
Romanowi grozi amputacja! Pomóż mu przed nią uciec!
Cel zbiórki: Roczne leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Roczne leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
PILNE❗️Stan mojego brata wciąż się pogarsza! Druga noga zagrożona jest amputacją. POMOCY!
Kochani,
z całego serca dziękuję za Wasze dotychczasowe wsparcie! Niestety, stan mojego brata wciąż jest bardzo zły!Noga, która była zagrożona amputacją, jest na chwilę obecną stabilna. Wciąż jednak jest zabezpieczona ortezą i w dalszym ciągu trzeba na nią bardzo uważać.
Niestety, od września 2025 roku pojawił się ogromny problem z drugą nogą, której grozi amputacja! Najpierw doszło do zerwania ścięgna Achillesa, później pojawił się pęcherz na łydce, który zmienił się w otwartą i krwawiącą ranę, co doprowadziło do stanu zapalnego i martwicy na obszarze około 18 centymetrów!
Odbyło się już kilka zabiegów, rana była czyszczona, a martwe elementy – wycięte. To wszystko wiązało się z ogromnym bólem, od którego nie było ucieczki.
Nie wiem, co będzie dalej. Czy stan mojego brata znów się pogorszy? Bardzo chciałabym temu zapobiec, jednak na przeszkodzie stoją ogromne koszty, którym nie jestem w stanie sprostać. wizyty lekarskie oraz zabiegi wiążą się z kwotami, jakich nie jestem w stanie zebrać. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Każdy gest ma znaczenie!
Monika, siostra
Opis zbiórki
Czasem z pozoru błahe wydarzenia są w stanie przewartościować w naszym życiu wszystko. Mój brat przekonał się o tym w maju 2022 roku. Romek pracował jako kierowca samochodów ciężarowych. Jednego dnia, wychodził z pojazdu, ześlizgnął się ze stopni tira i złamał kości śródstopia.
Gdy Romka przetransportowano do szpitala, przeprowadzono niezbędną operację. Niestety, chociaż udało się poskładać wszystkie kości, podczas zabiegu doszło do uszkodzenia tętnicy grzbietowej stopy. Po czterech dniach brata wypisano ze szpitala z rozległą raną. Wdała się infekcja i Romek chwilę później znów znalazł się w szpitalu. Tym razem spędził w nim miesiąc. Już wtedy pojawiło się zagrożenie amputacją. Ostatecznie podjęto jednak decyzję o próbie ratowania stopy. Oczyszczono tkanki i brat otrzymał wypis. Rana się zasklepiła. Niestety, noga znów spuchła, co wzbudziło w Romku niepokój. Okazało się, że doszło do infekcji wewnętrznej - ropnia. Stan stopy coraz bardziej się pogarszał. Pojawił się jeszcze krwiak i kolejne infekcje. Po wykonanym prześwietleniu Romek usłyszał straszne wieści - w przypadku nawrotu zapalenia nie obejdzie się bez amputacji!
Brat usłyszał, że najlepiej udać się do kliniki w Krakowie na konsultację z lekarzem specjalizującym się w tak ciężkich przypadkach. Trafiają do niego osoby, które usłyszały wyroki amputacyjne, a który pomimo takich diagnoz, udało się uratować nogi. Pojechaliśmy i dowiedzieliśmy się, że jest szansa na ratunek. Niestety, jest to długotrwałe leczenie, które będzie wymagało ogromnych nakładów finansowych oraz licznych dojazdów z Kielc do Krakowa. Koszty leczenia obejmują prześwietlenia, tomografie, konsultacje, opatrunki, stabilizatory z tytanowymi elementami.
Romek nie może teraz obciążać nogi. Niestety, mieszka na czwartym piętrze bez windy. Musimy mu wynająć mieszkanie na parterze, bądź w budynku z windą, żeby podjęte leczenie było skuteczne, a to wiąże się z kolejnymi kosztami i dodatkowo nadwyręża nasz budżet. Sytuacja nas przerosła. Nie jesteśmy w stanie tego wszystkiego pokryć, a bez Waszej pomocy widzimy jak nadzieja na uratowanie nogi Romka coraz bardziej się oddala. Tak bardzo potrzebujemy Waszej pomocy!
Monika, siostra
- Wpłata anonimowa50 zł
- Ania200 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Anonimowa Pomagaczka18 zł
Błogosławieństwa Bożego dla Pana Romana!
- Wpłata anonimowa60 zł
- Anonimowy Pomagacz40 zł