Pilne!
Shukrona Bakhtiyorova - zdjęcie główne

Umiera 3-letnie dziecko❗️Rak wątroby zabiera moją córeczkę, a ja błagam o ratunek!

Cel zbiórki: Ratowanie życia – leczenie onkologiczne w Turcji

Organizator zbiórki:
Shukrona Bakhtiyorova, 3 latka
Kashkadarya Region, Karshi City
Wątrobiak zarodkowy (hepatoblastoma) – IV stadium
Rozpoczęcie: 13 stycznia 2026
Zakończenie: 13 marca 2026
1301 zł(0,27%)
Brakuje 483 806 zł
WesprzyjWsparło 35 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0890152
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0890152 Shukrona
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Shukronie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Ratowanie życia – leczenie onkologiczne w Turcji

Organizator zbiórki:
Shukrona Bakhtiyorova, 3 latka
Kashkadarya Region, Karshi City
Wątrobiak zarodkowy (hepatoblastoma) – IV stadium
Rozpoczęcie: 13 stycznia 2026
Zakończenie: 13 marca 2026

Opis zbiórki

Błagamy o ratunek dla naszej córeczki! Nasze maleństwo zachorowało na raka wątroby... Choroba odbiera jej życie i czas, którego już prawie nie mamy. Każdy dzień, każda godzina, każda minuta ma dziś znaczenie. Patrzymy, jak nasza ukochana dziewczynka gaśnie, a my jesteśmy bezradni, wiedząc, że istnieje leczenie, które może ją uratować… Ale nie mamy na nie pieniędzy.

Sprzedaliśmy, co mogliśmy, pojechaliśmy szukać pomocy, nie pytając o cenę – bo życie naszego dziecka nie ma ceny. Dziś jednak stoimy pod ścianą. Bez Waszej pomocy nie damy rady. Bez tej zbiórki nasza córeczka po prostu umrze. Błagamy o pomoc, by ją ratować!

Shukrona Bakhtiyorova

Jeszcze niedawno była zdrową, radosną dziewczynką. Miała zaledwie rok i dziesięć miesięcy, gdy nagle, bez żadnego ostrzeżenia, ciężko zachorowała... Nasz świat w jednej chwili się zatrzymał. Zaczęliśmy długą i wyczerpującą drogę od lekarza do lekarza, od badania do badania, słysząc kolejne przypuszczenia, ale nie otrzymując odpowiedzi. Przez długi czas nikt nie potrafił powiedzieć nam, co naprawdę dzieje się z naszym dzieckiem.

Leczono ją na zapalenie wątroby, jednak jej stan z dnia na dzień się pogarszał. W desperacji pojechaliśmy do innego miasta, szukając ratunku. Tam po raz pierwszy padły słowa, które zmroziły nam krew w żyłach – guz! Po kolejnych badaniach usłyszeliśmy diagnozę: hepatoblastoma. Rzadki, złośliwy nowotwór wątroby, który atakuje głównie malutkie dzieci, najczęściej do 3. roku życia - jakby specjalnie wybierał tych najsłabszych i najbardziej bezbronnych! Najgorszy koszmar stał się rzeczywistością.

Shukrona Bakhtiyorova

Shukrona przeszła siedem cykli chemioterapii. Potem przyszła jedna z najtrudniejszych chwil w naszym życiu – ciężka operacja. 8 sierpnia 2024 roku lekarze usunęli aż 80% jej wątroby. Po operacji dostała jeszcze trzy cykle chemii. Gdy w końcu wypisano nas ze szpitala, żyliśmy nadzieją. Co miesiąc jeździliśmy na kontrole, wierząc, że najgorsze jest już za nami.

Niestety, w styczniu 2025 roku usłyszeliśmy kolejny cios. Nowy guz. Przerzuty do płuc. Świat znów runął. Shukrona została ponownie przyjęta do szpitala i znów rozpoczęła się chemioterapia. Informacja o chorobie córeczki była dla nas dramatem, ale wieść o wznowie była jeszcze gorsza. Oznaczała, że walka stała się

Chemia trwała aż do sierpnia, ale stan naszego maleństwa gwałtownie się pogorszył. Zrozumieliśmy, że leczenie przestaje działać. Guz zaczął rosnąć jeszcze szybciej. Kolejna chemia również nie przyniosła efektów. Lekarze powiedzieli wprost: potrzebna jest operacja usunięcia przerzutów z płuc. W Uzbekistanie takie operacje nie są wykonywane. Jedyne, co można zrobić, to podawać chemię... Ale to nie leczenie, tylko czekanie - na najgorsze... A my nie możemy patrzeć, jak tracimy naszą córeczkę. 

Shukrona Bakhtiyorova

Jedyną realną szansą dla naszej córeczki jest leczenie w Turcji. Tam lekarze planują najpierw przeprowadzić chemoembolizację, by chemioterapia zniszczyła przerzuty, a potem terapię skojarzoną - chemię i radioterapię, by zatrzymać rozwój choroby. Jeśli przerzuty ustąpią i nie pojawią się nowe, pojawi się nadzieja na przeszczep wątroby. Dziś jest on niemożliwy, bo rak wciąż się rozsiewa...

Niestety, leczenie zagranicą kosztuje niewyobrażalne pieniądze. Nie mamy takiej kwoty. Jesteśmy zwykłą rodziną. Sprzedaliśmy wszystko, co mogliśmy. Zebraliśmy środki na diagnostykę i przelot i polecieliśmy do Turcji bez żadnego abezpieczenia finansowego... Nie chcieliśmy czekać, aż ktoś powie nam, że nic więcej nie da się zrobić. Bardziej niż biedy boimy się jednego – straty naszego dziecka.

Wiemy że pomagacie takim dzieciom jak nasza Shukrona. Prosimy – dajcie jej szansę. Chcemy tylko, żeby nasza córeczka znów się śmiała, cieszyła dzieciństwem, rosła... Żeby żyła.

Dziękujemy za każdą pomoc, każdą modlitwę i nadzieję. Błagamy o Waszą pomoc.

Wybierz zakładkę
Sortuj według