
Już od ponad dekady walczymy o lepsze życie Seweryna! POMÓŻ!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
W 2013 roku mój brat przeszedł serię ciężkich operacji usunięcia guza kąta mostowo-móżdżkowego. Choroba wkradła się w jego życie, wywróciła wszystko do góry nogami, a na koniec po stoczeniu przez Niego ciężkiej walki o życie pozostawiła po sobie ślad i ciągle mimo wszelkich starań nie daje o sobie zapomnieć.
Dobry Bóg pozwolił mu zwyciężyć i odzyskać życie. Powikłaniem operacyjnym jest jednak przerwanie nerwu twarzowego, a wskutek tego całkowity niedowład prawej strony twarzy (opadający kącik ust, całkowita utrata słuchu po prawej stronie i co najgorsze niedomykające się oko. Kolejne lata były ciągłą walką o poprawę komfortu jego życia. Podjęto próbę zespolenia nerwów, podniesienia kącika ust. Priorytetem stała się jednak walka o oko!
Oko, którego powieka już nie chroni, bo nie spełnia swojej funkcji – nie nawilża, nie zabezpiecza przed szkodliwymi czynnikami. Przyszedł moment, gdy to oko zaczęło ulegać zniszczeniu, a u lekarza padło hasło: utrata wzroku. Pojawiła się na oku narośl na połowę źrenicy oraz grzybica. Wyrządzonych szkód nie da się zlikwidować. Jednym z rozwiązań okazało się wstawienie w tę nieruchomą powiekę płytki obciążającej, która ma na celu przywrócenie funkcji ruchowej powieki, a przez to jego pełne i naturalne nawilżenie. Zmobilizowaliśmy siły i Seweryn przeszedł operację wstawienia złotej płytki w powiekę.
Złota płytka niestety nie rozwiązuje w pełni problemu, jakim jest niedomykalność powieki. Dzień w dzień mój brat zmaga się z zaczerwienieniem, ropieniem, zapaleniem i bólem oka. Za nami już kilkanaście wizyt w Warszawie, liczne operacje i zabiegi m.in. przeszczep skóry, podszycie kącika oka. Walka ciągle trwa. Próbujemy już wszystkiego.

W międzyczasie nastąpiły dwa nawroty choroby. Guz pojawił się w 2022 roku. Seweryn trafił w trybie pilnym na stół operacyjny. Kolejna zmiana pojawiła się w 2025 roku. Z powodu podwyższonego ryzyka wystąpienia powikłań i na szczęście niewielkiego ogniska chorobowego udało się usunąć zalążek guza przy pomocy metody Gamma Knife w Specjalistycznym Centrum w Warszawie. Na chwilę obecną mój brat ma orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności. Potrzebuje więc ciągłego wsparcia, również finansowego. Chociaż jest bardzo zdeterminowany i stara się podejmować samodzielnie różnego rodzaju działania.
Największym problemem jest wycofana refundacja na krople do oka z surowicy krwi. Jest to dla niego jedyny ratunek, jeśli chodzi o kwestie nawilżenia oka, a jest to priorytet w tym przypadku. Wszelkie preparaty dostępne na rynku (przetestowaliśmy już ich tak wiele) powodują u niego silne reakcje alergiczne. Niestety udało nam się tylko raz skorzystać z refundacji, później musieliśmy radzić sobie sami. Każdego dnia jego oko wymaga również ochrony w postaci specjalistycznych komór wilgotnych do oka – jest to szczególnie istotne w sezonie zimowym.
Jesteśmy zmuszeni być bardzo często w podróży przez konsultacje medyczne, operacje i zabiegi. To wszystko generuje koszta, które bardzo często przekraczają nasze możliwości finansowe. Przez to na chwilę obecną Seweryn nie ma zapewnionych kropli.
Jako siostra zwracam się do Was z prośbą o pomoc i w razie możliwości dołożenia choćby niewielkiej cegiełki do budżetu na leczenie Seweryna. Walka nie zakończy się po tygodniu czy miesiącu. Bitwę toczymy już kilkanaście lat, a co będzie dalej? Chciałabym, aby Seweryn miał zapewnienie wszystko to, co umożliwi mu w miarę normalne funkcjonowanie, bez ciągłego bólu. Aby nie musiał martwić się, chociaż o takie podstawy jak krople czy komory ochronne.
Julia, siostra
- Wpłata anonimowa50 zł
- Mateusz i Anna Jelenia G50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Bozena20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł