
Moja córeczka przeszła niewyobrażalne piekło❗️Guz był tak duży, że zajął niemal pół twarzy!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
2 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące
- martynapwspiera już miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Potrzebujemy Waszej pilnej pomocy...
Kochani Darczyńcy, ostatni czas był dla mnie i mojej córeczki bardzo trudny... Dostałam fakturę wstępną do zapłaty, na której widnieje zawrotna kwota 3 800 euro! Klinika prosi o płatność z góry... Jestem przerażona.
W sierpniu 2026 roku planowana jest wizyta kontrolna w klinice. To bardzo ważne badania, bo zespół chirurgów plastycznych zaczyna przygotowywać się i planować operację plastyczną Sofijki. Tego etapu absolutnie nie wolno nam pominąć, bo wiąże się on z przygotowaniem organizmu do dalszych zabiegów i operacji.
Chodzi o przywrócenie objętości pod prawym okiem – przeszczep tkanek z naczyniami krwionośnymi i zakończeniami nerwowymi, a także próbę uruchomienia dolnej powieki prawego oka. To ogromna szansa i nadzieja dla mojej córeczki.
Proszę o pomoc w zebraniu niezbędnej kwoty! Wraz z lekarzami robimy wszystko, co możliwe, aby zapewnić ciągłość procesu zdrowienia Sofijki. Jednak wiem, że bez Waszego wsparcia, to się po prostu nie uda... Dziękuję wszystkim, którzy wspierają nas w tym procesie i błagam o dalszą pomoc!
Mama Sofijki
Nasza walka trwa... POMÓŻ!
W lutym dowiedzieliśmy się, że u Sofijki rozwija się osteoporoza! To znaczy, że teraz koniec z przejażdżkami na hulajnodze, aktywnymi spacerami, zajęciami sportowymi... Chyba że pod ścisłym nadzorem.
Czuję ból za każdym razem, gdy odkrywam nowe skutki uboczne agresywnego leczenia onkologicznego. To wszystko jest też bardzo trudne dla mojej córeczki. Ogranicza ją jej własne ciało i nie pozwala jej cieszyć się pełnią życia! W końcu minęło już 4,5 roku od remisji, a my wciąż zmagamy się z licznymi konsekwencjami.

Głęboko wierzę, że to już wszystko. Mam nadzieję, że czeka nas tylko poprawa stanu zdrowia Sofijki, rekonwalescencja, planowana operacja plastyczna i po prostu zwyczajne, zdrowe życie. Jako matka cały czas o to walczę. Tylko tego pragnę!
Dlatego dziś raz jeszcze przychodzę do Was i proszę – nie bądźcie obojętni. Pomóżcie nam dalej walczyć o lepsze jutro!
Mama
Bardzo ważne wieści! Zobacz!
10 grudnia 2025 roku Sofijka przeszła kolejne badanie. Wiadomość jest dobra – jest w remisji! To słowo wciąż brzmi dla nas jak cud i wielka ulga.
Przed nami kolejny etap rekonwalescencji. Przygotowujemy się też do skomplikowanej operacji plastycznej, którą lekarze planują przeprowadzić za kilka lat, kiedy Sofijka będzie na nią gotowa. Chodzi o przywrócenie objętości pod prawym okiem – przeszczep tkanek z naczyniami krwionośnymi i zakończeniami nerwowymi, a także próbę udrożnienia dolnej powieki prawego oka.
Pisząc to, serce mi staje. Ile jeszcze etapów, ile sił i wytrwałości potrzeba, żeby Sofijka w pełni wyzdrowiała po onkologii? Ale idziemy tą drogą krok po kroku.
Mamy teraz niezapłacony rachunek za badanie wstępne w klinice – 1925 euro. To kwota, którą trzeba zapłacić w najbliższym czasie, żebyśmy mogli spłacić lekarzy i kontynuować leczenie i rehabilitację Sofijki bez przeszkód...
Mieszkamy w Odessie. Z powodu ciągłego ostrzału mamy trudności z prądem i ogrzewaniem, ale mimo wszystko nie poddajemy się. Prosimy jedynie o wsparcie, by przetrwać ten ciężki czas.
Mama
Opis zbiórki
Moja córeczka Sofia marzy o jednym, żeby wyglądać jak inne dzieci. Żeby nikt już nie pytał, co stało się z jej oczkiem. Żeby mogła po prostu być dzieckiem, bez towarzyszącego lęku, tłumaczeń, bez spojrzeń pełnych ciekawości.
Wszystko zaczęło się zupełnie niewinnie. Zwykły wypadek w przedszkolu, uderzenie w stół, diagnoza: lekkie wstrząśnienie mózgu. Kilka dni później Sofijka czuła się dobrze. Ale po dwóch tygodniach pod okiem pojawił się siniak. Potem guz, który rósł błyskawicznie, każdego dnia bardziej przerażający. Miał już 5 centymetrów, kiedy lekarze wypowiedzieli słowa, które zburzyły nasz świat: zarodkowy mięśniak prążkowanokomórkowy oczodołu, III stopień.

Wszyscy lekarze powtarzali, że usunięcie guza tylko razem z oczkiem i trepanacją czaszki. Nie mogłam się z tym pogodzić. To było moje dziecko, więc walczyłam. W końcu znalazłam lekarza, który dał nam nadzieję. Operacja odbyła się w Hiszpanii. Tam udało się uratować oczko. Ale cena tej szansy była ogromna, wynosiła aż 200 tysięcy złotych, które zebrałam z pomocą dobrych ludzi!

Potem przyszedł czas na chemioterapię. Dziesięć miesięcy leczenia, bólu, niepewności. Guz odszedł, ale zostawił po sobie ślady. Mięśnie oka uszkodzone przez jego nacisk sprawiają, że Sofijka nie potrafi patrzeć jednocześnie obojgiem oczu. Gdy próbuje, pojawia się ból, zawroty głowy, zmęczenie. Zakrywa więc oczko ręką albo przechyla głowę, by patrzeć tylko w lewo. Już teraz pojawiły się zmiany w mięśniach szyi i twarzy.

Nowotwór jest obecnie w remisji, ale walka trwa. Przed nami kolejne badania, kontrola stanu po leczeniu, nowe zalecenia, dalsza rehabilitacja oczu i wzroku. Koszt tej podróży to 3500 euro. Kwota, której sama nie jestem w stanie zdobyć. Właśnie zakończyła się jedna zbiórka, a ja już muszę zaczynać kolejną.
Jestem zmęczona, ale nie mogę przestać, ponieważ jestem mamą. I wiem, że tej walki nie wygram sama. Sofia ma szansę na normalne dzieciństwo. Na pewność siebie i zdrowie. Proszę Was z całego serca, pomóżcie nam. Każda złotówka, każde udostępnienie, każda iskierka nadziei to kolejny krok do tego, by moja córeczka mogła po prostu być szczęśliwa...
Mama Sofii
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Jadwiga20 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Barbara S.50 zł