Rowerem z Holandii do Włoch! Pokonajmy białaczkę, liczy się czas!

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
Cześć, nazywam się Dawid. Ruszam w samotną, charytatywną wyprawę rowerową na rowerze z Holandii do Włoch. Przede mną tysiące kilometrów i walka z własnymi słabościami, ale ten wyjazd ma dla mnie o wiele głębsze znaczenie.
Sam doskonale wiem, czym jest walka o zdrowie i życie. W 2020 roku przeżyłem bardzo poważny wypadek. Przeszedłem skomplikowane operacje obu rąk, uczyłem się wielu rzeczy na nowo i do dziś zmagam się z ciężkimi fizycznymi skutkami tego zdarzenia oraz zdiagnozowanym zespołem stresu pourazowego (PTSD). Ta wyprawa to moja osobista terapia i dowód na to, że po każdym upadku można się podnieść.
Jednak tym razem nie jadę tylko dla siebie. Mój ból i trudna przeszłość są niczym w porównaniu z dramatem, jaki przeżywa ten mały chłopiec. On toczy właśnie najtrudniejszą bitwę z białaczką, a czas ucieka. Chcę zamienić każdy przejechany przeze mnie kilometr w realną pomoc i szansę na uratowanie jego życia.
Z całej trasy będę prowadził relacje na żywo oraz vloga w mediach społecznościowych (m.in. na TikToku). Całkowity dochód z tej skarbonki trafia bezpośrednio na leczenie chłopca. Proszę, stań się częścią mojej drużyny – udostępnij tę zbiórkę lub dorzuć symboliczną cegiełkę. Razem możemy wygrać ten wyścig z czasem i pokonać białaczkę!
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na docelową zbiórkę:
Cześć, nazywam się Dawid. Ruszam w samotną, charytatywną wyprawę rowerową na rowerze z Holandii do Włoch. Przede mną tysiące kilometrów i walka z własnymi słabościami, ale ten wyjazd ma dla mnie o wiele głębsze znaczenie.
Sam doskonale wiem, czym jest walka o zdrowie i życie. W 2020 roku przeżyłem bardzo poważny wypadek. Przeszedłem skomplikowane operacje obu rąk, uczyłem się wielu rzeczy na nowo i do dziś zmagam się z ciężkimi fizycznymi skutkami tego zdarzenia oraz zdiagnozowanym zespołem stresu pourazowego (PTSD). Ta wyprawa to moja osobista terapia i dowód na to, że po każdym upadku można się podnieść.
Jednak tym razem nie jadę tylko dla siebie. Mój ból i trudna przeszłość są niczym w porównaniu z dramatem, jaki przeżywa ten mały chłopiec. On toczy właśnie najtrudniejszą bitwę z białaczką, a czas ucieka. Chcę zamienić każdy przejechany przeze mnie kilometr w realną pomoc i szansę na uratowanie jego życia.
Z całej trasy będę prowadził relacje na żywo oraz vloga w mediach społecznościowych (m.in. na TikToku). Całkowity dochód z tej skarbonki trafia bezpośrednio na leczenie chłopca. Proszę, stań się częścią mojej drużyny – udostępnij tę zbiórkę lub dorzuć symboliczną cegiełkę. Razem możemy wygrać ten wyścig z czasem i pokonać białaczkę!
Wpłaty
21,10 złDamy radę ❤️❤️❤️