
Nowotwór wrócił silniejszy❗️ Daj Sebastianowi siłę do dalszej walki!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy
Opis zbiórki
Zaczęło się od guza na udzie. Nie wyglądał groźnie, dlatego, zanim Sebastian trafił na badania, minęło trochę czasu. A potem była już diagnoza, która wstrząsnęła naszym światem… Złośliwy nowotwór. Walka. Młode życie wystawione na najcięższą próbę. Po chwili spokoju wiemy już, że nowotwór wrócił ze zdwojoną siłą! Prosimy, pomóżcie Sebastianowi nie stracić nadziei…
Dopiero skończył 30 lat. Myślał o stabilizacji, założeniu rodziny, korzystaniu z życia... Jak większość z nas, chciał po prostu spędzać czas z bliskimi i przyjaciółmi, realizować pasje i spełniać marzenia. Z pewnością nie chciałby myśleć o śmierci, szczególnie, że już raz się o nią otarł…
Ciężka diagnoza zmieniła życie mojego brata w piekło. Od 3 lat zmaga się z nowotworem złośliwym — mięsakiem. Przeszedł operację usunięcia guza, chemioterapię i radioterapię. Po intensywnym leczeniu przyszła chwila oddechu. Nowotwór ustąpił i Sebastian mógł wrócić do normalnego życia. Sielanka nie trwała jednak długo...
Po niespełna dwóch szczęśliwych latach choroba wróciła! Już wcześniej na płucach lekarze dostrzegli jakieś zmiany, ale sądzili, że Sebastian przeszedł po prostu COVID. Dopiero gdy w miejscu wyciętego pojawił się nowy guz, dokładniej przyjrzeli się też płucom… Diagnoza była jednoznaczna – wznowa z przerzutami!

Teraz nowotwór ze zdwojoną siłą atakuje mojego brata. Sebastian z całych sił się broni, jednak ciężar jest coraz większy... Nawrót choroby okazał się silniejszy niż wcześniej. Guzami zajęta jest już cała noga i płuca. Lekarze musieli wyciąć fragment płuca i przykleić go do klatki piersiowej, żeby uniknąć zapadnięcia. Dziś Sebastian jest bardzo słaby, zwykłe wyniesienie śmieci sprawia mu niewyobrażalny wysiłek. Cały czas jesteśmy z bratem, by nie był sam. Jest też pod opieką hospicjum domowego. A my desperacko szukamy ratunku…
Sebastian jest w trakcie eksperymentalnej chemioterapii, która niestety nie przynosi upragnionych efektów. Stan mojego brata z dnia na dzień się pogarsza...
Dziś największą szansę widzimy w rozpoczęciu wspomagającej chemioterapii celowanej, która niestety kosztuje. Na ten moment jeszcze nie wiemy ile, czekamy na konkretne informacje. Skupiamy się na polepszeniu wyników Seby, by mógł w ogóle przystąpić do leczenia. Jest ryzykowne, ale nie mamy już nic do stracenia…
Wiemy, że koszty leczenia będą niestety poza naszym zasięgiem, dlatego zdecydowaliśmy się po prosić o pomoc. Jako jego siostra, w imieniu całej naszej rodziny proszę, pomóż nam uzbierać niezbędne środki na leczenie. Podaruj mojemu bratu dar życia. Pozwól, by mógł korzystać z młodości i planować przyszłość…
Aneta
Wpłaty
- Bożena20 zł
kolczyki
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Ann - licytacja książek50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Klon Babimost380 zł