

Sebastian omal nie zginął! Proszę, wesprzyj mojego męża!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
To był grudzień 2025 roku. Razem z Sebastianem żyliśmy nadchodzącymi świętami i nie mogliśmy się doczekać czasu w gronie najbliższych. Wszystko miało być takie piękne. Niestety, 14 grudnia zmieniło się wszystko...
Właśnie wtedy mąż uległ poważnemu wypadkowi samochodowemu. Sytuacja była dramatyczna, a ja nie wiedziałam, czy jeszcze kiedyś zobaczę Sebastiana. Karetka w bardzo ciężkim stanie zabrała go do szpitala w Płocku. Z oddziału ratunkowego został przewieziony na OIOM.

Przez 16 dni mąż był podłączony pod respirator, a rytm jego oddechu wyznaczała maszyna. Od 30 grudnia oddycha już samodzielnie, a kilka dni temu przeniesiono go na oddział rehabilitacyjny do innego szpitala. Tam Sebastian rozpoczął walkę o odzyskanie sprawności.
Mimo że od tego tragicznego dnia minęły już prawie dwa miesiące, nadal są dni, kiedy wydaje mi się, że to po prostu jakiś zły sen. Koszmar, z którego uda nam się wybudzić. Niestety, potem przypominam sobie, że to nasza nowa rzeczywistość...
Wierzę, że Sebastian do nas wróci, bo mąż ma w sobie niesamowitą wolę walki. Jednak przed nim wiele godzin wyczerpujących rehabilitacji, które wiążą się z bardzo wysokimi kosztami. Dlatego będę bardzo wdzięczna, jeżeli zechcecie wesprzeć Sebastiana w tej walce...
Amelia, żona
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowa10 zł