Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Klucz, do przyszłości w kształcie serca

Jakub Kociencki
Zbiórka zakończona

Klucz, do przyszłości w kształcie serca

126 880,00 zł ( 79,3% )
Wsparło 4935 osób
Cel zbiórki:

Operacja serca Munster - III etap korekcji wady

Jakub Kociencki
Poznań, wielkopolskie
Wrodzona wada serca: DILV, TGA, VSD, ASD
Rozpoczęcie: 18 Stycznia 2016
Zakończenie: 1 Maja 2016

Rezultat zbiórki

Środki na operacje udało się zebrać w 100%. Operacja odbyła się 15.09.2016 roku. Kuba czuje sie bardzo dobrze, jest radosnym i pełnym energii chłopcem, który chodzi od września do zerówki.

Kubuś w końcu może biegać, jeżdzic na rowerze i chodzić na długie wycieczki, przed operacją nie było to możliwe.

Z całego serca wszystkim jeszcze raz dziękujemy. Dzięki Wam nasz synek może żyć pełnią życia tak jak jego koledzy.
 
Pozdrawiamy,
Rodzice wraz z Jakubem.
 

Opis zbiórki

Miała być wspaniała pamiątka. Aga – mama Kubusia – tym razem poszła na USG. Czuła się dobrze, postanowiła więc zrobić swojemu nienarodzonemu jeszcze dzieciątku to jedno, wyjątkowe zdjęcie. Takie, na którym synek jest pod jej sercem. Zobaczy jego buźkę, porozmawia z przyjaciółka o tym, do kogo jest podobny. Tak miało być. Niestety koszmar, jaki czekał na nią tamtego dnia, przeszedł najśmielsze oczekiwania…

Jakub Kociencki



Nie podoba mi się serduszko dziecka. Coś jest nie tak. Przykro mi, ale proszę przygotować się na najgorsze. Syn może nie przeżyć – słowa lekarza wbiły Agnieszkę w ziemię. Nie pamiętam nawet dokładnie, co dalej mówił lekarz. Wyszłam z gabinetu i chciałam koniecznie porozmawiać z Robertem, tatą Kuby. Był w pracy, nie odbierał. Każda sekunda była wiecznością. Dodzwoniłam się do mamy. Próbowała mnie uspokoić. Mówiła, że to na pewno błąd lekarza, że trzeba dokładniej zbadać malucha. Chciałam jej wierzyć, ale i tak ryczałam w samochodzie przynajmniej godzinę – w takiej atmosferze też przyszli rodzice przeczekali święta Bożego Narodzenia. Potwierdzenie diagnozy miało mieć miejsce dopiero po Nowym Roku.


Niestety, przypuszczenie lekarza zostało potwierdzone. Tak oto w 38 tc poprzez cesarskie cięcie, w Poznaniu, na świat przyszedł chłopiec z ciężką wadą serca. Żył. Mama mogła na niego nawet przez chwilę popatrzeć. Dostał całusa w nosek na przywitanie, błogosławieństwo od mamy i został przewieziony do innego szpitala. Od tej pory babcia i tata przejęli tymczasowo opiekę nad Kubusiem. Dzień i noc siedzieli na zmianę przy maluszku i tak, jak obiecali mamie, pilnowali każdego oddechu małego chłopczyka.

Jakub Kociencki


Miesięczny Kubuś przeszedł pierwszą operację serca – banding tętnicy płucnej. Na jesień, gdy troszkę podrósł i nabrał masy, zdecydowano się na drugi etap – Glenna. Zarówno przy pierwszym, jak i drugim zabiegu poszło wszystko dobrze. I choć widok maleństwa oplątanego w kablach i rurkach, to koszmar, najważniejsze było, że jest.

Jakub Kociencki


Życie Kubusia wygląda prawie normalnie. Jest wesołym chłopcem. Szybko się uczy. Potrafi jeździć na rowerze i uwielbia klocki lego. Nie chodzi jednak do przedszkola, niezbyt często bawi się z innymi dziećmi. Niestety, zanim przejdzie trzecią operację powinien nabrać sił. Mama zrezygnowała z pracy. Całymi dniami dotrzymuje Kubie towarzystwa. Tak będzie jeszcze przez chwilę, do trzeciej operacji. Każda infekcja, to osłabienie organizmu, spadek wagi. Na taki luksus, jak chorowanie serca Kuby nie stać.


Trzeci etap korekty serca powinien zostać wykonany przed ukończeniem 3 roku życia.  2 lutego, Kubuś skończy 5 lat. To dużo i obciążone serce daje o sobie znać. Chłopiec bardzo szybko się męczy. Brak mu tchu. Nawet krótki spacer powoli staje się nieosiągalny. Chce na ręce, sinieją paluszki, to samo dzieje się z ustami.


Przypadek Kuby skonsultował prof. Malec. 4 miesiące, nie czekać dłużej – według profesora operacja powinna odbyć się jeszcze tej wiosny.

Jakub Kociencki


Wada serca, to ogromne zagrożenie dla zdrowia i życia. Gdy dziecko nabiera masy, siły, czy nowych umiejętności, to samo chore serce musi włożyć  dużo więcej wysiłku. Są przypadki, gdy nie daje rady. Niedotlenienia prowadzą do udarów, uszkodzeń mózgu oraz innych narządów, czasami niestety i do śmierci. Czas, to klucz. W przypadku chorego serca, często klucz do przyszłości. Dlatego rodzice proszą o pomoc…

126 880,00 zł ( 79,3% )
Wsparło 4935 osób

Obserwuj ważne zbiórki