Pomóżmy Siostrze Teresie wyremontować DPS w Tarnobrzegu
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
„Kiedy zbliża się noc, to chyba wtedy najbardziej się boję. Odpowiadam za życie tych chłopców i wszystkich, którzy tu mieszkają i pracują”. — siostra Teresa, DPS w Tarnobrzegu
Te poruszające słowa siostry Teresy ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek to krzyk serca o pomoc. W Tarnobrzegu siostry prowadzą wyjątkowy Dom Pomocy Społecznej dla 77 chłopców młodszych i starszych z niepełnosprawnością intelektualną. To nie jest instytucja – to ich prawdziwy, jedyny dom i bezpieczna przystań.

Aby dom mógł dalej istnieć, musi PILNIE spełnić rygorystyczne wymogi straży pożarnej. Konieczna jest wymiana drzwi, podłóg, remonty i budowa nowej windy dla chorych dzieci.
Koszty są ogromne: 2 miliony złotych siostry prawdopodobnie otrzymają z dofinansowania. Drugie 2 miliony złotych muszą pilnie zebrać same. Nie zostawiajmy siostry Teresy samej!
Za tymi murami kryją się realne osoby, które bez naszej pomocy stracą swój jedyny dom. Siostry Służebniczki od ponad 100 lat pomagają innym – dziś same błagają o ratunek dla swoich podopiecznych.
Każda złotówka to krok do bezpiecznego snu siostry Teresy i chłopców, za których jest odpowiedzialna. W zamian za Wasze wsparcie i udostępnienie zbiórki, siostry otaczają każdego Darczyńcę codzienną modlitwą.
Dobro wraca – pomóżmy im ocalić ten dom!
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na docelową kampanię:
„Kiedy zbliża się noc, to chyba wtedy najbardziej się boję. Odpowiadam za życie tych chłopców i wszystkich, którzy tu mieszkają i pracują”. — siostra Teresa, DPS w Tarnobrzegu
Te poruszające słowa siostry Teresy ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek to krzyk serca o pomoc. W Tarnobrzegu siostry prowadzą wyjątkowy Dom Pomocy Społecznej dla 77 chłopców młodszych i starszych z niepełnosprawnością intelektualną. To nie jest instytucja – to ich prawdziwy, jedyny dom i bezpieczna przystań.

Aby dom mógł dalej istnieć, musi PILNIE spełnić rygorystyczne wymogi straży pożarnej. Konieczna jest wymiana drzwi, podłóg, remonty i budowa nowej windy dla chorych dzieci.
Koszty są ogromne: 2 miliony złotych siostry prawdopodobnie otrzymają z dofinansowania. Drugie 2 miliony złotych muszą pilnie zebrać same. Nie zostawiajmy siostry Teresy samej!
Za tymi murami kryją się realne osoby, które bez naszej pomocy stracą swój jedyny dom. Siostry Służebniczki od ponad 100 lat pomagają innym – dziś same błagają o ratunek dla swoich podopiecznych.
Każda złotówka to krok do bezpiecznego snu siostry Teresy i chłopców, za których jest odpowiedzialna. W zamian za Wasze wsparcie i udostępnienie zbiórki, siostry otaczają każdego Darczyńcę codzienną modlitwą.
Dobro wraca – pomóżmy im ocalić ten dom!
Wpłaty
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- 100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Jacek Cimanowski50 zł