Sabrina Kaczmarska - zdjęcie główne

Sabrinę zabija chłoniak, w Polsce nie ma już dla niej ratunku...Pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie zagraniczne nowotworu

Organizator zbiórki:
Sabrina Kaczmarska, 23 lata
Orzesze, śląskie
Chłoniak śledzionowo - wątrobowy limfocytów T
Rozpoczęcie: 7 października 2021
Zakończenie: 29 listopada 2021
185 015 zł
Wsparło 2906 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie zagraniczne nowotworu

Organizator zbiórki:
Sabrina Kaczmarska, 23 lata
Orzesze, śląskie
Chłoniak śledzionowo - wątrobowy limfocytów T
Rozpoczęcie: 7 października 2021
Zakończenie: 29 listopada 2021

Kochani,

wczoraj (28 listopada 2021 r.) o godzinie 14 w naszych ramionach odeszła ukochana córka. Do końca była świadoma i pełna wiary, że się uda. Niestety, czas był szybszy, nie dało się go zatrzymać. 7 grudnia miałyśmy mieć drugą konsultacje online w klinice Mayo w Stanach Zjednoczonych. Zabrakło czasu... 

Dziękujemy za wszystkie wpłaty na leczenie w imieniu Sabriny i całej rodziny.

Pogrążeni w bólu, rodzice

Opis zbiórki

Od roku prawie nie śpię, nie jem i nie myślę o niczym innym. Od roku moje szczęśliwe życie jest jedynie mglistym wspomnieniem. Wszystkie plany i marzenia zastąpiło jedno - walka o życie! U naszej córki zdiagnozowano chłoniaka!

Sabrina Kaczmarska

Zniknęły gęste włosy, które latami przykrywały jej plecy i beztroski uśmiech, znak rozpoznawczy Sabriny. Tylko błysk w oku pozostał, mimo że już niepewny, często na wskroś przeszyty strachem, to wyrażający nadzieję. Nadzieję na życie! 

Każdego dnia na nowo podejmowaliśmy walkę. Córka przeżyła ból niemal niemożliwy do przeżycia i strach, który paraliżował. Była chemioterapia, radioterapia i przeszczep szpiku, a kiedy nieśmiało zaczęliśmy odbudowywać nadzieję, choroba wróciła! Silniejsza, bardziej bezlitosna, okrutna... W maju podjęto kolejną próbę leczenia. Sabrina od początku przeżywała piekło chemioterapii, która niestety nie przyniosła zakładanych rezultatów. Chłoniak okazał się silniejszy, niż myśleliśmy, ale my nie możemy się poddać...

Sabrina Kaczmarska

Obecnie córka przebywa w szpitalu we Wrocławiu, gdzie lekarze starają się ukraść jak najwięcej czasu i ze wszystkich sił utrzymać ją przy życiu. Pewnie pojawia się pytanie: a dlaczego nie wyleczyć? Niestety, w Polsce to już nie jest możliwe... Jedyna szansa to kliniki w Niemczech lub w USA. Obecnie trwa tłumaczenie dokumentów i konsultacje wyników badań. Czekamy na zielone światło, żeby ruszyć w podróż po ocalenie córki. 

Nie wiemy, dokąd trzeba będzie lecieć, nie wiemy też kiedy. Pewne jest natomiast jedno - koszty leczenia będą liczone w setkach tysięcy, jeśli nie w milionach złotych. Dlatego uruchamiamy tę zbiórkę i prosimy z całego serca o pomoc. Wierzymy, że lada moment znajdzie się szpital gotowy podjąć się ratowania Sabriny, a my wtedy musimy być gotowi, żeby za to zapłacić... Tylko z Waszym wsparciem może się to udać, sami nie damy sobie z tym rady...

Jolanta - mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według