Zbiórka zakończona
Roman Racki - zdjęcie główne

"Nie masz rodziców, ale siostra będzie przy Tobie do końca" Pomożesz nam?

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup artykułów higienicznych

Organizator zbiórki:
Roman Racki, 43 lata
Toruń, kujawsko-pomorskie
Choroby neurologiczne, epilepsja, upośledzenie umysłowe
Rozpoczęcie: 9 października 2023
Zakończenie: 9 stycznia 2024
2400 zł
Wsparło 36 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0358259 Roman

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup artykułów higienicznych

Organizator zbiórki:
Roman Racki, 43 lata
Toruń, kujawsko-pomorskie
Choroby neurologiczne, epilepsja, upośledzenie umysłowe
Rozpoczęcie: 9 października 2023
Zakończenie: 9 stycznia 2024

Opis zbiórki

Wiem, że Roman już zawsze będzie zależny ode mnie. Choć staram się, jak tylko mogę, nie przywrócę mu zdrowia. Mogę jedynie sprawiać, że jego codzienność będzie prostsza. Pomożesz mi? 

U Romana doszło do niedotlenienia. Lekarze zdiagnozowali u niego Mózgowe Porażenie Dziecięce. 20 lat temu, po odejściu rodziców, to ja przejęłam nad nim opiekę. Od tamtej pory staram się robić wszystko, by zapewnić mu jak najlepsze życie. Jest bardzo trudno…

Roman ma niedowład czterokończynowy i padaczkę. Nie siedzi, nie mówi, nie porusza się samodzielnie. Musi być karmiony, kąpany, przebierany, sam nie jest w stanie funkcjonować. Brat ma 41 lat i trzeba go nosić. Poza domem poruszamy się jedynie przy pomocy wózka inwalidzkiego. 

Nie oczekuję cudu, wiem, że moja miłość nie postawi brata na nogi. Jednak intensywna rehabilitacja może sprawić, że nie będzie gorzej. Pomoże zniwelować występujące przykurcze. 

Roman Racki

Nigdy wcześniej nie prosiłam o pomoc. Oczywiste było dla mnie, że po śmierci rodziców zaopiekuję się bratem. Niestety koszty rehabilitacji gwałtownie wzrosły, potrzebuję pomocy. 

Na co dzień wspiera mnie mąż i moje wspaniałe dzieci. Synowie są podporą, gdy trzeba przenieść Romana, a córeczka każdego wieczoru czyta mu bajki. Jestem im ogromnie wdzięczna, bez nich byłoby bardzo trudno. 

Ktoś obcy patrząc z boku, mógłby uznać, ze nie ma z Romanem żadnego kontaktu. Jednak ja – osoba, która spędza z nim 24 godziny na dobę, wiem, że on czuje się kochany. Uwielbia muzykoterapię, hydroterapię, kąpiele. W jego oczach widzę uśmiech, którego nie potrafi mi pokazać. To wynagradza mi cały trud, który muszę każdego dnia wkładać w opiekę nad Romanem.

Staram się uczyć moje dzieci, że dobro wraca, że każdy jest inny i trzeba robić wszystko, by pomóc słabszym. Cała rodzina walczy, by Romanowi żyło się lepiej. Potrzebujemy jednak wsparcia! Twoja pomoc będzie dla nas na wagę złota. Wierzymy, że otworzycie dla nas swoje wielkie serca, a dobro na pewno do Was wróci. 

Agnieszka z rodziną

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Roman Racki wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj