata Walczak

Znów stajemy do walki, znów błagam o pomoc! Poznaj historię naszej rodziny:

Mam 20 lat, dwójkę młodszego, niepełnosprawnego rodzeństwa i śmiertelnie chorą mamę. Diagnoza: glejak wielopostaciowy IV stopnia - była szokiem dla mnie i całej naszej rodziny. Złośliwy nowotwór bardzo trudny do leczenia. 

Mój brat, Piotrek ma zespół Downa, a Dominika choruje na padaczkę lekooporną. Tylko ja z naszej trójki jestem zdrowa. Napisać, że mama poświęciła wszystkie swoje siły, by nas wychować, to jak nic nie napisać. Ciągła walka o zdrowie, nieprzespane noce, nieustanne wizyty u specjalistów. Tak wygląda nasza codzienność, od której nie ma odwrotu. 

Renata Walczak

W styczniu 2020 roku mama przeszła operację usunięcia guza, a następnie radioterapię i chemioterapię. Przeżyliśmy przez piekło. Wkrótce rozpoczęła się pandemia i wszystko stanęło na głowie. Dzięki przeprowadzonemu leczeniu, udało nam się zdobyć kilka miesięcy spokoju. Niestety, kontrolny rezonans z końca września ujawnił ponowny rozrost komórek nowotworowych. Potwór wrócił - silniejszy. 

Przed nami wyzwanie, bo tylko kontynuacja terapii daje nadzieję na poprawę sytuacji. Koszty rosną, a ja mimo chęci nie jestem w stanie zdobyć takiej kwoty. Jestem zrozpaczona wizją tego, że przez brak środków stracę mamę już na zawsze… Dla nas mama zawsze była bohaterką. Wspieram ją jak mogę, ale nie zapewnię jej tego, co najważniejsze - terapii ratującej życie. Proszę, pomóż! 

Serce mi pęka z bólu, kiedy widzę, jak mama gaśnie. Tak bardzo chciałabym ją uratować. Dlatego proszę w imieniu mamy, swoim i mojego rodzeństwa o wsparcie... Proszę, pomóż nam ocalić mamę, żeby jak najdłużej mogła zostać z nami...

Angelika - córka

____

Zobacz apel o pomoc! To nagranie porusza serca...