
KRYTYCZNIE PILNE❗️ Mamy czas do 2 sierpnia. Pomóżcie ocalić naszego tatę!
Cel zbiórki: Nierefundowana operacja neurochirurgiczna, rehabilitacja
Cel zbiórki: Nierefundowana operacja neurochirurgiczna, rehabilitacja
Opis zbiórki
BARDZO PILNE❗️22 lipca dowiedzieliśmy się, że guz mózgu (glejak wielopostaciowy IV stopnia) odrasta. 5 sierpnia odbędzie się pilna operacja usunięcia masy guza. To będzie już 4 operacja. Doktor z Kluczborka po raz 3 podejmie się usunięcia glejaka.
13 czerwca 2021 usłyszeliśmy diagnozę naszego taty. Robert zachorował na śmiertelny nowotwór. Lekarze dawali mu 6-9 miesięcy życia. Nie boję się nazwać mojego taty bohaterem. Walczy z glejakiem 3 lata. Niestety ostatnia wiadomość z Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach była dla nas brutalna. Guz wraca.
Musimy działać natychmiastowo, bo tylko tak możemy przedłużyć życie mojemu tacie. Błagałam Państwa o pomoc 3 lata temu, będę błagać Was też dziś. Obiecałam sobie, że zrobię wszystko, co mogę by dać mojemu tacie czas.

Kochamy go najczulej i najgłebiej. A to opis naszej całej historii:
16 czerwca 2021 odbyła się pierwsza operacja w Anglii. Mój tata wtedy pracował za granicą. Po powrocie do Polski rozpoczęliśmy radioterapię i chemioterapię, która nie przyniosła skutków. 6 grudnia 2021 odbyła się druga operacja, tata po niej otrzymał mocniejszą chemię i radioterapię.
Minął rok względnego spokoju, chociaż choroba cały czas nie odpuszczała, MIMO zakupu nierefundowanego leku z Niemiec i dokładnie rok później w 2023 roku odbyła się trzecia operacja. Dr Libionka sprawił, że przez 1,5 roku guz nie dawał znaków.
Aż do 22 lipca 2024. Glejak wrócił. Pękły nam serca. Nie ma większego bólu, niż ten, kiedy dowiadujesz się, że nowotwór wraca. Obecnie jesteśmy po konsultacji ze szpitalem w Gliwicach.

Najskuteczniejsza będzie ponowna operacja. Niestety tak samo jak dwie poprzednie operacje nie jest ona refundowana. Po wstępnych rozmowach koszt operacji i rehabilitacji wynosi 80 000 zł.
Błagam o danie nam jeszcze jednej szansy. Walczymy o czas, o te niezastąpione rodzinne chwile. Chcę tylko nadmienić, że są Państwo dla nas nadzieją. Dziękujemy za każdą poprzednią wpłatę, to dzięki Wam nasz tata żyje ze śmiertelną chorobą już trzy lata. Błagam o trochę więcej czasu.
Klaudia z siostrą i mamą
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł