

3 latka i wyrok śmierci! Pomóż uratować Sofię!
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne w Turcji
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne w Turcji
Aktualizacje
Najnowsze wieści od Sofii!
Kochani,
dziękujemy Wam za wszystkie wpłaty, które ofiarowaliście dla Sofii. Jak obecnie przebiega leczenie córeczki? 22 lipca rozpoczęła się czwarta chemioterapia. Obecnie jesteśmy w klinice Memorial, Sofia czuje się dobrze i na razie nie ma żadnych powikłań, ani skutków ubocznych chemioterapii.
Dziś wykonano badania krwi, wszystkie wskaźniki są w normie. Próby wątrobowe są nieco zawyżone, lekarz przepisał antybiotyk.
Przed rozpoczęciem chemioterapii 4 sprawdzono badanie PetCT. Wynik jest na szczęście dobry, w ciele nic nie znaleziono, dlatego kontynuujemy leczenie.Wierzymy, że dalsze wyniki będą dla nas optymistyczne i już wkrótce choroba pozostanie jedynie przykrym wspomnieniem.
Mama Sofii
Opis zbiórki
Pamiętam ten strach, tę niepewność, to jak próbowałam zaklinać rzeczywistość. Kiedy córeczka miała roczek i nagle przestała chodzić, wiedziałam, że dzieje się coś złego, ale tak wielkiego dramatu nikt się nie spodziewał. Desperacko szukaliśmy pomocy, odpowiedzi na najważniejsze pytanie. Wielki strach, noce bez godziny snu i łzy, które nie chciały wyschnąć. Na sam koniec usłyszeliśmy diagnozę. Neuroblastoma III stopnia, już z przerzutami. Bezlitosny nowotwór, który atakuje małe dzieci po to, żeby je zabić... Tym razem wybór padł na naszą córeczkę...

To, co działo się później, pamiętam już jedynie jak przez mgłę. Dni w szpitalu ciągnęły się w nieskończoność. Oddział dziecięcej onkologii to chyba najbardziej przerażające miejsce na ziemi. Mnóstwo przestraszonych maluszków, kapiąca z niemal każdej kroplówki chemia, główki, na których już nie ma ani jednego włoska... No i śmierć - wszechobecna i bezlitosna. Potrafiła przyjść z taką samą łatwością zarówno w dzień, jak i w nocy - odbierając rodzicom dziecko, a maluchom koleżankę z łóżka obok.
Najgorsze były te momenty, kiedy Sofia walczyła o każdy oddech, a ja nie mogłam nic zrobić! Leczenie wyniszczyło cały jej organizm, na szczęście zdołało zniszczyć też guza! Po długich miesiącach walki ze śmiertelnym przeciwnikiem mogliśmy wreszcie wrócić do domu! Niestety nie na długo... Rak wrócił, ze zdwojoną siłą! Wznowa - słowo, którego boją się wszyscy walczący z nowotworami.

Było już tylko gorzej... 11 serii chemioterapii, 20 serii radioterapii, walka o każdą sekundę życia, o każdy oddech. Kiedy usłyszeliśmy o remisji, nadzieja wróciła i los znów brutalnie ją zrujnował! 3 marca 2021 roku odbyła się operacja usunięcia guza, po niej kolejne serie wykańczającej chemioterapii. Metody leczenia zaczęły się wyczerpywać, a my wiedzieliśmy, że musimy szukać pomocy gdzie indziej! Tak trafiliśmy do szpitala w Turcji, gdzie dano nam nadzieję na życie... Jednak ta nadzieja kosztuje horrendalne pieniądze, których nie mamy! Błagam, pomóż nam!
Jeśli zabraknie nam środków, leczenie zostanie przerwane. A to będzie oznaczało, że musimy wrócić do domu tylko po to, żeby pochować nasze dziecko w zimnym grobie. Proszę, nie zostawiaj nas samych...
Mama Sofii
---
Możesz pomóc biorąc udział w LICYTACJACH (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
Jesteśmy z wami ❤️❤️🙏
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł