
Obudzić się z koszmaru choroby... Staszek potrzebuje pomocy!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pokrycie kosztów dojazdu, zakup sprzętu
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pokrycie kosztów dojazdu, zakup sprzętu
Opis zbiórki
Strach towarzyszy nam każdego dnia. Codziennie, koszmar zaczyna się na nowo. Nie wiem co mówić, nie wiem co robić! Jak ratować się przed tragedią w momencie, gdy nawet nie znamy przeciwnika?!
Staś ma 12 lat. Do niedawna w kalendarzu mojego dziecka jedynymi planami były zabawy, spotkania z rówieśnikami i zajęcia dodatkowe związane głównie ze sportem. Dziś trudno mi zaplanować cokolwiek, bo nasz rodzinny kalendarz do granic wypełniony jest kolejnymi wizytami, konsultacjami, badaniami i operacjami. Trafiliśmy do przerażającego świata i choć wszystkie siły skupiamy na walce, to mam wrażenie, że utknęliśmy w pułapce!

Badania prowadzone są od miesięcy, ale wciąż nie mamy pewności, która z postawionych diagnoz jest właściwa. Lekarze mówią o nowotworze, o innych rzadkich chorobach, ale wciąż nie mamy pewności. Czuję się zagubiona. Nie wiem, co odpowiadać na pytania - kiedy otrzymuję kolejne wyniki, zawsze odbieram je trzęsącymi się rękami, w obawie przed najgorszymi informacjami…
Próbuję przygotować Stasia na kolejne etapy leczenia, ale wszystko zmienia się tak dynamicznie, że tracimy grunt pod nogami… Najbardziej przeraża mnie to, że diagnostyka trwa od listopada, a kolejne badania wskazują sprzeczne informacje. W pewnym momencie przekazano nam, że operacja nie będzie konieczna, a zaledwie kilka tygodni, powiedziano, że brak operacji może mieć dla mojego syna tragiczne konsekwencje.

Niepewność jest dla nas momentami paraliżująca… Tymczasem, zmagania z chorobą to nie jedyne wyzwanie, bo na pokrycie rosnących rachunków zaczyna brakować środków. Do tej pory wspierała mnie Rodzina i Przyjaciele. W tym ciężkim czasie mogłam liczyć na wiele życzliwych osób, ale nie mogę tak dłużej, bo sumy, których potrzebujemy stale rosną. Rehabilitacja, badania, niezbędny sprzęt oraz leki to koszty, które trudno sobie wyobrazić…. Potrzebujemy pomocy! Każda złotówka to szansa na zapewnienie najlepszej opieki w walce z bezlitosną chorobą.
Na ten moment leczymy się w Polsce, ale nie wykluczam innych opcji. Przed nami kolejny blok badań - mam tylko nadzieję, że to nasz ostatni przystanek przed rozpoczęciem właściwej walki o zdrowie i życie mojego syna.
Przez długi czas wspierałam zbiórki innych, nigdy nie przypuszczając, że sama będę potrzebowała pomocy. Teraz prowadzę batalię o najwyższą stawkę! Wyciągnij pomocną dłoń, r
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Ola S.X zł
Stasiu,Twoja Mama zna dobrych ludzi i Oni otaczają Cię z pewnością modlitwą, w pewnym momencie-niewytłumaczalne uzdrowienie, tego życzę !
- Wpłata anonimowa20 zł
❤
- Wpłata anonimowa200 zł
