Zbiórka zakończona
Sławomir Tarnowski - zdjęcie główne

TRAGEDIA na wakacjach w Turcji❗️Musimy pilnie sprowadzić Sławka do Polski❗️

Cel zbiórki: Leczenie w zagranicznym szpitalu, transport medyczny z Turcji

Organizator zbiórki:
Sławomir Tarnowski, 53 lata
Chojnów, dolnośląskie
Ostre zapalenie trzustki, ostra niewydolność nerek, posocznica
Rozpoczęcie: 10 października 2023
Zakończenie: 15 listopada 2023
226 665 zł(42,61%)
Wsparły 4293 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0359182 Sławomir

Cel zbiórki: Leczenie w zagranicznym szpitalu, transport medyczny z Turcji

Organizator zbiórki:
Sławomir Tarnowski, 53 lata
Chojnów, dolnośląskie
Ostre zapalenie trzustki, ostra niewydolność nerek, posocznica
Rozpoczęcie: 10 października 2023
Zakończenie: 15 listopada 2023

Rezultat zbiórki

Stan zdrowia taty na tyle się poprawił, że został wypisany do domu! Po wielu trudnych przeżyciach, niepewności i strachu, w końcu możemy odetchnąć z ulgą! 

Dziękujemy Wam wszystkim za całe wsparcie, dzięki któremu mogliśmy sprowadzić tatę do Polski i walczyć o jego życie! Wygraliśmy! 

Przed nami jeszcze trochę czasu, by tata odzyskał pełnię sił. Ale najgorsze za nami – dzięki Wam! 

DZIĘKUJEMY!

Aktualizacje

  • Sławomir jest już w szpitalu w Polsce!

    Drodzy Darczyńcy,

    mamy dla Was najnowsze informacje dotyczące mojego taty. Dwa dni temu, w środę, tata szczęśliwie został przetransportowany lotem medycznym z kliniki w Turcji do szpitala w Polsce. 

    Został wybudzony ze śpiączki, na ten moment jest przytomny – reaguje, widzi nas. 

    Z dobrych wiadomości: oprócz trzustki, reszta narządów się regeneruje, są w dobrym stanie. Tata został rozintubowany, oddycha już samodzielnie. 

    Z gorszych wieści: niestety tata ma ostre zapalenie trzustki. Lekarze podają leki, mając nadzieję, że organizm podejmie współprace i leczenie zadziała. 

    Pozostaje nam czekać. Lekarze jeszcze się wstrzymują z decyzją o operacji, mając nadzieją, że nie będzie konieczna – stale monitorują stan taty.

    A my dzisiaj czujemy ulgę – w końcu tata jest z nami, w Polsce, wiemy, co się dzieje, jak będzie leczony. Oczywiście, wciąż się boimy, bo jego stan jest poważny. Wierzymy jednak, że będzie lepiej. 

    Dziękujemy Wam z całego serca za wsparcie. Dzięki Waszej pomocy mogliśmy w bezpieczny sposób przetransportować tatę do Polski. 

    Zbiórka pozostaje wciąż otwarta, tak, jak kwestia opłacenia leczenia w Turcji. Tata prawdopodobnie będzie potrzebował intensywnej rehabilitacji, jak tylko zagrożenie życia minie – a wierzymy, że tak będzie. 

    Teraz jednak przede wszystkim chcemy Wam podziękować. Niech dobro do Was wróci ze zdwojoną mocą!

    Gracjan, syn Sławomira

Opis zbiórki

To miały być wakacje marzeń… Zamieniły się w horror! Podczas wakacji z okazji 30. rocznicy ślubu, z dnia na dzień Sławek zachorował i trafił do szpitala! Jest wprowadzony w śpiączkę! Rodzina rozpaczliwie próbuje ściągnąć go do Polski, gdzie zacznie być leczony w ramach NFZ. W Turcji rachunek za szpital rośnie z każdym dniem! POMOCY!

"Pojechaliśmy z mężem na wakacje życia – tak zaplanowaliśmy, by uczcić naszą 30. rocznicę ślubu. Urlop marzeń, tak długo na niego czekaliśmy! Na początku było przepięknie – czysta woda, ciepło, piękne widoki. Nagle jednak wakacje stały się koszmarem…

Sławomir Tarnowski

Sławek rano, 28 września, źle się poczuł – bolał go brzuch. Po południu zwijał się już bólu! Przyjechała karetka, zabrała męża niezwłocznie do szpitala. Tam już czekali lekarze. Jeszcze na początku Sławek był przytomny. Dzień później, gdy do niego pojechałam, nie było już z nim kontaktu…

Jego stan dramatycznie się pogorszył – przestały pracować nerki i trzustka, a w płucach nagromadziła się woda! Lekarze wprowadzili męża w śpiączkę. Sławek przeszedł 2 pilne operacje i transfuzję krwi. Walczy o życie.

Zostałam nagle sama w obcym kraju, za chwilę musiałam wracać do Polski i zostawić męża daleko za granicą, w nieznanym miejscu, z trudnością dogadania się z lekarzami z uwagi na barierę językową. 

Sławomir Tarnowski

Po powrocie do Polski szybko z synami zorganizowaliśmy powrotny wylot do Turcji – najtańszy hotel, jak najbliżej szpitala, by być przy mężu. Za chwilę jednak musimy wracać do domu, do pracy – w międzyczasie pilnie szukamy pomocy…

Kontakt z tureckim szpitalem jest bardzo ograniczony. Nie wiemy tak naprawdę do końca, co się ze Sławkiem dzieje i jaki jest jego obecny stan zdrowia. W opinii lekarzy Sławka nie można przetransportować do Polski. Wymaga to specjalnego transportu medycznego – jego koszt wynosi 250 tysięcy złotych! Do tego dochodzą wciąż rosnące koszty za leczenie w tureckiej klinice – na ten moment to ok. 80 tysięcy euro, a z każdym dniem coraz więcej! 

Sławomir Tarnowski

Jesteśmy przerażeni kosztami. Ubezpieczenie, które na wyjazd mieliśmy, obejmuje tylko leczenie do kwoty 20 tysięcy euro – tyle opłaci ubezpieczalnia. Za resztę musimy zapłacić sami… Nie mamy tak gigantycznej kwoty!

Dlatego bardzo prosimy o pomoc. Najważniejsze jest zebranie na transport medyczny, który przetransportuje Sławka ze szpitala w Turcji prosto do szpitala w Polsce. Musimy to zrobić jak najszybciej. On wciąż jest nieprzytomny... Proszę, pomóżcie mojemu mężowi…"

Żona wraz z synami

 

➡️ Licytacje dla Sławka – pomóżmy mu wrócić do zdrowia (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj