Gertruda Calik - zdjęcie główne

Rodzeństwo walczy o lepsze jutro! Choroba zabrała im wszystko.

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Gertruda Calik, 40 lat
Kraków, małopolskie
Dystrofia miotoniczna typu I
Rozpoczęcie: 6 października 2022
Zakończenie: 7 lutego 2026
10 336 zł(19,43%)
Brakuje 42 856 zł
WesprzyjWsparło 191 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0226258
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0226258 Gertruda
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Gertrudzie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Gertruda Calik, 40 lat
Kraków, małopolskie
Dystrofia miotoniczna typu I
Rozpoczęcie: 6 października 2022
Zakończenie: 7 lutego 2026

Opis zbiórki

Krzysztof i Gertruda to dorosłe dzieci pana Zbigniewa. Niestety każde z nich jest niepełnosprawne. Obydwoje zmagają się z dystrofią miotoniczna typu I, na którą chorowała też ich mama i babcia. Dystrofia miotoniczna jest chorobą dziedziczoną genetycznie, a ta rodzina dowiedziała się o tym, kiedy Gertruda i Krzysztof byli małymi dziećmi. 

1,5 roku temu, w wyniku powikłań po COVID-19, zmarła żona Pana Zbigniewa. Pan Zbigniew nie jest w stanie pracować, ponieważ zajmuje się całodobową opieką nad dorosłymi dziećmi. Utrzymują się z renty. 

4 lata temu, Krzysztof spadł ze schodów podczas wycieczki klasowej do muzeum i w wyniku tego doszło do krwawienia podpajęczynówkowego, ubytku czaszki i niedowładu prawej strony ciała.

Rok później z tych samych schodów, również na wycieczce klasowej, spadła Gertruda i tutaj skończyło się na przezkrętarzowym złamaniu kości udowej. Jej chód znacząco się pogorszył. Nie jest w stanie samodzielnie wychodzić na zewnątrz. Wejście na niewielki stopień bez osoby trzeciej jest niemożliwe.

Zanikowi ulegają poszczególne mięśnie kończyn dolnych, które odpowiadają za unoszenie stóp. Gertruda potrzebuje ortez, pasów derotacyjnych i innych sprzętów, żeby poprawić jakość swojego chodu.  

Gertruda Calik

2 lata temu u syna Pana Zbigniewa doszło do wielonarządowej niewydolności w wyniku pęknięcia wrzodu. Krzysztof spędził wtedy 3 miesiące w szpitalu, gdzie 3-krotnie był operowany przez powłoki brzuszne — usunięto część żołądka i jelit, następnie doszło do krwawienia do górnej części przewodu pokarmowego, ponownej operacji, podejrzenia nieszczelności i kolejnej operacji.

Rozwinęła się posocznica i doszło do martwiczych zmian w lewej stopie. Stopę udało się uratować od amputacji, ale to, co obumarło, spowodowało, że stopa jest dużo mniejsza, ma ubytki masy mięśniowej i siły. Potrzebna jest orteza, żeby Krzysztof mógł być pionizowany w specjalnych chodzikach czy pionizatorze.

Ze szpitala wrócił z sondą dojelitową, rurką tracheotomijną, ogromnymi przykurczami i zanikami mięśni.

Przy postępującej chorobie nerwowomięśniowej każdy taki szpitalny incydent powoduje, że choroba przyspiesza i osłabia pacjenta. Zabiera to, o co pacjent walczy każdego dnia. 

Zarówno Krzysztof, jak i Gertruda potrzebują rehabilitacji i sprzętu, który choć trochę ułatwi im tak trudną codzienność. Rodzina żyje skromnie, a nawet bardzo skromnie. Rzadko narzekają. Mają w sobie ogromną siłę, wiarę i szacunek do życia. I potrzebują pomocy, ale nie potrafią o nią prosić…

Aktualizacja:

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Krzysztofa. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje, a Darczyńców prosimy o dalsze wsparcie dla Gertrudy, która wciąż walczy o zdrowie.

Gertruda Calik

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową

Wybierz zakładkę
Sortuj według