Pilne!
Ryszard Głażewski - zdjęcie główne

Pilne❗️3-letni Rysio walczy z nowotworem – potrzebna natychmiastowa pomoc❗️

Cel zbiórki: leczenie onkologiczne w Lozannie w Szwajcarii

Organizator zbiórki:
Ryszard Głażewski, 3 latka
Warszawa
Siatkówczak oka prawego
Rozpoczęcie: 16 marca 2026
Zakończenie: 13 czerwca 2026
395 131 zł(43,7%)
Brakuje 509 124 zł
WesprzyjWsparło 3114 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0943571
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0943571 Ryszard

Stała pomoc

4 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Ryszardowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • Marysia
    Marysiazaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: leczenie onkologiczne w Lozannie w Szwajcarii

Organizator zbiórki:
Ryszard Głażewski, 3 latka
Warszawa
Siatkówczak oka prawego
Rozpoczęcie: 16 marca 2026
Zakończenie: 13 czerwca 2026

Opis zbiórki

Nasz syn, Rysio, ma zaledwie 3,5 roku. Pół roku temu nasze życie nagle się zatrzymało. 11 czerwca zauważyliśmy nieprawidłowy odblask w jego prawym oczk. Dwa dni później, 13 czerwca, usłyszeliśmy przerażającą diagnozę: retinoblastoma – złośliwy nowotwór gałki ocznej!

Po konsultacjach medycznych szybko rozpoczęliśmy celowane leczenie w jedynym w Polsce ośrodku zajmującym się leczeniem tego typu guzów. Tak zaczęło się nowe życie, pełne strachu, ale i determinacji, by uratować nasze dziecko... Niestety leczenie w tym ośrodku okazło się z różnych wzgledów nieskuteczne. Jedynym zaleceniem dalszego leczenia jest w Polsce jest usunięcie oka i liczenie że nie będzie dalszego rozwoju choroby...

Nie przyjęliśmy tego do wiadomości. Znaleźliśmy w Europie szpital specjalizujący się w leczeniu tego typu nowotworów i po konsultacjach medycznych w nim pojawiła się nadzieja: nowotwór ten jeszcze można leczyć  z zachowaniem oka! Co więcej: istnieje jeszcze szansa na stopniowe odzyskanie wzroku!

Dziś jesteśmy w Lozannie w Szpitalu Okulistycznym Jules-Gonin, gdzie jest jeszcze szansa, że Rysio nie straci oczka... Właśnie dostaliśmy kosztorys leczenia. Rozpoczęliśmy walkę o uratowanie jego zdrowia i życia. Walkę, w której liczy się czas, dlatego bardzo pilnie potrzebujemy Waszej pomocy!

Ryszard Głażewski

Kiedy Rysio zachorował, guz miał około centymetra. Na szczęście nie naciekał jeszcze struktur gałki ocznej, jednak pojawiły się już przerzuty w ciele szklistym... Natychmiast rozpoczęliśmy leczenie  w Polsce – chemioterapię dotętniczą oraz doszklistkową.

Po ostatnim zabiegu we wrześniu 2025 roku wydarzyło się coś, czego nikt z nas się nie spodziewał. Wystąpiło powikłanie, które u dzieci prawie nigdy się nie zdarza - udar niedokrwienny! Rysio przez dobę przebywał na oddziale intensywnej terapii w stanie śpiączki farmakologicznej... Stan jego zdrowia stał pod dużym znakiem zapytania. Na szczęście po obudzeniu okazało się że Rysio nie ma żadnych objawów, żadnych deficytów neurologicznych.

W kontrolnych badaniach okulistycznych trudno było ocenić jednoznacznie, co dzieje się w oczku – widoczne były liczne wylewy i zmiany po leczeniu. Jeszcze w styczniu tego roku wydawało się, że guz jest martwy. Niestety… 3 marca podczas kolejnego badania usłyszeliśmy kolejną dramatyczną wiadomość.

Doszło do wznowy choroby!

Ryszard Głażewski

W ośrodku, który prowadził leczenie Rysia, niestety zaproponowano tylko jedno rozwiązanie – usunięcie oka. Nie dlatego, że guz jest bardzo zaawansowany, ale z powodu powikłania, które wystąpiło po ostatniej chemioterapii... Kontrolne badanie MRI z 10 marca 2026 pokazało jednak, że guz jest mniejszy niż w momencie diagnozy, nie nacieka nerwu wzrokowego ani ścian gałki ocznej. Mimo to decyzja o enukleacji - usunięciu oczka - nie została zmieniona.

Postanowiliśmy szukać drugiej opinii medycznej oraz pomocy, chcąc dać naszemu synkowi szansę na pokonanie nowotworu, ale też na zachowanie oczka... Dostaliśmy pozytywną odpowiedź ze szpitala w Lozannie w Szwajcarii, od zespołu światowej sławy specjalisty – profesora Muniera. Jak najszybciej pojechaliśmy na pierwsze badania i ustalenie planu leczenia.

Po pierwszym badaniu stwierdzono, że guz jest duży, ale możliwe jest leczenie, co więcej - istnieje szansa na zachowanie zdolności widzenia! 13 marca, w piątek, podano Rysiowi już pierwszą dawkę chemioterapii w postaci iniekcji do oka. Kolejne podanie chemioterapii – dotętnicze podanie zaplanowane jest na 18  marca.

Niestety koszty leczenia są bardzo wysokie. Pierwsze konsultacje i badania wstepne oraz pierwsze zabiegi to koszt około 200 tysięcy złotych! Dalsze leczenie będzie wiązało się również z kolejnymi ogromnymi wydatkami – na terapię, podróże i noclegi. Szacowane całościowe koszty to około 850 tysięcy złotych...

 

Ryszard Głażewski

Lozanna znajduje się 1500 kilometrów od naszego domu, a koszt tygodniowego pobytu Rysia z opiekunem w trakcie wykonywanych terapii to około 10 tysięcy złotych! Czeka nas jeszcze kilkanaście wizyt, które będą wiązały się z pobytami od 3 do 7 dni...

Jestem lekarzem. Doskonale wiem, czym jest choroba nowotworowa. Wiem też, czym są rzetelne terapie, a czym złudna nadzieja. Jako lekarz wierzę, że przy obecnym stopniu zaawansowania choroby, dobrej odpowiedzi na wcześniejsze leczenie i dzisiejszym rozwoju medycyny warto zawalczyć o uratowanie oka Rysia, a może wzroku..

Jako rodzice zrobimy wszystko, by ratować naszego syna. Nawet jeśli dziś, po leczeniu, jego oko widziałoby niewiele lub wcale – nie wiemy, co przyniesie przyszłość... Być może za 10, 20 czy 30 lat medycyna znajdzie sposób, aby to widzenie przywrócić. Jeśli jednak usuniemy oczko, Rysio nigdy nie dostanie tej szansy.

Rysio jest pełnym energii, uśmiechu, radości chłopcem, który uwielbia zabawę swoimi samochodzikami, skakanie na trampolinach, zabawy w basenach z kulkami, zabawę ze zwierzętami. Dzielnie znosi trudy leczenia. Chcemy zawalczyć o jego zdrowie, jego wzrok, oczko, a tym samym o jego przyszłość. Niestety bez pomocy Was - ludzi o dobrym sercu - nie damy rady.

Prosimy Was z całego serca – pomóżcie nam. Nowotwór nie czeka i my też nie możemy...

Rodzice Rysia

Wybierz zakładkę
Sortuj według