Maleńkie serduszko, ogromny strach. Jaś potrzebuje Twojej pomocy, by żyć!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 3 027 osób
146 694 zł (85,67%)
Brakuje jeszcze 24 529 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Trzeci etap operacji serca w Munster

Jan Sekmistrz, 2 lata

Sulejówek, mazowieckie

Wada serca HLHS - zespół niedorozwoju lewej strony serca

Rozpoczęcie: 19 Lipca 2019
Zakończenie: 19 Października 2019

Osiem z pierwszych dwunastu miesięcy życia Jasiu spędził w szpitalu. Ciągły niepokój, nieprzespane noce, litry wylanych łez. Kardiologia, kardiochirurgia, gastroenterologia, pediatria. Wielokrotnie było blisko. Momentami już się z nim żegnałam, bojąc się, że kolejna sepsa zabierze mi synka na zawsze. Jakimś cudem Jasiu przetrwał to wszystko, ale walka o jego życie jeszcze się nie zakończyła. Tym razem nie potrzeba cudu, wystarczą fachowe ręce lekarza i to, co o wiele trudniejsze — ogromna kwota pieniędzy...

Jan Sekmistrz

HLHS — tymi czterema literami określa się chorobę u dzieci, którym nie wykształciła się lewa połowa serduszka. Dowiedziałam się o niej około 19. tygodnia ciąży. Lekarz prowadzący dał mi 2 dni do namysłu, sugerując usunięcie ciąży. Te kilkanaście godzin trudno określić innym słowem niż koszmar. Moje spokojne dotychczas oczekiwanie na maleństwo stało się ogromnym i nieprzewidywalnym sztormem. Na szczęście kolejna rozmowa z inną lekarką wyciągnęła mnie na powierzchnię, dając promyk nadziei. Dzieci z połówką serca można uratować operacyjnie w trzech etapach.

Pierwszą operację, tzw. zabieg Norwooda Jasiu przeszedł po 2 tygodniach od urodzenia. Niestety, wraz z uratowanym życiem otrzymaliśmy w pakiecie mnóstwo powikłań na czele z sepsą. Podstępna bakteria długo nie chciała odpuścić, synek faszerowany był przez kilka tygodni bardzo mocnymi lekami, które w przyszłości mogą odbić się na jego zdrowiu. Dodatkowo konieczne okazało się założenie PEG-a, czyli sondy umożliwiającej karmienie dojelitowe.

Jan Sekmistrz

Kolejne miesiące to ciągła batalia. Nie było dnia bez stresu, obaw, spoglądania na drobne i bezbronne ciałko synka, które czasami w kolorze zielono-fioletowym musiało zostać przeczołgane przez poligon traumatycznych doświadczeń. Mam nadzieję, że za kilka lat nie będzie ich pamiętał, bo moje zdrowe matczyne serce pęka na pół przy każdym wspomnieniu o tamtych dramatycznych chwilach.

Drugi etap ratowania serduszka Jasia miał miejsce 3 tygodnie przed pierwszymi urodzinami. Tzw. zespolenie Glenna znowu trzeba było przypłacić zakażeniami. Wcześniej okazało się, że synek ma lewostronne porażenie przepony… Z historii szpitalnych, których doświadczyliśmy, mogłabym tu napisać wielostronne opowiadanie będące połączeniem thrillera i horroru. Dla mnie jednak na tę chwilę istotniejsza jest przyszłość, a w niej nieunikniona, trzecia operacja serduszka — zabieg Fontana. 

Jan Sekmistrz

Chcę dać synkowi jak największą szansę zminimalizowania cierpienia i powikłań, dlatego po wielu tygodniach rozważań zdecydowałam się na powierzenie misji ratowania Jasia prof. Malcowi — światowej sławy polskiemu kardiochirurgowi dziecięcemu, który na co dzień operuje w Niemczech. Operacja Fontana powinna odbyć się jeszcze przed 3. urodzinami, a na naszej kwalifikacji widnieje rok 2019. Problemem jest jednak ogromny koszt leczenia…

37 tysięcy euro — tyle muszę zdobyć dla mojego dziecka. Nawet nie wiem, do czego porównać taką kwotę, bo jest ona niewyobrażalna. Sama jej nie zdobędę, proszę więc o pomoc. To jedyna droga, serce matki nie pozwala mi podjąć innej decyzji. Jasiu po tylu miesiącach spędzonych na walce z powikłaniami musi mieć najlepsze możliwe warunki przy tej trzeciej, ostatniej operacji. Wierzę, że otrzyma je dzięki Twojemu wsparciu!

Iza — mama

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 3 027 osób
146 694 zł (85,67%)
Brakuje jeszcze 24 529 zł
Wesprzyj Wesprzyj