Sebastian Zadłużny - zdjęcie główne

Skutki wcześniactwa trwają do dziś – Sebastian nie chodzi ani nie mówi... Pomóż zawalczyć o lepsze jutro!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne

Organizator zbiórki:
Sebastian Zadłużny, 11 lat
Godziesze Małe
Skutki wcześniactwa, retinopatia wcześniacza II, zamartwica urodzeniowa, niedokrwistość, choroby neurologiczne
Rozpoczęcie: 7 listopada 2025
Zakończenie: 7 lutego 2026
1561 zł(2,93%)
Brakuje 51 631 zł
WesprzyjWsparło 25 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0862672
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0862672 Sebastian
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Sebastianowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne

Organizator zbiórki:
Sebastian Zadłużny, 11 lat
Godziesze Małe
Skutki wcześniactwa, retinopatia wcześniacza II, zamartwica urodzeniowa, niedokrwistość, choroby neurologiczne
Rozpoczęcie: 7 listopada 2025
Zakończenie: 7 lutego 2026

Opis zbiórki

Kiedy dowiedzieliśmy się, że zostaniemy rodzicami, nie posiadaliśmy się ze szczęścia. Sebastian był naszym pierwszym, wyczekanym dzieckiem. Z miłością szykowaliśmy pokoik, wybieraliśmy ubranka, planowaliśmy wspólne spacery, pierwsze urodziny, przyszłość pełną radości i dziecięcego śmiechu.

Niestety, nie wszystko można zaplanować. Sebastian przyszedł na świat o wiele za wcześnie, w zaledwie 32. tygodniu ciąży. Każdy dzień był walką… o oddech, o życie, o przyszłość.

Dziś nasz synek jest już nastolatkiem, ale skutki wcześniactwa wciąż towarzyszą mu każdego dnia. Nie chodzi samodzielnie, porusza się na kolanach. Jest w stanie postawić kroki jedynie trzymany „pod rękę”. Nie mówi. Nie potrafi sam jeść, wymaga naszej pomocy niemal we wszystkim.

Mimo to Sebastian nigdy się nie poddaje. Każdego dnia daje nam powód do dumy. W jego oczach wciąż jest radość, wrażliwość i chęć do życia. Kocha zwierzęta, uwielbia przebywać na świeżym powietrzu, lubi czuć bliskość z przyrodą.

Sebastian Zadłużny

Jest też cudownym starszym bratem dla swojej 9-miesięcznej siostrzyczki, Roksanki. Na początku obawialiśmy się, jak przyjmie jej obecność, ale dziś wiemy, że to była najpiękniejsza rzecz, jaka mogła się wydarzyć. Gdy wraca ze szkoły, od razu biegnie, by ją zobaczyć. Pilnuje jej, troszczy się, cieszy każdym jej uśmiechem. Widać, że pokochał ją całym sercem.

Walka o sprawność Sebastiana trwa już ponad dekadę. Każdy dzień to ćwiczenia, wizyty u specjalistów, godziny rehabilitacji. Jedyną szansą, by jego stan się nie pogarszał, jest stała, intensywna terapia oraz turnusy rehabilitacyjne. Niestety ich koszt to ogromne kwoty – kilkanaście tysięcy złotych za dwutygodniowy pobyt.

Nie poddajemy się, ale sami nie damy rady. Dlatego z całego serca prosimy Was o pomoc. Wasze wsparcie to dla Sebastiana szansa, by kiedyś mógł samodzielnie stanąć na nogach, zjeść ulubione śniadanie, powiedzieć choć jedno słowo. By mógł po prostu żyć – tak, jak każde dziecko na to zasługuje.

Rodzice Sebastiana

Wybierz zakładkę
Sortuj według