Stanisław Jakubowski - zdjęcie główne

Dramatyczna walka o zdrowie i sprawność Staszka trwa❗️POMÓŻ❗️

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Stanisław Jakubowski, 49 lat
Rejowiec Fabryczny, lubelskie
Śpiączka mózgowa po nagłym zatrzymaniu krążenia w przebiegu zawału serca
Rozpoczęcie: 4 września 2024
Zakończenie: 12 marca 2025
28 630 zł
Wsparło 397 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Stanisław Jakubowski, 49 lat
Rejowiec Fabryczny, lubelskie
Śpiączka mózgowa po nagłym zatrzymaniu krążenia w przebiegu zawału serca
Rozpoczęcie: 4 września 2024
Zakończenie: 12 marca 2025

Opis zbiórki

19 sierpnia 2023 roku to data, którą najchętniej wyrwałabym z pamięci, jak niechcianą kartkę z kalendarza. Pamiętam jak córka odebrała telefon od swojego męża, po czym z trudem przekazała mi te straszne wieści. W jednej chwili cały mój świat się zawalił… Z trudem docierały do mnie przekazywane informacje, a łzy mimowolnie napływały do oczu. Serce mojego męża nagle się zatrzymało! 

Staszek zawsze był okazem zdrowia, na palcach jednej dłoni mogłabym policzyć infekcje, które przechodził. Zawsze z ręką na sercu wychodził do każdej napotkanej na swojej drodze osoby. Tego dnia pomagał zięciowi w stajni. Rozmawiali, kiedy nagle osunął się na ziemię i stracił przytomność. Do przyjazdu pogotowia zięć prowadził akcję reanimacyjną! 

Serce Stasia zatrzymało się aż 3 razy… Jego stan był krytyczny! Przeszedł zawał. Pierwszy tydzień spędził na oddziale kardiologicznym, a kolejne dwa miesiące już na OIOMie. Codziennie modliłam się o jego życie. Staszek to moja bratnia dusza i największa miłość. Zawsze był wspaniałym ojcem i dobrym człowiekiem. Do dziś nie jestem w stanie pogodzić się z myślą, że to wszystko spotkało akurat jego! 

Gdy stan męża się ustabilizował, został przetransportowany do ośrodka rehabilitacyjnego, w którym przebywa do dziś. Staszek nadal nie odzyskał świadomości, ale widzę jak dzielnie walczy. Jego oczy nie są już tak puste, mąż ma założone żywienie dojelitowe, ale zaczyna jeść buzią. Lekarze mówią, że trzeba trzymać się nadziei i tak też robię. 

Niestety czas pobytu na NFZ niedługo dobiegnie końca, a miesięczne koszta za ośrodek rehabilitacyjny są dla mnie ogromne i bez pomocy innych nie dam sobie z nimi rady. Dlatego z całego serca proszę o wsparcie! Wierzę, że na tym świecie jest wiele Aniołów, które będą w stanie otoczyć opieką Staszka. Za każdą wpłatę z całego serca dziękuję!

Jola, żona Stanisława

Wpłaty

Sortuj według