Sandra Wróblewska - zdjęcie główne

Sandra bardzo cierpi i potrzebuje Twojej pomocy - nie dajmy wygrać chorobie❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Sandra Wróblewska, 15 lat
Toruń, kujawsko-pomorskie
Osteosarcoma prawej kości ramiennej
Rozpoczęcie: 19 kwietnia 2023
Zakończenie: 28 kwietnia 2023
384 zł
Wsparły 22 osoby

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Sandra Wróblewska, 15 lat
Toruń, kujawsko-pomorskie
Osteosarcoma prawej kości ramiennej
Rozpoczęcie: 19 kwietnia 2023
Zakończenie: 28 kwietnia 2023

Opis zbiórki

Ból prawej ręki — tak właśnie zaczęła się nasza tragedia... Sandra to 15-letnia pogodna i uśmiechnięta nastolatka z planami i marzeniami na przyszłość, które niestety zabrała jej choroba.

W grudniu 2021 r. z powodu bólu prawej ręki i po wykonaniu badania RTG trafiłyśmy do poradni onkologicznej... Z dnia na dzień poznałyśmy zupełnie nowy, niekoniecznie przyjemny świat, do którego musiałyśmy dołączyć. 

Rozpoczęła się diagnostyka — rezonans, tomografia, scyntygrafia kości... Wynik histopatologiczny potwierdził, że to OSTEOSARCOMA III stopnia z przerzutami do płuc i kręgosłupa. Zaczęło się leczenie! 

Pierwsza chemia bardzo ją osłabiła, a po dwóch tygodniach zaczęły wypadać jej włosy. Dla niej jako nastolatki było to ciężkie przeżycie. Akceptacja, że choroba jest widoczna i nie sposób jej ukryć...

W czerwcu 2022 odbyła się operacja usunięcia pierwotnego ogniska i wszczepienie endoprotezy prawego barku i kości ramiennej. Niestety do tej pory ręka nie odzyskała pełnej sprawności mimo rehabilitacji. Kolejna operacja polegała na usunięciu zmian na prawym płucu, po której pojawiły się powikłania i kolejny zabieg. Kolejne zabiegi nie odbyły się ze względu na stan zdrowia.

Kolejne badanie wykazało wieloodłamowe złamanie trzonu L3 z przemieszczeniem drobnych odłamów. Pojawiły się też rozsiane różnej wielkości przerzuty w trzonach kręgów lędźwiowych w kości krzyżowej i kościach biodrowych. Potwór znów atakował, z każdej strony!

Sandra Wróblewska

Większość czasu przebywałyśmy w szpitalu, nasze pobyty w domu nie trwały dłużej niż 3/4 dni. Leczenie było bardzo agresywne i męczące dla córki. Po każdym cyklu chemii trafiałyśmy do szpitala z powikłaniami...

Z powodu choroby córki musiałam zrezygnować z pracy. Jestem przy niej każdego dnia! Ze względu na brak skuteczności leczenia dotychczasowego, rozpoczęliśmy leczenie z wykorzystaniem leków o alternatywnych.

Aktualnie przebywamy w domu pod opieką hospicjum domowego. Od 20 marca córka podłączona jest do pompy infuzyjnej, przez która ma podawaną morfinę w ciągłym wlewie, oprócz tego nawadniana jest kroplówkami, ponieważ nie je i zbyt mało pije. Potrzebny jest też koncentrator tlenu, który wspomaga jej oddychanie.

Robimy wszystko, żeby nasza córka miała godne i komfortowe warunki, ale nasze koszty związane z pielęgnacją i opieką przerosły nasze możliwości finansowe.

Zużywamy bardzo duże ilości rzeczy do pielęgnacji, do oczyszczania cewnika Broviac, przez które podawane są kroplówki i inne leki. Córka nie jest w stanie zmieniać pozycji w łóżku, dlatego potrzebne są też kremy, balsamy, krążki przeciwodleżynowe...

Wesprzyj nas w walce o córeczkę — to piękna, młoda istota jest silna, ale musimy jej nieco pomóc! 

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według