Robert Marcinik - zdjęcie główne

Udar przyszedł nagle i bezlitośnie... Lekarze stawiają sprawę jasno: kosztowna rehabilitacja to dla Roberta JEDYNA szansa! RATUJ❗️

Cel zbiórki: Turnusy rehabilitacyjne, leczenie, transport

Organizator zbiórki:
Robert Marcinik, 54 lata
Łukowe
Udar mózgu prawostronny
Rozpoczęcie: 10 marca 2026
Zakończenie: 10 czerwca 2026
290 zł(0,27%)
Brakuje 106 093 zł
WesprzyjWsparły 4 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0939207
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0939207 Robert

Cel zbiórki: Turnusy rehabilitacyjne, leczenie, transport

Organizator zbiórki:
Robert Marcinik, 54 lata
Łukowe
Udar mózgu prawostronny
Rozpoczęcie: 10 marca 2026
Zakończenie: 10 czerwca 2026

Opis zbiórki

Mój tata zawsze był dla nas oparciem. Silny, pracowity, obecny. Człowiek, który nigdy się nie skarżył i zawsze stawiał innych przed sobą. Niestety, jedna chwila zmieniła wszystko…

Udar przyszedł nagle i bezlitośnie, gdy tata był na delegacji w Niemczech. Jeszcze do niedawna samodzielny, aktywny i pełen sił mężczyzna... A dziś? Dziś tata zmaga się z poważnym niedowładem, widzeniem połowicznym, problemami z mową oraz codzienną bezradnością, która jest ogromnym cierpieniem zarówno dla niego, jak i dla naszej rodziny.

Patrzenie na tatę, który chce wstać, powiedzieć kilka słów czy wykonać najprostsze czynności, a nie jest w stanie, jest... niezwykle bolesne. Mimo to nie traci woli walki. Lekarze mówią, że będzie dobrze, lecz tylko pod jednym warunkiem: konieczna jest systematyczna i intensywna rehabilitacja.

Robert Marcinik

Koszt miesięcznej rehabilitacji wynosi około 30 000 zł. To kwota, która zdecydowanie przekracza nasze możliwości finansowe. Tato był jedynym żywicielem rodziny. W domu mieszkają jego schorowani rodzice, którzy wymagają nieustannej opieki całodobowej. Dlatego też moja mama nie ma możliwości pójścia do pracy. 

Wykorzystaliśmy już razem z mężem wszystkie nasze oszczędności i wsparcie najbliższych… Dziś stoimy pod ścianą – bez pomocy nie będziemy w stanie zapewnić tacie leczenia, które jest dla niego jedyną szansą na odzyskanie choć części sprawności i godnego życia.

Tato jest człowiekiem naprawdę pracowitym, zawsze dbał o ludzi wokół, służąc pomocą. Dziś to jednak on potrzebuje wsparcia. Pokażmy mu, że nie jest w tym całym dramacie sam. Pokażmy, że w tych najtrudniejszych momentach może liczyć na drugiego człowieka. Z góry dziękujemy za każdą formę pomocy. Za serce, zrozumienie i wiarę, że razem możemy pomóc tacie odzyskać życie, które tak bardzo kocha. 

Córka

Wybierz zakładkę
Sortuj według