
Nieszczęśliwy wypadek tak bardzo zmienił moje dotychczasowe życie! Proszę, pomóż mi!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Moja walka jeszcze się nie kończy... Proszę, pomóż!
Drodzy Darczyńcy,
Od wypadku, po którym straciłem władzę w mojej nodze, minęło już tak wiele miesięcy. Niestety stan mojego zdrowia wciąż nie jest dobry, a na mojej drodze pojawiają się kolejne wyzwania. Dlatego nadal bardzo potrzebuję pomocy!
Mam wrażenie, że pech mnie nie opuszcza. Wyniki badań wykazują kolejne nieprawidłowości, a w październiku przeszedłem zapalenie mózgu. Jestem wdzięczny lekarzom, że uratowali mnie, że żyję! Niestety to wszystko pozostawiło po sobie konsekwencje. Mam ogromne problemy z pamięcią, musiałem na nowo nauczyć się czytać i pisać. Lewa strona mojego ciała bardzo osłabła.
Męczą mnie migreny tak silne, że z bólu tracę przytomność. Ostatnio znowu trafiłem z tego powodu do szpitala. Co więcej, po przeprowadzonych badaniach okazało się, że zmagam się też z padaczką. Chwilami już nie wiem, co mam robić...
Choć nie jest mi łatwo, to nie chcę się poddać. Pragnę odzyskać zdrowie i po prostu normalnie żyć! Do tego jednak wciąż potrzebuję wsparcia wielu specjalistów i dalszego leczenia.
Niestety moja sytuacja finansowa jest trudna, a leków przybywa... Dlatego raz jeszcze przychodzę do Was i zwracam się z wielką prośbą o wsparcie! Proszę, nie zostawiajcie mnie w tej walce!
Sebastian
Opis zbiórki
Od kilku miesięcy nie było dnia, w którym nie zmagałbym się z wielkim bólem. Za mną kolejne wizyty w szpitalach i u specjalistów, kolejne badania i kolejne zabiegi rehabilitacyjne, a dolegliwości cały czas się utrzymują! Niestety jest mi coraz trudniej poradzić sobie z tym wszystkim samodzielnie. Dlatego chciałbym poprosić o Waszą pomoc!
To wszystko zaczęło się 4 lutego 2025 roku. Tego dnia miałem nieszczęśliwy wypadek, w wyniku którego uszkodziłem kostkę. Pojawił się obrzęk i ból, który z minuty na minutę się nasilał! Już wtedy wiedziałem, że bardzo potrzebuję pomocy. Nie zamierzałem dłużej czekać i pojechałem na Szpitalny Oddział Ratunkowy.
Początkowo wydawało się, że to zaledwie zwichnięcie stawu. Lekarze opatrzyli moją nogę, wydali zalecenia i przypisali leki przeciwbólowe. Niestety to nie był koniec! Dolegliwości cały czas się utrzymywały, dlatego po dwóch tygodniach musiałem ponownie pojechać do szpitala. Okazało się, że moja kość skokowa była złamana, zostały uszkodzone więzadła, a dodatkowo pojawiło się zakrzepowe zapalenie żył! Tej samej nocy straciłem przytomność...
Mija już kolejny miesiąc, odkąd przebywam na zwolnieniu lekarskim. Pojawiły się też dodatkowe trudności. Zmagam się m.in. z zawrotami i bólem głowy, parestezjami, odczuwam drętwienie po jednej stronie twarzy, a lewa strona ciała odmawia mi posłuszeństwa. Wciąż szukam przyczyny tych wszystkich dolegliwości...
Przede mną wciąż długa walka o zdrowie i sprawność. Chciałbym zapomnieć o tych wszystkich doświadczeniach i powrócić normalności. Do tego jednak potrzebuję stałej opieki wielu specjalistów, kontynuowania leczenia i rehabilitacji, a także dodatkowych badań diagnostycznych. To dla mnie jedyna szansa!
Tak bardzo chciałbym wrócić do pracy, do normalnego życia sprzed wypadku. Do tego potrzebuję jednak stałej opieki medycznej, której koszty są ogromne. Dziś chciałbym się zwrócić do Was z wielką prośbą o wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata tak wiele dla mnie znaczy. Za każdą pomoc bardzo Wam dziękuję!
Sebastian
- Wpłata anonimowa5 zł
- Lvh15 zł
- Ila100 zł
Upada się po to, by się podnieść.
- Jan Chojnacki20 zł
Wracaj do zdrowia.
- Marcin Mańkowski20 zł
Dla Ciebie Sebek
- tata_gabrysia20 zł