Renia walczy z rakiem - operacja już 23 września!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 7 093 osoby
479 961,27 zł (104,93%)
Zbiórka na cel
Operacja kręgosłupa w klinice Gemelli, wizyty kontrolne, rehabilitacja

Renata Zając, 10 lat

Przemyśl, podkarpackie

Stan po usunięciu złośliwego guza mózgu - zniekształcenie kręgosłupa, porażenie czterokończynowe

Rozpoczęcie: 7 Września 2020
Zakończenie: 23 Września 2020

17 Września 2020, 14:36
Mamy 100%! Dziękujemy!

Drodzy Darczyńcy,

dzięki Państwa życzliwości i empatii udało nam się zebrać kwotę, która pozwoli nam spojrzeć z nadzieją w przyszłość medyczną Renaty – zabezpieczony został nie tylko cel zbiórki, ale również proces rehabilitacji i usprawniana Renaty.

Zbiórka pozostaje otwarta do 23 września. Cała nadwyżka zostanie przeznaczona na dalsze leczenie Reni.

„Jest taka stara i mądra gra: że ja to ty, a ty to ja…” - napisał J. Mikołajewski, to słowa o empatii i zrozumieniu, to słowa o grze, jaką wspólnie rozegraliśmy. Pierwsza runda jest za nami. Teraz nastąpi najtrudniejsza jej część – rozgrywka o życie i jego jakość.

Bądźcie nam w najbliższych tygodniach życzliwi, każdy na swój sposób: dobrą, życzliwą myślą, westchnieniem czy modlitwą.

Iwona i Tomek Zając

W styczniu 2018 roku zaczęliśmy walkę o życie Reni. Ta choroba uderzyła w nas mocno. Byliśmy nieprzygotowani… Nowotwór złośliwy, wyrok. Żadne dziecko nie powinno tak cierpieć… Dziś nasza córeczka musi przejść pilną, skomplikowaną operację w Rzymie. Jej termin został wyznaczony już na 23 września! Mamy krytycznie mało czasu. Bez Waszej pomocy nie damy rady. Każda wpłata i każda minuta się liczy!

Renata Zając

Naszą roześmianą ośmiolatkę zaatakował złośliwy guz mózgu, medulloblastoma. Renata zderzyła się z brutalnością choroby, która odebrała jej dzieciństwo. Operacja mózgu, którą ledwie przeżyła, 37 nocy w stanie krytycznym z rurą intubacyjną w tchawicy, 2 lata chemio- i radioterapii, nieustanne wizyty w szpitalach, ogromny, niewyobrażalny wysiłek podczas codziennej rehabilitacji przez ponad 600 dni. To wszystko dotknęło naszą córkę. Mogliśmy tylko być obok, bo choć bardzo byśmy chcieli, nie jesteśmy w stanie przejąć tej choroby, uwolnić jej od bólu i strachu onkologii...

Renata Zając

W wyniku nieudanej operacji, która okazała się klęską, sprawne do tej pory dziecko zostało brutalnie okaleczone. Renia przeszła porażenie czterokończynowe, reanimację po przemieszczeniu się rurki tracheotomijnej, odmę, zatrzymanie pracy układu pokarmowego, problem ze wzrokiem… Nasza córeczka każdego dnia poświęca mnóstwo sił i energii na ćwiczenia, walcząc z determinacją o utraconą jakość życia i powrót do dzieciństwa, które odebrał nowotwór i ciężkie leczenie. Ale teraz zagraża jej coś, z czym nie poradzi sobie bez natychmiastowej pomocy.  Zniekształcenie kręgosłupa, które powstało w trakcie i z powodu leczenia spędza nam sen z powiek...

Lekarze nas popędzają, nie mamy czasu... Bez operacji w ciągu roku Renia będzie sparaliżowana. Ryzyko operacyjne jest ogromne - rozciąga się od ograniczenia ruchomości głowy aż do śmierci. Ale nie mamy wyjścia - dla naszej córki operacja to jedyna szansa. 

Renata Zając

Myśleliśmy, że najtrudniejszą część drogi do zdrowia mamy za sobą. Teraz okazuje się, że walkę o życie rozpoczynamy kolejny raz. Ale jest trudniej. Nie ma już miejsca na kolejny błąd!

Specjaliści z Polski, Londynu i Rzymu jednomyślnie twierdzą, że ratunkiem dla Reni jest wieloetapowa, skomplikowana operacja odcinka szyjnego. Taką operację może przeprowadzić tylko doświadczony zespół. Na nasz apel odpowiedział profesor Massimiliano Visocchi z kliniki Gemelli w Rzymie  - europejski specjalista, który ma duże doświadczenie, podejmie się tego zadania.

Renata Zając

Niestety nie stać nas na samodzielne opłacenie kosztów operacji w Rzymie, dlatego prosimy o pomoc. Dla Reni. Ta mała wielka bohaterka potrzebuje pomocy. Dziś nowotwór jest w remisji, ale komplikacja jest równie niebezpieczna, co wznowa!

Zrobimy wszystko, co powinniśmy zrobić, żeby pomóc naszej córeczce. Wszystko. Żeby już nie było łez, smutnego wzroku, pozostawionych w domu kotów, opuszczonych książek, rozdzielonej rodziny, pytań: „Mamo, dlaczego ja zachorowałam…?”. Przede wszystkim dlatego, że Renia jest jedyna i niepowtarzalna. I wycierpiała już zbyt wiele...


Prosimy o pomoc. Nawet drobna wpłata ma znaczenie. Inaczej Renia straci swoją szansę. Dla niej ostatnią... Prosimy o wsparcie dla naszej córeczki. Goni nas czas, ale nie możemy stracić wiary. Renia musi wygrać swoje życie!

Iwona i Tomasz, rodzice Reni

___________________________

➡️ Losy Reni możesz śledzić także na FB: Renia walczy z rakiem

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 7 093 osoby
479 961,27 zł (104,93%)