Zbiórka zakończona
Rotysław Rudnicki - zdjęcie główne

Ratujemy życie dziecka❗️Pomóż wyrwać Rostka ze szponów raka!

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne w Barcelonie

Organizator zbiórki:
Rotysław Rudnicki, 8 lat
Khmelnytskyi
Neuroblastoma IV stopnia z przerzutami do szpiku kostnego, kości i tkanek miękkich
Rozpoczęcie: 26 października 2020
Zakończenie: 30 stycznia 2021
903 224 zł(118,41%)
Wsparło 27 065 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0093237 Rotysław

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne w Barcelonie

Organizator zbiórki:
Rotysław Rudnicki, 8 lat
Khmelnytskyi
Neuroblastoma IV stopnia z przerzutami do szpiku kostnego, kości i tkanek miękkich
Rozpoczęcie: 26 października 2020
Zakończenie: 30 stycznia 2021

Aktualizacje

  • Dziękujemy!

    Z całego serca dziękujemy Wam, że wsparliście nas w tak trudnym czasie! Wasza pomoc, uwaga i wsparcie są bezcenne dla mnie i dla mojego synka Rostka!

    Tak cieszy myśl, że jest na tym świecie tyle dobrych serc! Bo to dzięki Wam Rostek ma szansę pokonać raka! Na zawsze będziecie w naszych sercach za wszystko, co dla nas zrobiliście.

    Rotysław Rudnicki

    Na razie synek walczy ze skutkami chemii. Przed Rostkiem jeszcze radioterapia oraz immunoterapia. Wierzę, że wygramy, innej możliwości nie ma!

    Alina Rudnitska, mama Rostka

    *Zbiórka pozostaje otwarta do końca stycznia, a wszystkie środki zostaną przeznaczone na dalsze leczenie Rostka.

  • Rostek jest po operacji! Pomóż dokończyć terapię, daj nadzieję na życie!

    26.11.2020 Rostek przeszedł operację usunięcia guza w Barcelonie.

    Udało się usunąć 95% guza, pozostałe 5% musi zniszczyć chemia oraz radioterapia. Guz znajdował się na lewej nerce i owijał aortę, przez co, operacja była trudna i bardzo ryzykowna. 

    Rotysław Rudnicki

    Na tę chwilę czekamy na wyniki badań guza i dokładny plan leczenia. Synek w domu zbiera siły i regeneruje się do dalszej walki ❤️

    Rostek ma bardzo dobre rokowania, wierzymy, że wygramy tę walkę... Musimy! Prosimy, pomóż nam nie stracić tej szansy i zdążyć uzbierać potrzebne środki! 

    Rodzice Rostka

Opis zbiórki

POMOCY! Rostek walczy o życie! Pilnie potrzebujemy pomocy, by opłacić leczenie ostatniej szansy!

Minęły dwa miesiące, odkąd nasze życie rozsypało się w drobny mak... Minęły dwa miesiące, odkąd usłyszeliśmy diagnozę, która brzmiała jak zaproszenie na spacer po piekle. Dwa miesiące odkąd nie ma chwili, w której nie drżę ze strachu o życie mojego synka... Tak bardzo chciałabym go uratować, zatrzymać przy sobie! Nie uda mi się, nie samej… Błagam, pomóż mi ocalić synka!

Rostyslav Rudnitskyi

Moje serce krwawi, gdy widzę cierpienie synka. Gdybym tylko mogła, poświęciłabym życie, żeby tylko on mógł żyć. Jest taki maleńki… Nie powinno go tu być, nie w szpitalu, nie w nieustannym strachu! Taka jest jednak cena walki z nowotworem. Najgorszym z możliwych - takim, który przychodzi tylko po dzieci i zabiera połowę z nich...

U Rostka zdiagnozowano neuroblastomę w IV stopniu. Nowotwór dał już przerzuty… Lekarze robią, co mogą, ale nie są w stanie ocalić mojego dziecka. Na Ukrainie, skąd pochodzimy, nie ma szans na ratunek. Ratunek znaleźliśmy w Barcelonie! Niestety, koszt leczenia jest gigantyczny, a nie mamy nawet cienia nadziei na refundację… Gdy byłam bliska załamania z powodu gigantycznej bezradności, jaka mną ogarnęła, dobrzy ludzie powiedzieli, żebym spróbowała założyć synkowi zbiórkę, że tylko tak może się udać…

Rostyslav Rudnitskyi

Co mam do stracenia? Wszystko. Mojego synka, całe moje życie… Rotek jest taki malutki, ginie w tym szpitalnym chaosie, wśród kabli i łez, które wylewa każdego dnia… Jeszcze niedawno był taki wesoły, aktywny... Teraz blask jego oczu przyćmiony jest niewyobrażalnym cierpieniem. Nie mogę tego znieść, muszę coś zrobić, zawalczyć o szansę dla niego!

Zaczęło się tak niepozornie... Synek skarżył się, że boli go brzuszek. Może to zatrucie, może jakiś wirus - to pierwsze przychodzi na myśl. Przecież rodzic nigdy nie pomyśli, że za niewinnym bólem brzucha będzie krył się śmiercionośny potwór! Wynik badania sprawił, że nasze życie się zatrzymało... W ciałku mojego dziecka rozwijał się śmiertelnie niebezpieczny guz! W momencie diagnozy miał wymiary dużego jabłka. Nie wiem, jak on się tam zmieścił, w tym małym, kochanym brzuszku…

Rostyslav Rudnitskyi

Bardzo proszę, błagam o szansę dla mojego małego synka. Rotysław może pokonać nowotwór, może żyć! Wiemy, że nie będzie łatwo. Wiemy, że wiele dane nam będzie jeszcze przejść, jednak na końcu tej drogi jest zdrowie i życie mojego dziecka, dlatego jesteśmy gotowi na wszystko. Bądź z nami, błagam...

Alina - mama


➡️ Licytacje dla Rostka (otwiera nową kartę)

Ta zbiórka jest zakończona, ale Rotysław Rudnicki wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj