Robert Brzostowski - zdjęcie główne

Z dnia na dzień nasze życie legło w gruzach❗️ Nowotwór zaatakował mojego brata!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Robert Brzostowski, 57 lat
Smardzew, łódzkie
Rozsiany proces nowotworowy - guz nerki lewej z naciekiem na ogon trzustki, guz mózgu okolicy czołowej, prawdopodobnie o charakterze przerzutowym, podejrzenie ogniska przerzutowego lewego płuca, padaczka objawowa
Rozpoczęcie: 3 marca 2025
Zakończenie: 15 września 2025
6109 zł
Wsparły 64 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Robert Brzostowski, 57 lat
Smardzew, łódzkie
Rozsiany proces nowotworowy - guz nerki lewej z naciekiem na ogon trzustki, guz mózgu okolicy czołowej, prawdopodobnie o charakterze przerzutowym, podejrzenie ogniska przerzutowego lewego płuca, padaczka objawowa
Rozpoczęcie: 3 marca 2025
Zakończenie: 15 września 2025

Opis zbiórki

To wszystko wydarzyło się tak nagle, że nadal nie mogę w to uwierzyć! Wydawało się, że mój brat cieszył się dobrym zdrowiem. Niestety wtedy w naszym życiu pojawiła się ta straszna diagnoza! Teraz potrzebujemy Waszej pomocy!

Pierwsze sygnały pojawiły się całkiem niedawno. Robert wskazywał, że coraz częściej brakowało mu słów i pojawiały się zaniki pamięci. Zdarzało się, że np. szedł z pilotem do telewizora do łazienki i nie potrafił wyjaśnić, dlaczego tak się stało. Nie chcieliśmy tego bagatelizować, więc brat zaczął szukać pomocy specjalistów. 

Robert odwiedził lekarzy, a także przeszedł pierwsze badania. Jednak ich wyniki nie wykazały nieprawidłowości. Wydawało się, że nie ma powodów do zmartwień, niestety wtedy doszło do pierwszego ataku padaczki! Mój brat upadł, na kilka minut stracił świadomość, nie mógł mówić, ani się ruszać! Byłam przerażona, a Robert trafił do szpitala!

Niestety najgorsze było dopiero przed nami… Lekarze wykonali wiele badań, które w końcu potwierdziły tę straszną diagnozę – nowotwór złośliwy nerki! Pojawiły się też przerzuty do mózgu i płuc. Nie mogłam w to uwierzyć! Wtedy nasze życie legło w gruzach… Nie mogliśmy się jednak poddać i mój brat rozpoczął leczenie.

Choroba bardzo osłabiła Roberta. Pojawiają się dni, kiedy sam nie może się nawet podnieść i potrzebuje wsparcia drugiej osoby przy zwyczajnych, codziennych czynnościach. Niestety nawracające ataki padaczki dodatkowo pogarszają jego stan zdrowia. Dlatego teraz tak ważna jest opieka wielu specjalistów, a także kontynuowanie leczenia i rehabilitacji. To nasza jedyna szansa na lepsze jutro!

Chciałabym, aby ostatnie miesiące były tylko koszmarem, z którego zaraz się obudzę! Jednak teraz myślę tylko o tym, jak mogę pomóc Robertowi. Dodatkową trudnością, z którą się mierzymy, są ogromne koszty opieki medycznej i dalszego leczenia. Dlatego chciałabym Was poprosić o wsparcie! Tylko tak mój brat będzie mógł kontynuować tę trudną walkę o zdrowie!

Magdalena, siostra Roberta

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    33 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł