Pilne!
Sandra Bekierz - zdjęcie główne

Trwa dramatyczna walka o życie Sandry❗️Potrzebna PILNA pomoc❗️

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu i Niemczech, przelot, zakwaterowanie, pobyt

Organizator zbiórki:
Sandra Bekierz, 36 lat
Wałbrzych, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy wątroby i przewodów żółciowych
Rozpoczęcie: 16 kwietnia 2024
Zakończenie: 22 stycznia 2026
2 623 303 zł(82,2%)
Do końca: 9 dniBrakuje 568 187 zł
WesprzyjWsparły 62 442 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0548487
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0548487 Sandra

7 Stałych Pomagaczy

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Sandrze poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 8 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 7 miesięcy
  • Nikola
    Nikolawspiera już 5 miesięcy

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu i Niemczech, przelot, zakwaterowanie, pobyt

Organizator zbiórki:
Sandra Bekierz, 36 lat
Wałbrzych, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy wątroby i przewodów żółciowych
Rozpoczęcie: 16 kwietnia 2024
Zakończenie: 22 stycznia 2026

Aktualizacje

  • Z całego serca proszę o dalsze wsparcie – przekaż 1,5% podatku!

    Chcę dziś zatrzymać się na chwilę, by powiedzieć Wam DZIĘKUJĘ. Za każdą wpłatę, każde udostępnienie, wiadomość, dobre słowo i modlitwę. Wasze wsparcie – finansowe i emocjonalne – daje mi realną siłę w tej trudnej drodze.

    Jestem po kolejnej kontroli. Mam dobre wiadomości: dotychczasowe leczenie oraz wsparcie organizmu przynoszą efekty, co napawa mnie ogromną nadzieją.

    Przede mną jednak jeszcze decyzje – czekam na informacje dotyczące kręgosłupa i tego, czy konieczna będzie trzecia operacja, czy uda się jej uniknąć. Gdy tylko będę wiedziała więcej, na pewno Was poinformuję.

    Sandra Bekierz

    Wchodzimy w Nowy Rok z ostrożnym optymizmem i wiarą, że będzie on dla nas wszystkich łaskawszy. Życzę Wam zdrowia, spokoju serca, siły, nadziei i ludzi, którzy będą obok wtedy, gdy najbardziej tego potrzeba. Niech 2026 rok przyniesie dobro – małe i wielkie – każdego dnia.

    Na koniec mam jeszcze jedną, bardzo ważną prośbę:
    Rozpoczyna się okres rozliczeń podatkowych. Jeśli możecie, proszę – przekażcie 1,5% podatku na moją rzecz. Dla Was to tylko chwila, a dla mnie ogromna pomoc i realne wsparcie w dalszym leczeniu.

    Dziękuję, że jesteście. Bez Was ta droga byłaby o wiele trudniejsza.

    Z wdzięcznością i nadzieją

    Sandra

  • Nowe informacje❗️Proszę, przeczytaj i wesprzyj moją walkę o życie❗️

    Kochani, chciałam się z Wami podzielić tym, co u mnie.

    Powoli dochodzę do siebie po operacji kręgosłupa szyjnego. Obecnie jestem w trakcie umawiania rezonansu kręgosłupa – lekarz chce skontrolować jeszcze jeden kręg. Niewykluczone, że będzie konieczna kolejna, już trzecia operacja… Mam jednak nadzieję, że uda się tego uniknąć.

    Na szczęście czuję się coraz lepiej i staram się odzyskiwać siły. Każdy dzień to dla mnie mały krok naprzód.

    Sandra Bekierz

    Z całego serca dziękuję Wam za pamięć, wsparcie, wszystkie prywatne wiadomości i wiarę w to, że będzie dobrze. 

    Jestem ogromnie wdzięczna za każdy dodatkowy dzień spędzony z moją rodziną – oby było ich jak najwięcej, a ja, żebym miała w sobie siłę, by to wszystko przetrwać.

    Dziękuję, że jesteście ze mną!

    Sandra

  • Sandra przeszła kolejną operację❗️Przeczytaj nowe informacje i wesprzyj jej zbiórkę❗️

    Kochani,

    jestem już po drugiej operacji kręgosłupa. Jak pamiętacie, pierwszą przeszłam w maju. 17 września odbyła się druga – teraz odcinka szyjnego, który został zniszczony przez chorobę nowotworową.

    To była bardzo trudna i bolesna droga – ból fizyczny jest ogromny, ale jeszcze większy jest ten w sercu… z tęsknoty za moimi dziećmi, które są całym moim światem. 

    Sandra Bekierz

    Chcę z całego serca podziękować każdej osobie, która mnie wspiera – dobrym słowem, modlitwą i pomocą finansową. To dla mnie ogromna siła w tej nierównej walce. 

    Wiem, że czeka mnie jeszcze wiele trudnych chwil, dlatego bardzo proszę o dalsze wsparcie. Każda złotówka i każde dobre słowo dają mi nadzieję i pozwalają iść dalej, krok po kroku, mimo bólu i strachu.

    Wasza pomoc jest dla mnie bezcennym darem – jestem za nią ogromnie wdzięczna. 

    Wasza Sandra

Opis zbiórki

Nigdy nie sądziłem, że można tak się bać… Mieliśmy żyć długo i szczęśliwie… Mamy wspólne marzenia i z każdym dniem realizowaliśmy rodzinne plany. Dzisiaj to wszystko nie ma żadnego znaczenia. Właśnie toczymy nierówną walkę z okrutnym przeciwnikiem i czasem... Moja żona może umrzeć, a ja mogę stracić cały mój świat.

Sandra ma 34 lata. Jest kochaną żoną i mamą trójki wspaniałych dziewczyn: Oliwki, Amelki i Zuzi, a także towarzyszką jej ulubienicy – owczarka Luny. Nikt z nas nie mógł przeczuwać tragedii, jaka już za chwilę miała wkroczyć w nasze życie.

13 grudnia 2023 roku Sandra odebrała rutynowe wyniki z badania krwi, które wskazywały na nieprawidłowości. Natychmiastowo wykonane USG jamy brzusznej odkryło przed nami okrutną prawdę, na którą nikt z nas nie był gotowy – Sandra ma guza wątroby.

Kolejne badania, w tym tomografia komputerowa, potwierdziła przypuszczenia lekarzy. Wynik zabrał nam grunt pod nogami: RAK, złośliwy rak IV stopnia, nowotwór przewodów żółciowych wewnątrzwątrobowych z przerzutami do miednicy, kręgosłupa i żeber oraz limfodenopatia węzłów chłonnych.

Usłyszałem, że życie mojej kochanej żony i mamy naszych dzieci, jest w śmiertelnym zagrożeniu! Byłem przerażony. Jak to możliwe, że nic wcześniej nie zauważyliśmy? Dlaczego akurat ona? W głowie miałem tysiące pytań, na które nie mogłam znaleźć odpowiedzi...

Niestety, w naszym mieście nie było ratunku dla mojej żony, dlatego musieliśmy poszukać pomocy gdzieś indziej. Natychmiast rozpoczęliśmy leczenie się w Gdańsku. Sandra przyjmuje chemioterapię systemową, która niestety nie przynosi oczekiwanych rezultatów.

Dodatkowo w swoją dietę musi włączyć żywienie przeznaczenia medycznego, suplementacje wspomagające wycieńczony organizm oraz odbywać szereg konsultacji specjalistów i być pod opieką psychologa. To wszystko nie jest refundowane z NFZ. W dodatku dojazd do położonego 600 kilometrów od naszego miejsca zamieszkania szpitala i związane z tym wysokie koszty dojazdu i zakwaterowania bardzo obciążają nasz budżet. 

Sandra Bekierz

Nie mogłem jednak stać bezczynnie i patrzeć na to, jak moja żona umiera... Jak każdego dnia zastanawia się, czy dożyje jutra. Czy doczeka Komunii córki, czy będzie mogła zaprowadzić dzieci 1 września do szkoły... Widzę jej cierpienie każdego dnia i nie ma we mnie na to zgody.

Przecież gdzieś musi być ratunek dla mojej żony, to było aż wręcz niedorzeczne... Zaczęliśmy szukać pomocy w innych państwach. W końcu się udało! Dostaliśmy odpowiedź z Izraela z kliniki, która jest pionierem w leczeniu nowotworów. Usłyszeliśmy, że istnieje szansa na leczenie dla Sandry, niestety ta szansa ma ogromną cenę.

Klinika w Izraelu musi przeprowadzić badanie molekularne, które polega na znalezieniu uszkodzonego genu, aby dobrać do niego odpowiedni protokół leczenia. Jest to leczenie celowane bezpośrednio w uszkodzony gen, dzięki czemu szanse na to, że moja żona przeżyje, są naprawdę duże.

Sandra Bekierz

Musimy skorzystać z tej szansy. Wydałem już wszystkie oszczędności życia, by ratować Sandrę. 21 kwietnia wylatujemy do Izraela na badania. Sam koszt badań i przelotu to kwota ponad 40 tysięcy złotych. Całe leczenie w zależności od protokołu może opiewać na kwotę ponad półtora miliona złotych.

Równocześnie chcemy rozpocząć leczenie uzupełniające w Niemczech, by jak najsilniej zadziałać na naszego przeciwnika. Koszt leczenia opiewać może w granicach miliona złotych. To wstępne założenia, ale już teraz to ogromne sumy, których nigdy nie będę w stanie zgromadzić...

Proszę, choć nie jest mi łatwo... Proszę o pomoc. Każde wsparcie, złotówka, udostępnienie zbiórki są w tym przypadku nie na wagę złota, lecz życia! Muszę ratować żonę przed śmiercią, muszę, nim choroba wyrwie ją z objęć naszych ukochanych dzieci... 

Paweł, mąż Sandry

Sandra Bekierz

➡️ Wspieraj Sandrę poprzez licytacje na Facebooku (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według