
Proszę, pomóżcie uratować mojego tatę❗️Operacja już 7 grudnia!
Cel zbiórki: Operacja wycięcia guza mózgu
Cel zbiórki: Operacja wycięcia guza mózgu
Aktualizacje
Mamy środki na operację! Dziękujemy! Walczymy dalej!
Drodzy przyjaciele i nieznajomi Pomagacze – udało się! Dzięki Wam w błyskawicznym tempie udało się zebrać środki na operację taty!
Dziękujemy!
Zbiórka pozostaje wciąż otwarta, bo to dopiero początek naszej walki. Wiemy już teraz, że będą potrzebne nam nierefundowane leki uzupełniające leczenie, ponieważ refundowana chemia nie działa.Prosimy, bądźcie z nami dalej i trzymajcie kciuki za tatę Roberta!
Córka z rodziną
Opis zbiórki
Bardzo proszę o dla mojego kochanego taty! Jesteście moją jedyną nadzieją, by go uratować! Mój tata Robert ma dopiero 49 lat. Walczy z okrutnym nowotworem – guzem mózgu, glejakiem w IV stadium złośliwości! Ale mamy zamiar tę walkę wygrać. Mój tatuś musi żyć! Proszę, pomóżcie… Operacja już 7 grudnia!
Żyliśmy jak większość – rodzina, studia, praca, dom, znajomi, codzienne sprawy te bardziej i te mniej istotne. Jeden dzień za drugim. Wspólne plany, marzenia, troski… To, do czego dziś tak bardzo tęsknimy, a co odebrała nam dramatyczna diagnoza taty...
W czerwcu bieżącego roku życie postawiło naszą rodzinę przed wielkim wyzwaniem. Zaczęła się heroiczna walka. Tata nagle zaczął gorzej widzieć, pole widzenia się zawężało, pojawiły się problemy z mówieniem…
13 czerwca trafił do szpitala i tam 16 czerwca został zoperowany. W jego głowie był ogromny guz o wymiarach 6x4 cm! Po szczegółowej diagnostyce usłyszeliśmy diagnozę – glejak wielopostaciowy IV stopnia, najbardziej złośliwy nowotwór mózgu. Byliśmy w szoku...
Od tego momentu życie taty, moje i całej rodziny wywróciło się do góry nogami. Zaczęła się heroiczna walka…
8 sierpnia zaczęliśmy radio-chemioterapię w Radomskim Centrum Onkologii. Leczenie trwało 6 tygodni. Po tym czasie nastąpił miesiąc przerwy. W październiku rozpoczęliśmy leczenie chemioterapią w tabletkach, podawaną przez 5 dni w miesiącu. Mieliśmy nadzieję na więcej czasu, ale terapia nie zadziałała!
30 listopada dowiedzieliśmy się, że guz odrasta, a tradycyjna chemia nie pomaga! Nie możemy się jednak poddać, tata się nie poddaje! Będziemy walczyć tak długo jak to możliwe. Bo życie człowieka jest najcenniejszym darem... A chodzi przecież o życie mojego taty, bez którego nie wyobrażam sobie życia...
Jestem wdzięczna za każdą pomoc. Zaangażowanie całej rodziny i przyjaciół w poszukiwaniu dostępnych w kraju i za granicą metod leczenia daje nam nadzieję na wygranie tej walki…!
Przed tatą pilna operacja wycięcia guza mózgu, za którą musimy zapłacić sami. Niestety, to kolosalna kwota...
Prosimy wszystkich o pomoc. Najdrobniejszy gest. Każda złotówka jest ważna. Po operacji będziemy szukać dalszych metod leczenia, które będą uzupełniającą terapią mającą za zadanie sprawić, że guz nie wróci.
Chcemy, tylko by tata był przy nas jak najdłużej, by jeszcze mógł cieszyć się życiem. Pomóżcie…
Klaudia, córka Roberta
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Anonimowy PomagaczX zł