Walka o serduszko Helenki trwa! Pomóż, by nadal mogło bić!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 826 osób
104 293 zł (106,12%)
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Operacja serca w Klinice Uniwersyteckiej w Munster

Helenka Ratajczak, 22 miesiące

Luboń, wielkopolskie

Wada serca AVSD

Rozpoczęcie: 10 Października 2019
Zakończenie: 10 Stycznia 2020

Poprzednie zbiórki

23 398 zł (100,00%)
Cewnikowanie serca w Klinice Uniwersyteckiej w Munster

685

18.03.2019 - 04.06.2019

Cewnikowanie serca w Klinice Uniwersyteckiej w Munster

685

23 398 zł

18.03.2019 - 04.06.2019

Dziewczynka, którą widzisz na zdjęciu to Helenka. Urodziła się z bardzo poważną wadą serca i żyje tylko dzięki skomplikowanym operacjom. Jej serduszko jest wyjątkowe. Niestety – żeby biło, trzeba o nie wciąż walczyć. Niebawem konieczna jest kolejna operacja w klinice w Munster. Czas działa na naszą niekorzyść, dlatego prosimy o pomoc i o życie dla Helenki!

Helenka Ratajczak

Zawsze chcieliśmy mieć dwójkę dzieci, dlatego, gdy dwa lata później dowiedzieliśmy się, że po raz drugi będziemy rodzicami — byłem w stanie góry przenosić. Ginekolog skierował nas na badania prenatalne. Takie, które wykonuje każda kobieta w ciąży. Grunt usunął nam się spod nóg, kiedy lekarz powiedział: „Córeczka ma wadę serca. Muszą państwo niezwłocznie iść do kardiologa”. Żona była w rozsypce. Już w gabinecie zaczęła płakać. Ja nie wierzyłem, że to prawda. 

Wizyta u kardiologa była największym stresem w naszym życiu. Nadal nie przyjmowałem do wiadomości, że nasza córeczka ma chore serduszko — liczyłem na to, że na kolejnej wizycie lekarz powie, że się pomylił, że wszystko jest w porządku. Takie rzeczy przecież się zdarzają — błąd ludzki, sprzęt źle działał. Serduszko Helenki miało jednak ubytek przegrody przedsionkowo-komorowej. Potwierdziło się najgorsze... Na domiar złego, jakbyśmy jeszcze mieli za mało, poinformowano nas, że większość dzieci z taką wadą serca choruje też na zespół Downa. Bezsilni, bezradni, kompletnie rozbici nie wiedzieliśmy, co będzie dalej. Panicznie baliśmy się wyników testów genetycznych. Los odkrył karty tuż przed Bożym Narodzeniem. Znowu płakaliśmy, ale tym razem ze szczęścia. Helenka nie ma zespołu Downa! Nasza córeczka urodziła się 8 lutego 2018 roku. Jej życie rozpoczęło się, a tym samym walka o to, by trwało...

Helenka Ratajczak

Zamiast tulić córeczkę w ramionach, nasz mały cud został zabrany na oddział neonatologii. Dopiero teraz okazało się, że lewa komora serduszka jest niedorozwinięta. Nasza dzielna córeczka walczyła o życie, mając tak naprawdę tylko jedną komorę w maleńkim serduszku. W tej sytuacji lekarze zadecydowali o operacji!

11 kwietnia 2018 roku nadszedł ten dzień — Helenka została zabrana z naszych objęć i w asyście lekarzy zabrana na blok operacyjny. Zamknęły się drzwi, a dla nas świat przestał istnieć. Wiedzieliśmy, że operacja potrwa kilkanaście godzin, ale żadne z nas nawet na moment nie opuściło miejsca pod drzwiami. Wpatrzeni w światło korytarza bloku operacyjnego czekaliśmy tam targani wszelkimi emocjami. Nikomu nie życzę przeżywania tego, co my tam przeżyliśmy — bezradni, czekający, aż lekarze oddadzą nam Helenkę. W końcu zobaczyliśmy naszą kruszynkę… Wielki plaster na mostku i maseczka tlenowa zakrywały ją prawie całą. Ale żyła! Przeżyła najtrudniejszą dobę po operacji, wybudziła się z narkozy i dzień po dniu dochodziła do siebie. Po wypisaniu ze szpitala Helenka nadal była konsultowana przez specjalistów, którzy podjęli decyzję o cewnikowaniu serca. Po pół roku oczekiwania, 6 listopada, znowu znaleźliśmy się pod drzwiami bloku operacyjnego.

Helenka po cewnikowaniu serca od razu została przewieziona na OIOM, a lekarze zabrali nas na rozmowę. Okazało się, że ciśnienie w serduszku nadal rosło, a my musieliśmy szybko podjąć decyzję. Strach o jej życie nas paraliżował. Wiedzieliśmy, że musimy się zgodzić na operację, bo to jedyna możliwość ratująca życie Helence. Nie pozostało nam nic innego, jak powiedzieć "tak" i się modlić. Helenka w ten sposób została przygotowana do operacji lewej komory serca, która ma się odbyć w Munster. Dzięki pomocy wspaniałych ludzi pojechaliśmy do Munster na cewnikowanie. Po niej Helenka została zakwalifikowana do operacji serca. Stres za każdym razem jest ogromny, ale mamy nadzieję, że idziemy w dobrą stronę i że kiedyś będziemy mogli powiedzieć – wygraliśmy.

Helenka Ratajczak

Operacja w Munster to jedyna szansa by serduszko Helenki było zdrowe. Już raz pomogliście naszej córeczce. Prosimy o pomoc raz jeszcze. Tym razem mamy do uzbierania ponad 90 tys. złotych. To ogromna kwota, ale wierzymy, że się uda, bo serduszko Helenki musi żyć! 

Codziennie rano Janek, starszy brat Heli, gdy tylko się obudzi, pędzi do niej dać buziaka. Gdy wraca z przedszkola, upewnia się, że Helenka jest w domu. Bardzo przeżywa, kiedy jego siostrzyczka jest w szpitalu. Często pyta: „Tatusiu, czy Helenka będzie kiedyś zdrowa?” - „Będzie, obiecuję ci…” - odpowiadam i proszę Was, pomóżcie mi dotrzymać tej obietnicy.

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 826 osób
104 293 zł (106,12%)
Wesprzyj Wesprzyj