

Robert nagle stracił przytomność i uderzył głową o podłogę! Pomóż w walce o zdrowie oddanego męża i taty!
Cel zbiórki: 6-miesięczny turnus rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: 6-miesięczny turnus rehabilitacyjny
Aktualizacje
Przed Robertem długa, kręta i kosztowna droga do zdrowia oraz sprawności! Potrzebne wsparcie!
Kochani, z całego serca dziękujemy za dotychczasową pomoc i wsparcie! Dzięki Wam Robert mógł wrócić do domu – to dla nas ogromny sukces i ulga. Niestety, to dopiero początek najtrudniejszej i najdłuższej części tej drogi…
Przed Robertem codzienna, bardzo intensywna rehabilitacja. Każdy dzień to wiele godzin ćwiczeń – nauka siadania, wstawania, a w przyszłości stawiania pierwszych kroków. Do tego dochodzą zajęcia z logopedą i neurologopedą, by mógł powoli odzyskiwać mowę i możliwość komunikacji. Tak bardzo marzymy, by móc znowu usłyszeć jego głos. By mógł powiedzieć, co myśli, co czuje, o czym marzy… Teraz funkcjonujemy w zaklętym świecie wątpliwości i domysłów…
Potrzebna jest także rehabilitacja zajęciowa – nauka codziennych czynności takich jak jedzenie, ubieranie się czy trzymanie przedmiotów. Ogromnie ważne jest też wsparcie psychologiczne, które pozwoli Robertowi odbudować pamięć, koncentrację i równowagę emocjonalną.Każdy, nawet najmniejszy postęp, kosztuje go ogrom sił, ale daje nam wszystkim wielką nadzieję. To jednak wymaga systematyczności i wielu godzin terapii tygodniowo – niestety, koszty prywatnych specjalistów, turnusów rehabilitacyjnych i sprzętu do ćwiczeń są ogromne i przekraczają nasze możliwości.
Dlatego prosimy Was o dalsze wsparcie! To dzięki Wam Robert już dziś jest w domu i walczy każdego dnia o sprawność. Wierzymy, że razem możemy osiągnąć jeszcze więcej i sprawić, że znów stanie na nogi.
Z wdzięcznością,
Bliscy Roberta
Opis zbiórki
Robert to kochający mąż i tata. Zawsze był pełen energii, pasjonował się motoryzacją – uwielbiał jazdę na motorze i quadzie, a zawodowo pracował jako operator koparki. Był zdrowym, silnym mężczyzną, który nigdy nie chorował. Wszystko zmieniło się w jednej chwili...
11 grudnia 2024 r. podczas rozmowy telefonicznej w domu nagle stracił przytomność i upadł na podłogę… Żona nie zdążyła go złapać – Robert uderzył kilkukrotnie głową o podłogę, co doprowadziło do poważnego urazu czaszkowo-mózgowego.
Nie było czasu do stracenia! Robert został zabrany przez pogotowie i trafił do szpitala wojewódzkiego w Bielsku-Białej, gdzie przez miesiąc nie było z nim żadnego kontaktu. To, co się stało było dla nas ogromnym szokiem. Jego stan był ciężki – Robert został zaintubowany, zmagał się z problemami z płucami i wymagał tlenoterapii.

Po miesiącu trafił do kolejnego szpitala, gdzie pojawiły się kolejne problemy. Robert doznał zakażenia dróg moczowych, co znacznie pogorszyło jego stan. Znów znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Na szczęście po wielu dniach walki stan zapalny zaczął ustępować...
Obecnie Robert przebywa w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym w Krakowie. Wciąż potrzebuje długotrwałego leczenia, specjalistycznej opieki i wsparcia, aby móc walczyć o powrót do życia sprzed wypadku – życia męża, ojca i pasjonata motoryzacji. Wierzymy, że intensywna 6-miesięczna rehabilitacja i nasze wsparcie sprawią, że odzyska samodzielność. Niestety, jej koszty są zawrotne…
Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc dla Roberta. Każda wpłata to krok w stronę jego powrotu do zdrowia i sprawności. Dziękujemy za wsparcie…
Bliscy Roberta
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa550 zł
- Władysław Wawak200 zł
- Hawranek100 zł
- A&A100 zł
- Wpłata anonimowaX zł