Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Pilne!
Sandra Bekierz - zdjęcie główne

Trwa dramatyczna walka o życie Sandry❗️Potrzebna PILNA pomoc❗️

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu i Niemczech, przelot, zakwaterowanie, pobyt

Organizator zbiórki:
Sandra Bekierz, 36 lat
Wałbrzych, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy wątroby i przewodów żółciowych
Rozpoczęcie: 16 kwietnia 2024
Zakończenie: 24 lipca 2026
2 745 921 zł(86,04%)
Do końca: 9 dniBrakuje 445 569 zł
WesprzyjWsparło 65 119 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0548487
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0548487 Sandra

Stała pomoc

7 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Sandrze poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już rok i 2 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już rok i miesiąc
  • Nikola
    Nikolawspiera już 11 miesięcy

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu i Niemczech, przelot, zakwaterowanie, pobyt

Organizator zbiórki:
Sandra Bekierz, 36 lat
Wałbrzych, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy wątroby i przewodów żółciowych
Rozpoczęcie: 16 kwietnia 2024
Zakończenie: 24 lipca 2026

Aktualizacje

  • PILNE: Mam złe wieści – choroba postępuje❗️Szukam dalszego leczenia, dlatego proszę o Twoje wsparcie❗️

    Kochani,

    Niestety dziś nie mam dla Was dobrych wiadomości...

    Ostatnie badania pokazały, że moja choroba zaczęła postępować. To był cios, na który mimo wszystko trudno było się przygotować.

    Na tę chwilę nie potrafię odpowiedzieć na pytanie: co dalej? Sama jeszcze tego nie wiem. Razem z lekarzami analizuję wszystkie możliwości i próbuję znaleźć dla siebie najlepszą drogę. To bardzo trudny czas, pełen niepewności, podejmowania ważnych decyzji i walki z czasem.

    Sandra Bekierz

    Nie zamierzam się poddać. Szukam kolejnych opcji leczenia – konsultuję się ze specjalistami, rozważam badania kliniczne i nowe terapie, które mogłyby dać mi kolejną szansę. Wiem jednak, że ta droga wiąże się z ogromnymi kosztami.

    Dlatego po raz kolejny zwracam się do Was z ogromną prośbą o wsparcie. Każda wpłata, każde udostępnienie mojej zbiórki i każde dobre słowo mają dla mnie ogromne znaczenie. Dzięki Wam mogę walczyć o kolejne możliwości leczenia i nie tracić nadziei.

    Dziękuję, że jesteście ze mną. Wasza obecność i pomoc dają mi siłę, by każdego dnia walczyć o życie.

    Sandra 

  • Ból nie ma końca... Walczę, choć czasem brakuje sił❗️Proszę o Waszą dalszą pomoc❗️

    Kochani,

    chciałam dać Wam krótką aktualizację, co u mnie…

    Wciąż trwa moja rekonwalescencja po styczniowej operacji. Niestety ból nadal mi towarzyszy – i to nie tylko w operowanej części kręgosłupa, ale również niżej, w odcinku, który czeka na kolejną operację. Sytuacja nie pozostawia mi wyboru… Przede mną następny zabieg, a później kolejne. Mam wrażenie, że ten ból nie ma końca.

    Sandra Bekierz

    Dodatkowo w kwietniu czekają mnie kolejne badania obrazowe – kontrola, która zawsze wiąże się z ogromnym stresem. To wszystko odbiera mi sen, siły i spokój… Jestem już naprawdę bardzo zmęczona.

    Kochani, to już ostatni miesiąc rozliczeniowy podatku. Jeśli ktoś z Was jeszcze się nie rozliczył, a chciałby mnie wesprzeć swoim 1,5%, będę ogromnie wdzięczna za każdą pomoc.

    Dziękuję Wam z całego serca za wsparcie, dobre słowa i obecność. To daje mi siłę, żeby iść dalej!

    Sandra

  • Przeszłam kolejną operację kręgosłupa – to jednak nie koniec❗️Proszę o pomoc❗️

    Kochani,

    chciałabym przekazać Wam ważną aktualizację dotyczącą mojego stanu zdrowia i dalszej walki.

    21 stycznia przeszłam bardzo poważną operację kręgosłupa.

    Podczas zabiegu straciłam dużo krwi, doszło również do spadku ciśnienia, co wywołało ogromne napięcie i panikę wśród zespołu medycznego. Operacja była niezwykle trudna i obciążająca dla organizmu.

    Jestem bardzo słaba, cały czas zmagam się z silnym bólem i funkcjonuję na mocnych lekach przeciwbólowych. Wymagam stałej opieki drugiej osoby. Do pionizacji i chodzenia muszę zakładać gorset ortopedyczny mogę go zdejmować jedynie do leżenia.

    Do domu wracałam transportem medycznym i była to najlepsza możliwa decyzja. Trasa miała około 600 km i szczerze mówiąc, momentami myślałam, że nie dam rady dojechać.

    Sandra Bekierz

    Moje mięśnie bardzo osłabły i zanikają, dlatego pilnie szukam odpowiedniej osoby do współpracy, która pomoże mi stopniowo odzyskać sprawność.

    Dzięki Waszemu ogromnemu wsparciu udało mi się zakupić łóżko rehabilitacyjne, które bardzo ułatwia codzienne funkcjonowanie, oraz rower stacjonarny. A potrzebne jeszcze będą kolejne sprzęty: m.in. podnośnik i inne pomoce rehabilitacyjne.

    Z całego serca dziękuję Wam to dzięki Wam mogę zapewnić sobie podstawowe rzeczy potrzebne do walki i rehabilitacji. Dzięki Wam nie tracę nadziei.

    Niestety to nie koniec… To dopiero początek. W moim kręgosłupie jest już dużo metalowych elementów, a mam również skierowanie na kolejną operację. Nie wiem, ile jeszcze ich będzie. Najpierw muszę trochę dojść do siebie, a to na pewno zajmie czasu.

    Kochani, przypominam i z całego serca proszę – jeśli jeszcze nie rozliczyliście podatku, a macie taką możliwość, przekażcie mi swój 1,5% podatku. To dla mnie ogromna pomoc.

    Zostańcie ze mną.

    Sandra

Opis zbiórki

Nigdy nie sądziłem, że można tak się bać… Mieliśmy żyć długo i szczęśliwie… Mamy wspólne marzenia i z każdym dniem realizowaliśmy rodzinne plany. Dzisiaj to wszystko nie ma żadnego znaczenia. Właśnie toczymy nierówną walkę z okrutnym przeciwnikiem i czasem... Moja żona może umrzeć, a ja mogę stracić cały mój świat.

Sandra ma 34 lata. Jest kochaną żoną i mamą trójki wspaniałych dziewczyn: Oliwki, Amelki i Zuzi, a także towarzyszką jej ulubienicy – owczarka Luny. Nikt z nas nie mógł przeczuwać tragedii, jaka już za chwilę miała wkroczyć w nasze życie.

13 grudnia 2023 roku Sandra odebrała rutynowe wyniki z badania krwi, które wskazywały na nieprawidłowości. Natychmiastowo wykonane USG jamy brzusznej odkryło przed nami okrutną prawdę, na którą nikt z nas nie był gotowy – Sandra ma guza wątroby.

Kolejne badania, w tym tomografia komputerowa, potwierdziła przypuszczenia lekarzy. Wynik zabrał nam grunt pod nogami: RAK, złośliwy rak IV stopnia, nowotwór przewodów żółciowych wewnątrzwątrobowych z przerzutami do miednicy, kręgosłupa i żeber oraz limfodenopatia węzłów chłonnych.

Usłyszałem, że życie mojej kochanej żony i mamy naszych dzieci, jest w śmiertelnym zagrożeniu! Byłem przerażony. Jak to możliwe, że nic wcześniej nie zauważyliśmy? Dlaczego akurat ona? W głowie miałem tysiące pytań, na które nie mogłam znaleźć odpowiedzi...

Niestety, w naszym mieście nie było ratunku dla mojej żony, dlatego musieliśmy poszukać pomocy gdzieś indziej. Natychmiast rozpoczęliśmy leczenie się w Gdańsku. Sandra przyjmuje chemioterapię systemową, która niestety nie przynosi oczekiwanych rezultatów.

Dodatkowo w swoją dietę musi włączyć żywienie przeznaczenia medycznego, suplementacje wspomagające wycieńczony organizm oraz odbywać szereg konsultacji specjalistów i być pod opieką psychologa. To wszystko nie jest refundowane z NFZ. W dodatku dojazd do położonego 600 kilometrów od naszego miejsca zamieszkania szpitala i związane z tym wysokie koszty dojazdu i zakwaterowania bardzo obciążają nasz budżet. 

Sandra Bekierz

Nie mogłem jednak stać bezczynnie i patrzeć na to, jak moja żona umiera... Jak każdego dnia zastanawia się, czy dożyje jutra. Czy doczeka Komunii córki, czy będzie mogła zaprowadzić dzieci 1 września do szkoły... Widzę jej cierpienie każdego dnia i nie ma we mnie na to zgody.

Przecież gdzieś musi być ratunek dla mojej żony, to było aż wręcz niedorzeczne... Zaczęliśmy szukać pomocy w innych państwach. W końcu się udało! Dostaliśmy odpowiedź z Izraela z kliniki, która jest pionierem w leczeniu nowotworów. Usłyszeliśmy, że istnieje szansa na leczenie dla Sandry, niestety ta szansa ma ogromną cenę.

Klinika w Izraelu musi przeprowadzić badanie molekularne, które polega na znalezieniu uszkodzonego genu, aby dobrać do niego odpowiedni protokół leczenia. Jest to leczenie celowane bezpośrednio w uszkodzony gen, dzięki czemu szanse na to, że moja żona przeżyje, są naprawdę duże.

Sandra Bekierz

Musimy skorzystać z tej szansy. Wydałem już wszystkie oszczędności życia, by ratować Sandrę. 21 kwietnia wylatujemy do Izraela na badania. Sam koszt badań i przelotu to kwota ponad 40 tysięcy złotych. Całe leczenie w zależności od protokołu może opiewać na kwotę ponad półtora miliona złotych.

Równocześnie chcemy rozpocząć leczenie uzupełniające w Niemczech, by jak najsilniej zadziałać na naszego przeciwnika. Koszt leczenia opiewać może w granicach miliona złotych. To wstępne założenia, ale już teraz to ogromne sumy, których nigdy nie będę w stanie zgromadzić...

Proszę, choć nie jest mi łatwo... Proszę o pomoc. Każde wsparcie, złotówka, udostępnienie zbiórki są w tym przypadku nie na wagę złota, lecz życia! Muszę ratować żonę przed śmiercią, muszę, nim choroba wyrwie ją z objęć naszych ukochanych dzieci... 

Paweł, mąż Sandry

Sandra Bekierz

➡️ Wspieraj Sandrę poprzez licytacje na Facebooku (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według