Zbiórka zakończona
Sofia Kuczkowa - zdjęcie główne

Sofia walczy z rakiem, a jej rodzina na wojnie❗️Ratuj małe życie, by przedwcześnie nie zgasło!

Cel zbiórki: ratowanie życia - leczenie nowotworu w klinice SJD w Barcelonie, pobyt, przelot

Organizator zbiórki:
Sofia Kuczkowa, 15 lat
Warszawa, mazowieckie
Chłoniak Hodgkina
Rozpoczęcie: 4 lutego 2022
Zakończenie: 6 września 2023
246 850 zł(100%)
Wsparło 6748 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0170472 Sofia

Cel zbiórki: ratowanie życia - leczenie nowotworu w klinice SJD w Barcelonie, pobyt, przelot

Organizator zbiórki:
Sofia Kuczkowa, 15 lat
Warszawa, mazowieckie
Chłoniak Hodgkina
Rozpoczęcie: 4 lutego 2022
Zakończenie: 6 września 2023

Rezultat zbiórki

Kochani,

po miesiącach ciężkiej walki usłyszeliśmy upragnione słowo - REMISJA! Nowotwór został pokonany, a my wraz z Sofijką wracamy do normalności.

Mieszkamy teraz w Estonii, tu córeczka się uczy i powoli odbudowujemy swoje życie, brutalnie przerwana przez raka córeczki i przez wojnę na Ukrainie. Sofia czuje się dobrze, odrastają jej włoski, ma coraz więcej sił, poznała nowe koleżanki. Stara się żyć jak zwykła nastolatka.

Dwa razy w roku mamy badania. Raz w roku lecimy do szpitala w Barcelonie na kontrolne badanie i raz w roku robimy je w Estonii. Na razie wszystko jest dobrze i nie potrzebujemy wsparcia. Mamy ogromną nadzieję, że tak zostanie i że nowotwór pozostanie tylko złym wspomnieniem.

Dziękujemy Wam za wsparcie, za każdą złotówkę, którą przekazaliście na zbiórkę Sofii. Dzięki Wam tę walkę udało się wygrać. Dziękuję za wszystko.

Mama Sofii

Aktualizacje

  • ❗️Sofia walczy o życie w szpitalu, jej rodzina na Ukrainie... Ratunku!

    Witaj, Przyjacielu Sofii,

    ile łez i bólu... Najpierw śmiertelna choroba ukochanej córeczki, teraz to, co nie śniło nam się w najgorszych koszmarach - WOJNA. Ciężko oglądać i czytać o tym, co się dzieje... To po prostu piekło.

    Jestem z córeczką w szpitalu w Barcelonie. Mój syn i tata Sofii walczą, broniąc Ukrainy... Wcześniej umierałam ze strachu o życie córeczki, teraz mogę stracić całą rodzinę...

    Sofia Kuczkowa

    Martwię się i modlę, nie mogę spać... Do modlitw o uzdrowienie Sofii doszła kolejna - o pokój... O to, by ludzie mogli wyjść z ukrycia, wrócić do swoich domów. O to, by przestali ginąć...

    Boję się też o naszą sytuację. Przed Sofią długie leczenie, nie możemy liczyć na nikogo. Wcześniej prosiliśmy też o wsparcie na Ukrainie, teraz go nie otrzymamy, ludzie walczą o życie... Nikt innym nam nie pomoże, została tylko ta zbiórka.

    Proszę, nie opuszczaj nas, w Tobie cała jedyna nadzieja. Nie mamy już nikogo więcej...

Opis zbiórki

Ciężko znaleźć słowa, by opisać, co przeżywamy... Nie ma takich, które by oddały ten ból, ten strach, rozpacz, ogrom zmartwień, zwątpienia i wylanych łez... Sofia ma 11 lat i nowotwór, okrutny i podstępny, który chce zakończyć jej młode życie... Wiem, że jeśli niczego nie zrobimy, to moja córka umrze. Robię co w mojej mocy, aby ją uratować! Błagam o pomoc...

Okrutny los wystawił Sofijkę na ogromną próbę, w której stawka jest największa - jest nią życie mojej córeczki... Gdybym tylko mogła, wzięłabym od niej tę straszną chorobę, przeżyła ją sama, żeby tylko zaoszczędzić jej cierpienia... Żeby ją ocalić. Nasz koszmar zaczął się kilka miesięcy temu, we wrześniu... Sofia była taka szczęśliwa, że wraca do szkoły, do nauczycielek i koleżanek z klasy... Niestety, niedługo dane było jej cieszyć się tym wszystkim...

Sofiia Kuchkova

Pewnego dnia córeczka wróciła ze szkoły, skarżąc się na złe samopoczucie... Miała gorączkę 38,5 stopni. Wszyscy myśleliśmy, że to zwykłe jesienne przeziębienie... Pediatra przepisał jej leki, a potem antybiotyki... Stan Sofii jednak nadal się nie poprawiał. Córeczka była coraz słabsza... Lekarze zlecili kilka badań, w tym USG brzuszka. Cisza nie zwiastowała niczego dobrego... Patrzyłam w obraz monitora, nie rozumiejąc, co widzę, bojąc się, co za chwilę usłyszę...

Guz - pamiętam tylko tyle, bo po tych słowach skończył się świat... Wiele informacji, medycznych pojęć... Działałam jak we śnie. Sofia została przyjęta do szpitala, zaplanowano operację... Pocieszałam ją, że wszystko będzie dobrze. Rozpacz przyszła później - łzy popłynęły, gdy tylko zasnęła... Czekałam pod drzwiami operacyjnej sali, modląc się, aby wycięcie guza się udało i by biopsja nie wykazała najgorszego... Niestety, czekała nas kolejna tragedia.

Sofiia Kuchkova

Najgorsze podejrzenia lekarzy potwiedziły się... Nowotwór złośliwy. U Sofii zdiagnozowano Chłoniaka Hodgkina w trzecim stadium zaaawansowania! To nowotwór krwi, występujący najczęściej u młodych dorosłych, rzadko u dzieci... Rzadki i bardzo niebezpieczny.

Szok i ból. Onkologia. Szpital... Sofijka jest po pierwszym cyklu chemioterapii... Kiedy była młodsza, często przebierała się za księżniczkę jak większość małych dziewczynek. Czesałam w warkocze jej długie, ciemne włosy... Niestety chemia zabija nie tylko komórki nowotworowe, ale i zdrowe. Włosy Sofii wypadają garściami, co dla takiej delikatnej jak ona dziewczynki jest ogromną traumą... Najgorsze jest to, że Sofijka nie jest już maluszkiem - wie dobrze, na co jest chora i jak ogromne zagrożenie niesie ze sobą jej choroba...

Żyję w strachu o życie i zdrowie córeczki. Nie wiem, co nas czeka i jak zakończy się nasza historia. Codziennie błagam Boga, by nowotwór okazał się tylko niechcianym nieporozumieniem, o którym zapomnimy jak zły sen… Boję się jednak najgorszych scenariuszy. W ciągu kilku miesięcy na onkologii widziałam tu więcej dramatów niż podczas całego mojego życia... Boję się, że Sofia umrze. Że moja córeczka nie dożyje dorosłości, że będziemy musiały pożegnać się na zawsze...

Sofiia Kuchkova

Na Ukrainie, skąd jesteśmy, opieka onkologiczna jest niestety na bardzo niskim poziomie... Wiele metod leczenia nie jest dostępnych. Brakuje specjalistów i sprzętu... Przypadek Sofii konsultowałam z klinikami w całej Europie, gdy okazało się, jak bardzo jest źle. Klinika w Barcelonie, gdzie leczą się inne ciężko chore dzieci z Ukrainy, jest gotowa nam pomóc i uratować życie Sofii, ale na leczenie córki potrzebuję ponad pół miliona złotych, których sama nie uzbieram nigdy...

Szczerze i ze łzami w oczach proszę, wręcz błagam o pomoc... Nie wybaczę sobie, jeśli nie zapewnię Sofii największej szansy na życie. To straszne czuć się bezsilnym. Chłoniaka nie pokonamy w pojedynkę! Błagam, pomóż mi uratować córeczkę! Wierzę w dobroć waszych serc!

Liczy się każda sekunda i każdy grosz...

Mama  Sofii

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Sofia Kuczkowa wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj