Roman Łopatka - zdjęcie główne

Pragnę wychować córkę, ale pożera mnie nowotwór trzustki! RATUNKU!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, leczenie alternatywne

Organizator zbiórki:
Roman Łopatka, 46 lat
Bielsko-Biała, śląskie
Nowotwór trzustki
Rozpoczęcie: 3 lutego 2025
Zakończenie: 20 lutego 2025
41 340 zł(194,29%)
Wsparło 297 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, leczenie alternatywne

Organizator zbiórki:
Roman Łopatka, 46 lat
Bielsko-Biała, śląskie
Nowotwór trzustki
Rozpoczęcie: 3 lutego 2025
Zakończenie: 20 lutego 2025

Kochani! Udało się! 💚
Dzięki Waszej pomocy i ogromnemu zaangażowaniu zebraliśmy niezbędną kwotę!

Z całego serca dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna. Swoją wpłatą odmieniliście moje życie! Życzę Wam, aby ten gest dobrego serca wrócił do Was wtedy, kiedy będziecie tego najbardziej potrzebować!

Z wdzięcznością,

Roman

Opis zbiórki

Jeszcze kilka miesięcy temu żyłem jak każdy z Was. Kochający rodzinę, aktywny facet, który z radością wsiadał na rower, by poczuć wiatr we włosach i cieszyć się życiem. Listopadowa przejażdżka miała być jak każda inna. Niestety, zwykła kraksa rowerowa okazała się początkiem mojego koszmaru.

Po upadku zacząłem odczuwać silny ból w okolicy śledziony. Wizyta na pogotowiu zakończyła się diagnozą ogólnych potłuczeń i receptą na leki przeciwbólowe. Ale ból nie ustępował. Przez sześć długich tygodni żyłem z nadzieją, że wszystko się unormuje. Niestety, badania USG i tomografia komputerowa przyniosły najgorszą z możliwych wiadomości...

Diagnoza brzmiała jak wyrok śmierci: NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY TRZUSTKI. W moim ciele znajduje się guz o wymiarach 59 mm x 32 mm. W jednej chwili moje życie rozsypało się na kawałki. Ten potwór zaczął pożerać mnie od środka, odbierając siły, zdrowie i nadzieję...

Roman Łopatka

W ciągu kilku miesięcy straciłem 25 kilogramów! Jestem już po trzeciej chemioterapii, każda z nich to walka o kolejny dzień. Leki przeciwbólowe i inne środki, które muszę przyjmować, kosztują fortunę. To dopiero początek, a ja już czuję, że siły słabną, nie tylko te fizyczne, ale przede wszystkim psychiczne.

Mój lekarz zaproponował mi nowatorską metodę leczenia – nierefundowane wlewy. To terapia, która daje mi nadzieję i szansę na zatrzymanie potwora, który mnie brutalnie wyniszcza. Niestety, ta metoda jest trudno dostępna w Polsce, a jej koszt przerasta moje możliwości finansowe.

Roman Łopatka

Potrzebuję przynajmniej trzech dawek tygodniowo. Każde podanie przez pielęgniarkę to wydatek rzędu 500-600 złotych. To suma, której nie jestem w stanie pokryć sam, a czas gra przeciwko mnie. Dlatego zwracam się do Was z ogromną prośbą. Pomóżcie mi zatrzymać zjadliwego przeciwnika. Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża mnie do szansy na życie. Do chwili, gdy znów będę mógł wsiąść na rower i poczuć, że żyję.

Nie pozwólcie, by nowotwór zabrał mi to, co najcenniejsze. Dziękuję za każdą pomoc, modlitwę i wsparcie. Razem możemy pokonać nawet najgroźniejszego wroga. Dziękuję z całego serca za każdy gest ludzkiej dobroci!

Roman

Wpłaty

Sortuj według