Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Sebastian Zawieśnicki - zdjęcie główne

Byłem w śpiączce, teraz walczę o powrót do normalności! Pomóż mi!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt

Organizator zbiórki:
Sebastian Zawieśnicki, 47 lat
Warszawa
Choroba cytomegolowirusowa (CMV)pod postacią: zapalenia jelita grubego powikłanego niedrożnością porażenną, wstrząsem septycznym, wymagająca hemikolektomii lewostronnej oraz piorunującego zapalenia mięśnia sercowego wymagającego mechanicznego wspomagania
Rozpoczęcie: 25 lutego 2026
Zakończenie: 25 maja 2026
62 171 zł
WesprzyjWsparły 683 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0932145
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0932145 Sebastian

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Sebastianowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Małgorzata
    Małgorzatawspiera już miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt

Organizator zbiórki:
Sebastian Zawieśnicki, 47 lat
Warszawa
Choroba cytomegolowirusowa (CMV)pod postacią: zapalenia jelita grubego powikłanego niedrożnością porażenną, wstrząsem septycznym, wymagająca hemikolektomii lewostronnej oraz piorunującego zapalenia mięśnia sercowego wymagającego mechanicznego wspomagania
Rozpoczęcie: 25 lutego 2026
Zakończenie: 25 maja 2026

Opis zbiórki

3 listopada 2025 roku obudził mnie ból, którego nie dało się zignorować. Z godziny na godzinę brzuch stawał się twardy, rozdęty, każdy ruch odbierał oddech. Wezwałem pogotowie. Trafiłem najpierw do jednego szpitala, gdzie przez kilka dni nie padła żadna konkretna decyzja. Dopiero po przewiezieniu do kolejnej placówki usłyszałem, że sytuacja jest dramatyczna, cierpiałem z powodu wrzodów jelita. Natychmiastowa okazala się operacja i  wyłonienie stomii.

Wybudziłem się z nadzieją, że najgorsze minęło. Dwa dni później przyszła sepsa. Organizm przestał walczyć, serce, nerki, mięśnie odmawiały posłuszeństwa. Zapadłem w śpiączkę na kilkanaście dni. Gdy odzyskałem świadomość w połowie listopada, potrafiłem poruszyć wyłącznie głową. Ręce oraz nogi były bezwładne, nerki nie pracowały, rozpoczęły się dializy trzy razy w tygodniu.

Powoli odłączano mnie od aparatury, w tle trwała pierwsza rehabilitacja. Wydawało się, że stan się stabilizuje, lecz nagle organizm zatrzymał wodę. Nogi oraz biodra puchły, ciśnienie gwałtownie spadło, ponownie trafiłem pod respirator, wprowadzono mnie w kolejną śpiączkę. Oddział intensywnej terapii stał się moją rzeczywistością po raz drugi. Tlen podawany przez maski, kask tlenowy, kolejne badania, czuwanie personelu.

Po następnych tygodniach leczenia trafiłem na kolejne oddziały. Dializy wracały, próbowano je przerywać, później znów były konieczne. Rehabilitacja uczyła mnie najprostszych czynności. 11 lutego zostałem wypisany do domu po trzech i pół miesiąca walki.

Sebastian Zawieśnicki

Dziś moje życie wyznaczają poniedziałki, środy, piątki. Około południa transport zabiera mnie do szpitala na dializę, wracam wieczorem wyczerpany, zależny od tego, ile płynów uda się odprowadzić. Wtorki oraz czwartki to ćwiczenia z rehabilitantem, mozolne odzyskiwanie kontroli nad ciałem. Nie jestem w stanie wrócić do pracy, nawet dojście do niej stanowiłoby wyzwanie.

Nie otrzymałem dotąd należnych świadczeń, wnioski pozostają bez odpowiedzi. Koszty leków oraz sprzętu rosną. Orteza na opadającą stopę to wydatek przekraczający tysiąc złotych, pięć tabletek antybiotyku kosztowało 1300 złotych. To dopiero początek drogi.

Przez lata pomagałem innym. Dziś sam proszę o wsparcie. Każda wpłata daje szansę na większą samodzielność oraz na dzień bez poczucia bezradności. Dziękuję za rozmowy, za życzliwość, za gotowość do pomocy. Dzięki Wam wierzę, że jeszcze stanę na nogi.

Sebastian

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Monika
    Monika
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł
  • Małgorzata
    Małgorzata
    Udostępnij
    X zł
    Wpłata w ramach Stałej Pomocy
  • Ewa Wojtowska
    Ewa Wojtowska
    Udostępnij
    50 zł

    Zdrowiej

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
    Wpłata w ramach Stałej Pomocy
  • Marcin G
    Marcin G
    Udostępnij
    100 zł

    🫶🏼