
Dla nas dźwięk to coś oczywistego. Dla nich coś, o co muszą walczyć każdego dnia! Pomóż Marlenie i Marcelinie!
Cel zbiórki: Turnus rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Turnus rehabilitacyjny
Opis zbiórki
Jestem mamą dwóch wspaniałych dziewczynek – Marceliny i Marleny. Obie urodziły się z głębokim niedosłuchem. Sama również jestem osobą niesłyszącą.
Doskonale wiem, jak wygląda świat bez dźwięków, jak wiele wysiłku kosztuje codzienna komunikacja i jak łatwo można poczuć się wykluczonym. Dlatego całym sercem walczę o to, aby moje córki miały więcej możliwości, więcej szans i łatwiejszą drogę niż ta, którą ja musiałam przejść.
Dziewczynki noszą implanty ślimakowe oraz aparaty słuchowe. Implant pozwala im odbierać bodźce dźwiękowe, ale to dopiero początek. Sam zabieg nie sprawia, że dziecko zaczyna mówić i rozumieć świat dźwięków. To długie miesiące, a nawet lata ciężkiej, systematycznej pracy z terapeutami – nauka rozpoznawania dźwięków, ich różnicowania, rozumienia mowy i budowania własnej komunikacji.

Marlena przeszła operację wszczepienia implantu ślimakowego niedawno. To był dla nas ogromny stres, ale i nadzieja. Teraz kluczowy jest czas. Jeżeli nie rozpocznie intensywnej rehabilitacji odpowiednio szybko, efekty operacji mogą nie być takie, jakich pragniemy. Każdy dzień ma znaczenie.
Obie córki zostały zakwalifikowane na dwutygodniowe turnusy rehabilitacyjne. To intensywna, codzienna, wielogodzinna praca z zespołem specjalistów: surdologopedą, audiologiem, terapeutą integracji słuchowej. Taka kompleksowa terapia daje znacznie lepsze efekty niż pojedyncze wizyty rozłożone w czasie. To szansa na szybsze nadrobienie opóźnień, lepsze rozumienie mowy, większą pewność siebie i swobodniejszy kontakt z rówieśnikami.
Ale turnus to nie tylko ćwiczenia słuchu i mowy. To także wsparcie psychologiczne i trening kompetencji społecznych. Moje dziewczynki bywają wycofane, czasem czują się inne. Widzę, jak bardzo chcą rozmawiać, bawić się, śmiać z innymi dziećmi – ale bariera komunikacyjna często je zatrzymuje. Każdy mały postęp daje im ogromną radość i wiarę w siebie.

Łączny koszt zaplanowanych turnusów dla obu córek wynosi 50 000 zł. To kwota, której nie jestem w stanie samodzielnie udźwignąć. Koszty leczenia, rehabilitacji, dojazdów do specjalistów oraz codziennego funkcjonowania znacząco obciążają nasz budżet. Robię wszystko, co w mojej mocy – regularne wizyty kontrolne, realizacja zaleceń lekarskich, codzienna praca w domu. Jednak bez wsparcia ludzi o dobrych sercach nie dam rady zapewnić im tak intensywnej terapii, jakiej teraz potrzebują.
Jako mama niesłysząca wiem, jak wiele zależy od odpowiedniego wsparcia na początku drogi. Dziś walczę o to, aby moje córki mogły w przyszłości samodzielnie funkcjonować, uczyć się, pracować, spełniać marzenia i swobodnie komunikować się ze światem.
Z całego serca proszę o pomoc. Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża Marcelinę i Marlenę do świata, który będzie dla nich bardziej dostępny i mniej pełen barier. Dziękuję za każdą pomoc, każde udostępnienie i każde dobre słowo.
Monika
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa500 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- 200 zł
Życzę zdrowia.
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa1 zł