

Boże❗️Błagam, ratujcie Zosię❗️Jej serduszko to tykająca bomba...
Cel zbiórki: Operacja serca w Genewie, przelot i pobyt, leczenie i rehabilitacja pooperacyjna
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja serca w Genewie, przelot i pobyt, leczenie i rehabilitacja pooperacyjna
Aktualizacje
Z ostatniej chwili❗️
Witajcie Drodzy Państwo❗️
Wczoraj dostaliśmy przepustkę na spacer i regeneracje sił, to był strzał w dziesiątkę . Apetyt wraca, chociaż musimy popracować nad płynami... Pożegnaliśmy się z wenflonami i wkłuciem centralnym .
Tyle nowych zmian do których musimy przywyknąć nowych urządzeń monitorujących w domu, ale pomału czuje, że mimo wszystko mogę odetchnąć. Zosia została bardzo dobrze zaopiekowania przez "ciocie" pielęgniarki jak i personel medyczny, tylko się cieszyć i dziękować. Przed nami wizyty kontrolne u kardiochirurga, kardiologa i neurologa. Jak tylko rany się zagoją, wznawiamy rehabilitację Zosieńki.
Nie chcę zapeszać, ale wielki czas wracać do domu!
-"Taka jestem silna "Mama
Z ostatniej chwili❗️
Witajcie kochani!
Jestem załamana – serce mi pęka z bólu rozpaczy i bezradności, bycie matką wystawia mnie na tak ciężkie próby, że z nerwów wymiotuje, a gardło ściska, jakby mnie ktoś dusił, nie mogę mówić, moją głowę atakują czarne myśli i scenariusze, moja wiara podupada, nie umiem sobie z tym poradzić, całą drogę przepłakałam jadąc do szpitala, nawet nie wiem jak dojechałyśmy ...
Mamusiu, dlaczego płaczesz ?
-Co ja mam odpowiedzieć mojemu dziecku?
Ledwie wróciłyśmy do domu, ledwo co rozpakowane torby po zabiegu wszczepienia monitora, a już dziś wezwano nas pilnie do szpitala, gdyż zagraża on życiu naszego dziecka!Poprzez wykrycie nieprawidłowości całkowitego bloku serca, czyli tzw. długiej kilkunastosekundowej pauzy w sercu, która miała miejsce i sytuacji która się powtórzyła. A to oznacza wszczepienie rozrusznika serca.
Piąta operacja serduszka przed nami. Kolejne igły i ból na który muszę patrzeć córki, ta niepewność, tak strasznie się boimy, bardzo proszę Was wszystkich o modlitwę, o dobre pozytywne myśli – są Zosi i nam tak bardzo potrzebne
Tak bardzo Cię Zosiu Kocham mój skarbie!Jesteśmy prawie 3 tygodnie na oddziale, aktualne przebywamy na izolatce, parę dni temu Zosia wymiotowała a parametry stanu zapalnego jeszcze wczoraj wzrosły. Średnio co dwa dni ma wymieniany wenflon, ponieważ krwi nie można pobrać, krew nie chce lecieć, a żyłki pękają. Każde nowe wkucie to straszny płacz, stres i panika, które ciężko wytłumaczyć dziecku.

Mamusiu tak bardzo się boję...nie chce, to bardzo boli... Wyrywanie się, nieufność do personelu medycznego, nerwowość to ostatnie dni, z czym Zosia się mierzy. Dziecko które, z natury potrzebuje dużo ruchu, nagle ma podcięte skrzydełka... Z reguły spędza czas na szpitalnym łóżku, badaniach, inhalacjach lub jest podpięta pod aparaturę i nie bardzo do końca wie dlaczego.
Mamusiu idźmy stąd, ja chcę do domku tęsknię
Ciężko jest, Zosi jak i mi.
Dzisiaj CRP nam troszkę spadło, ale czy na tyle, żeby operować. ukochane maleńkie serduszko? Z rana konsylium i ważne decyzje co dalej.Kochani dziękuję za dobre słowa, modlitwy i ciepłe myśli, cały czas wierzę, że wszystko będzie dobrze.
Całe życie przed moją niezłomną wojowniczką Zosieńką – trzymajcie kciuki! Nie poddajemy się, walczymy dalej !Aktualizacja 📣
Dobry wieczór ❣️
Dokładnie dzisiaj mijają cztery lata od trzeciej operacji serduszka naszej kochanej Zosiulki. Wczoraj przeszła czwartą planową operację na otwartym sercu. Operacja się udała szczęśliwie.
Kardiochirurdzy są zadowoleni, udało się poszerzyć aortę i tętnice płucną oraz usunąć stent. Teraz przebywa na intensywnej terapii i liczą się pierwsze 3 doby, które są kluczowe dla progresu dziecka. Spora podaż leków, która jest stopniowo zmniejszana i redukowana.
...Ale widzę, że mocno trzymaliście kciuki za Zosię 🫶✊🙏🙏
Nasza wojowniczka tego samego dnia po około 4 godzinach po przywiezieniu na oiom została ekstubowana i obciążona własnym oddechem, obyło się bez tlenu" tzw wąsów". Osobiście dla mnie jest to nieprawdopodobne ze względu na tak przebytą ciężką operację i chociażby na poprzednie doświadczenia.
Dzięki Bogu bez komplikacji! Jeszcze to do mnie nie dociera....stres i emocje nie opadły.
Opieka i cały zespół współpracujących cudowni ludzi Zosia nie mogła trafić lepiej.
Nocka była ciężka z uwagi na boleści pooperacyjne, czy pragnienie nieustającej wody, musieliśmy trzymać się wytyczonym restrykcjom i prowadzenia bilansu przyjmowanych i oddawanych płynów. No ale zobaczcie sami wczoraj dostała pierwszy łyk wody ☺️ takie małe rzeczy jak cieszą.
Dziś udało się usunąć dreny i cewnik.
Podrażnione struny głosowe wracają już do normy, USG serduszka też dobrze. Dr T. Sologashvili wybitny geniusz w swojej specjalizacji jak dla nas najlepszy kardiochirurg na świecie ❤️
Wzruszeni dziękujemy wszystkim, bez wyjątku, którym nie był obojętny los naszej córeczki Zosi. Dziękuję za modlitwy, ciepłe słowa, otuchę i wsparcie miały ogromną moc.
Choć zostaje długa rehabilitacja i dożywotnia kontrola serduszka jesteśmy szczęśliwi mając tak silną wyjątkową kochaną córeczkę.
Pozdrawiamy i tulimy mocno i dziękujemy!
Opis zbiórki
PILNE! Zosia potrzebuje operacji już teraz. Inaczej będą to jej ostatnie lata życia. Bez operacji serduszko urośnie do takich rozmiarów, że dojdzie do zawału, udaru, a potem zgonu… Nie pozwól na to!
Diagnoza przeszyła nasze dusze i serca. Pamiętam rozpacz Kasi, jej nieustanne łzy. Nie wiedzieliśmy, czy chwalić się rodzinie, że spodziewamy się dziecka. Niezwykła radość w ułamku sekundy przeobraziła się w strach i nieprzespane noce. Po urodzeniu lekarz potwierdził złożoną wadę serca.
Dostaliśmy Zosię tylko na chwilę. Kasia całowała jej buźkę, rączki, mówiła, że wszystko będzie dobrze, że ją kochamy… Ja nie mogłem wykrztusić słowa. Moja córeczka, moje maleństwo z tak śmiertelną wadą. Co dalej? Czy przeżyje?

Umieraliśmy ze strachu przy cewnikowaniu serca, czyli badaniu ciśnienia i wysycenia krwi tlenem. Podczas pobytu w szpitalu doszło do bezdechu, aparatura wykazywała niską saturację. Po 2. tygodniach odbyła się pierwsza operacja przywrócenia połączeń w serduszku. Zosia była tak spuchnięta, że przez tydzień leżała z otwartą klatką piersiową, ponieważ serduszko się nie mieściło.
Po miesiącu wróciliśmy do domu. Lekarze mówili, że to koniec. Jedna operacja zwykle wystarcza. Kasia bała się zrobić jakikolwiek ruch. Z niemowlaczkiem trzeba postępować delikatnie, a co dopiero z takim po operacji serca! Nie mogliśmy spać. Kasia ciągle się budziła, by sprawdzić, czy Zosia oddycha. Gdy rączki i nóżki miała zimne, brała ją do łóżka. Wtedy budziła się momentalnie, gdy brakowało małej oddechu. Musiała ją potrząsać, by nabrała powietrza. Takich sytuacji się nie zapomina. Przeżywany wtedy strach żyje z rodzicami przez całe życie!

Pół roku później wystąpiły nieoczekiwane komplikacje, zwężenia. Potrzebna reoperacja! Lekarze znów zapewniali, że będzie wszystko dobrze, że po operacji Zosia będzie zdrowym dzieckiem bez potrzeby zażywania leków.
Dzisiaj Zosia jest po 3. operacji. Ostatnia została wykonana przez kardiochirurga z Genewy. Polscy specjaliści sprowadzali go do Polski do najcięższych przypadków. Kolejny raz miał to być koniec naszej walki. Usłyszeliśmy, że na sali operacyjnej zobaczymy się, dopiero gdy Zosia skończy 10 lat, ale te zapewnienia też okazały się mrzonką! Obecnie Zosia ma 4 latka i operacja potrzebna jest już teraz. Lekarze rozkładają ręce. Nie chcą podjąć się operacji w Polsce, ponieważ, jak sami mówią, jest za bardzo skomplikowana, nie mają do tego ani warunków, ani wykwalifikowanej kadry.

Operacja na poprzecznym łuku aorty jest szalenie trudna i niebezpieczna. Wykonać ją możemy tylko w Genewie. Może myślisz, że po tych kilku latach i 3. operacjach jest nam łatwiej, stwardnieliśmy, już się tak nie boimy. Niestety się mylisz! Zosię kochamy coraz bardziej i jeszcze trudniej będzie nam pogodzić się z jej stratą. Oczy zachodzą mi mgłą… tak, to łzy, ojcowskie łzy.
Błagam, pomóż mojej Zosi. Stajemy na rzęsach, by ją uratować, organizujemy zbiórki, licytacje. Mimo ogromnych starań Zosię często łapią infekcje. Kasia z chorą córeczką na rękach organizuje wszelką możliwą pomoc, dzwoni, do kogo się da, by uzyskać wsparcie, bo cena życia jest wręcz nieludzka.
Milionowej kwoty nie zbierzemy bez Twojej pomocy! Jak sam mam uzbierać takie pieniądze? Oddałbym moje serce, ale ono się na nic nie zda, jest za duże. Błagam, pomóż! Mamy tak mało czasu! Operacja jest potrzebna dziś!
Drżę ze strachu… Błagam, ratuj!
Tata Zosi
*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.

➡️ Licytuj i pomóż Zosi! (otwiera nową kartę)
➡️ Reportaż TVP3 programu Teleskop "Milion za życie Zosi" (otwiera nową kartę)
➡️ TVP3 Poznań (otwiera nową kartę)
➡️ TVN UWAGA! (otwiera nową kartę)
➡️ Głos Powiatu Średzkiego (otwiera nową kartę)
➡️ Gazeta Średzka (otwiera nową kartę)
➡️ Super Express Poznań (otwiera nową kartę)
➡️ Gazeta Tydzień Ziemi Śremskiej (otwiera nową kartę)
➡️ Dobry KLIK (otwiera nową kartę)
➡️ Muzyka na żywo dla Zosi (otwiera nową kartę)
➡️ Czerwone Lwy dla Zosi (otwiera nową kartę)
➡️ 19. Listopada godz. 20.00 na YouTube Dj. Wąski — charytatywne granie dla Zosi!
➡️ Kiermasz słodkości (otwiera nową kartę)
➡️ Charytatywny maraton fitness dla Zosi (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa73,82 zł
- Wpłata anonimowa2,12 zł
- Wpłata anonimowa113,76 zł
- Wpłata anonimowa69,12 zł
- Wpłata anonimowa59,50 zł
- Wpłata anonimowa148,64 zł