
Pomóż nam zawalczyć o przyszłość Rozalki!
Cel zbiórki: Leczenie w klinice w Wiedniu, przeloty, zakwaterowanie, sprzęt ortopedyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie w klinice w Wiedniu, przeloty, zakwaterowanie, sprzęt ortopedyczny
Aktualizacje
Już w tym roku Rozalka przejdzie wyczekiwaną operację w Wiedniu! Potrzebne są jednak środki, dlatego prosimy o pomoc!
Kochani! Minęły dwa lata, od kiedy trwa nasza zbiórka. W tym czasie wiele się zmieniło. Za naszą córeczką wiele trudnych momentów, a kolejne jeszcze przed nią…
15 czerwca 2026 r. Rozalka przeszła operację odkotwiczenia rdzenia kręgowego. Był on już bardzo napięty i powodował ponowne pogarszanie się stanu jej stóp. Neurochirurdzy podkreślali, że zabieg był konieczny, aby planowana operacja stóp miała jak największe szanse powodzenia.
Dla córeczki był to bardzo trudny czas. Przez pięć dni musiała leżeć niemal bez ruchu. Każdy najmniejszy manewr kończył się silnym bólem głowy lub wymiotami. Po tym czasie musiała od nowa uczyć się stawiać pierwsze kroki, co było dla niej ogromnym wyzwaniem.

Niestety, trzy tygodnie po operacji pojawiły się silne bóle głowy i krwisto-surowiczy wyciek z rany. Nie wiedzieliśmy, co się dzieje i w jak poważnym niebezpieczeństwie jest Rozalia. Pilnie pędziliśmy do Szczecina z obawy, że doszło do wycieku płynu mózgowo-rdzeniowego.
Mimo że na szczęście nasze najgorsze obawy się nie potwierdziły, pojawiły się inne problemy. Ostatnie badanie urodynamiczne nie przyniosło dobrych wiadomości – nefrolog uprzedził nas, że w przyszłości może dojść nawet do uszkodzenia nerek. Musimy teraz przywiązywać do tego szczególną wagę.

Zrezygnowaliśmy z posłania Rozalki do zerówki, aby mogła w pełni skupić się na leczeniu i rehabilitacji. Jeśli uda się zebrać brakującą kwotę, już na przełomie grudnia i stycznia będzie mogła przejść wyczekiwaną operację stóp w Wiedniu.
Za rok nasza córeczka założy szkolny plecak i pójdzie do pierwszej klasy. Z całego serca marzymy, aby mogła cieszyć się szkołą, koleżankami i zwyczajnym dzieciństwem, zamiast spędzać kolejne tygodnie w szpitalu. Dla nas jako rodziców również jest to niezwykle trudne. Chcemy widzieć w oczach naszego dziecka jedynie radość, a nie smutek.
Prosimy, pomóżcie nam postawić ten ostatni, najważniejszy krok. Bez Was nie damy rady. Każda wpłata i każde udostępnienie przybliżają Rozalkę do życia bez bólu, z możliwością swobodnego chodzenia, biegania, zabawy i spełniania marzeń.
Rodzice Rozalki
Opis zbiórki
Każdy rodzic marzy tylko o jednym, aby jego dziecko urodziło się zdrowe. Niestety, nasze nie miało tyle szczęścia. Rozalka przyszła na świat z obiema stopami końsko-szpotawymi, rozszczepem kręgosłupa, oraz pęcherzem neurogennym. Każdego dnia nasze serca krwawią, patrząc ile cierpienia musi znosić nasze dziecko…
Córeczka jest pod stałą opieką neurochirurga, nefrologa i ortopedy. Kiedy miała zaledwie trzy miesiące, gdy rozpoczęliśmy leczenie w Poznaniu. Najpierw przeżywaliśmy z malutką serię gipsów zmienianych co tydzień, następnie nastąpiło przecięcie ścięgna Achillesa i kolejny gips na trzy tygodnie. Rozalka musiała spędzić łącznie 14. tygodni w niewygodnym usztywnieniu!
Po gipsach przyszła pora na buty, które córka musiała nosić przez kolejne miesiące, 23 godziny na dobę. Byliśmy zdruzgotani jak wiele musiało znosić nasze dziecko, ale wiedzieliśmy, że walczymy o jej przyszłość.

Niestety w czerwcu 2022 roku wystąpił nawrót, i wylecieliśmy na kolejne leczenie do Wiednia, gdyż tam przyjmował najlepszy lekarz w Europie. Procedura była dokładnie ta sama. Najpierw gipsy, następnie przecięcie ścięgna i dalej noszenie butów i szyny… Wierzyliśmy, że małymi krokami nasza córeczka osiągnie sukces. Jednak okrutny los chciał inaczej…
Już w połowie 2023 roku stopy Rozalki znów zaczęły się wykręcać. Obecnie córka chodzi na wewnętrznej stronie stopy, nie może biegać, skakać i w pełni cieszyć się urokami dzieciństwa… Podczas kolejnej kontroli dowiedzieliśmy się, że konieczne jest przeprowadzenie operacji. Niestety jej koszt jest ogromny i nie damy rady samodzielnie go pokryć. A do tego dochodzą koszty przelotu, zakwaterowania, późniejszej rehabilitacji i zakupu potrzebnych sprzętów ortopedycznych... Dlatego musimy prosić o pomoc!
Przyszłość i sprawność naszego dziecka jest dla nas priorytetem. Przed nami długa i wyboista droga, ale zrobimy dla Rozalki wszystko. Bardzo prosimy Was o wsparcie! Tylko z Wami uda nam się wygrać tę najważniejszą walkę!
Rodzice Rozalki
- Gbvcg@wp.pl20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł