Od 40 lat jeżdżę na wózku. Potrzebuję nowego sprzętu, by nadal być samodzielnym!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 110 osób
4 685 zł (18,19%)
Zbiórka na cel
Elektryczna przystawka do wózka inwalidzkiego

Robert Ryfczyński, 42 lata

Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie

Przepuklina oponowo-rdzeniowa

Rozpoczęcie: 16 Października 2019
Zakończenie: 16 Stycznia 2020

Przyszedł dzień, kiedy technika dogoniła potrzeby ludzi takich jak ja. Przyszła chwila, kiedy mogę wyjechać przed dom wymyślić dowolne miejsce, w które chce dotrzeć. Mogę być wreszcie w pełni niezależnym człowiekiem, który będzie normalnie żył. Los zmienił moje życie, sprawi, że do końca życia będę patrzył na świat z pozycji siedzącej, że nigdy nie stanę na nogi. Życie z takim wyrokiem można opanować, można po pewnym czasie budzić się bez poczucia, że wózek to niewola. Ale kiedy pojawia się na horyzoncie mała szansa, to trzeba ją wykorzystać. 

Dla mnie nadzieją jest pewne urządzenie, które widziałeś lub będziesz widział na ulicy. Specjalna przystawka do wózka inwalidzkiego, która w jednej chwili zamieni go w prawdziwy, szybki i mobilny skuter, którym można dotrzeć wszędzie, bez pomocy innych i komunikacji miejskiej.

Nie wiem, jak to jest grać z kumplami na boisku w piłkę. Nie wiem, jak to jest wędrować po górskich szlakach. Choć mam 40 lat wiele mnie w życiu ominęło przez chorobę. Od urodzenia choruję na przepuklinę oponowo-rdzeniową. Jestem całkowicie sparaliżowany od pasa w dół. Gdyby nie wózek inwalidzki choroba przykułaby mnie do łóżka i zamknęła w domu. 

Robert Ryfczyński

Mimo swojej niepełnosprawności staram się żyć normalnie. Staram się być samodzielnym i niezależnym. Śmieję się, że każdego dnia jak inni też wychodzę do pracy – bo zajęcia z terapeutą i fizjoterapia to przecież także praca, tylko nad własnym zdrowiem. Niestety jestem coraz starszy, a mięśnie rąk coraz słabsze. Coraz trudniej jest mi poruszać się na wózku, który mam. 

Od kilku lat marzę o specjalnej przystawce. Wygląda to trochę tak, jakby wózek zmienił się w trójkołowy motocykl. Napęd silnikowy jest przydatny w momentach zmęczenia, gdy wysiadają ręce lub przy bardziej wymagających trasach, np. podczas jazdy pod górkę. Niestety największym minusem przystawki jest jej koszt. Wiem, że nie wyzdrowieję. Pogodziłem się z tym, ale chcę być jak najdłużej samodzielny. Proszę, pomóż!

Robert

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 110 osób
4 685 zł (18,19%)