
Tragedia rodziny! Tata i córeczka walczą o życie!
Cel zbiórki: Immunoterapia, szczepionka, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Immunoterapia, szczepionka, leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Ta zbiórka ratuje nie jedno, a dwa życia! Przeczytaj i pomóż rodzinie, którą spotkała niewyobrażalna tragedia:
Mam na imię Patrycję i nie wiem jakimi słowami opisać to, co się nam przydarzyło… Moja córeczka Sandra ma tylko 5 lat, a od roku walczy ze złośliwym nowotworem – neuroblastomą. Choroba wstrząsnęła naszą całą rodziną, a dziś o życie walczy również mój mąż – u Piotra zdiagnozowano glejaka! Błagam, ratujcie!
Rok temu, dokładnie 13 lutego 2025 roku u naszej córeczki zdiagnozowano neuroblastomę IV stopnia z przerzutami do kości ramiennej. Sandra miała aż 2 guzy wielkości ok. 8 cm i 2 cm... Nasz świat się zawalił.
Sandra miała tylko 4 latka, była taka maleńka bezbronna… Rozpoczęło się ratujące życie leczenie: chemia, później radioterapia kości ramiennej, która zmniejszyła guza o połowę. Dzięki temu Sandra mogła przejść operację, która pozwoliła usunąć guza razem z nadnerczem.

Przez 4 miesiące córeczka miała chemię podtrzymującą, zastrzyki na pobudzenie szpiku kostnego i w listopadzie udało się dokonać przeszczepu haploidentycznego – połowiczną zgodność miał tato Sandry – Piotr i to on został dawcą.
Czułam ogromna bezradność, patrząc na cierpienie córeczki… Po przeszczepie Sandra miała zakażenie broviaka. Poparzenie przełyku doprowadziło do żywienia pozajelitowego przez 10 dni. Tak bardzo się bałam, że ona tego nie wytrzyma…
Ale moja córeczka nie poddała się i walczy dalej. Przed Sandrą immunoterapia. Innych możliwości leczenia w Polsce już nie ma. Szansą da Sandry jest szczepionka, która ma zapobiegać nawrotom choroby, ale jest ona dostępna tylko w Stanach Zjednoczonych, a jej koszt poraża…
Niestety na tym nie kończy się nasza tragedia. Pod koniec roku mąż odczuwał drętwienie lewej strony ciała. Badania nic nie wykazywały… Dopiero gdy maż doznał paraliżu wykonano tomograf – w jego głowie był guz, który miał aż 5 cm! Kilka dni później wykonano biopsję. Diagnoza była druzgocąca: glejak wielopostaciowy IV stopnia i operacja w trybie pilnym.

Piotr przeszedł operację 13 lutego 2026 roku, szczęśliwie zakończyła się usunięciem całego guza. Ale mąż obecnie Piotr walczy z powikłaniami pooperacyjnymi – bakteryjnym zapaleniem opon mózgowych. Następnym etapem leczenia w Polsce jest chemioterapia i radioterapia i na tym kończą się dostępne możliwości leczenia w kraju.
Szukamy pomocy dosłownie wszędzie. Polecono nam klinikę w Kolonii w Niemczech i dostępne tam leczenie immunologiczne. Ale ono również jest poza naszym zasięgiem finansowym…
Mój mąż zrobiłby wszystko dla Sandry... Ale dziś sam potrzebuje pomocy. Dlatego ja muszę zawalczyć i dziś zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w walce o życie męża i ukochanej córeczki.
Z wyrazami szacunku,
Patrycja Rusak
- Dorota20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł