Stanisław Rogóż - zdjęcie główne

Tata ma jeszcze dużo do zrobienia! Pomóż w walce o zdrowie i sprawność!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Stanisław Rogóż, 73 lata
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Pieszy potrącony przez samochód osobowy, liczne urazy ciała, niewydolność oddechowa
Rozpoczęcie: 4 lutego 2025
Zakończenie: 27 maja 2025
14 630 zł
Wsparło 280 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Stanisław Rogóż, 73 lata
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Pieszy potrącony przez samochód osobowy, liczne urazy ciała, niewydolność oddechowa
Rozpoczęcie: 4 lutego 2025
Zakończenie: 27 maja 2025

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Stanisława. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Tata jeszcze się nie wybudził. Choć codziennie czuwamy przy jego łóżku, mając nadzieję, że otworzy oczy i powita nas swoim ciepłym uśmiechem, ta chwila jeszcze nie nadeszła. Nie tracimy nadziei, prosząc o cud…

7 listopada 2024 roku tata został potrącony przez samochód. Pomocy udzielili mu świadkowie. Gdyby nie chłopak, który akurat znalazł się na miejscu, taty nie byłoby z nami. Jego serce się zatrzymało, a płuca przestały pracować. To szybka resuscytacja uratowała mu życie.

Niestety, w szpitalu na nowo stracił wszystkie życiowe funkcje. Krwiak mózgu był zbyt rozległy. Lekarze operowali go bardzo długo. Liczne uszkodzenia mózgu, płuc, połamane żebra – diagnozy wydawały się nie mieć końca.

Stanisław Rogóż

Gdy stan taty został ustabilizowany, lekarze zaczęli wybudzać go ze śpiączki farmakologicznej. Choć powinien odzyskać świadomość w połowie grudnia, jeszcze to nie nastąpiło. Bardzo boimy się o jego stan. Im dłużej pozostaje w śpiączce, tym cięższa rehabilitacja go czeka.

Lekarze powiedzieli nam, że musimy przygotować się na duże wydatki. Jeszcze nie znamy kierunku, w którym tata będzie leczony, jednak rehabilitacja będzie kluczowa. Ta z kolei wymaga wielkich nakładów finansowych.

Tata zawsze był okazem zdrowia. Wybierał się na bardzo długie spacery, grał w piłkę… Nigdy nie sądziłam, że spędzi emeryturę walcząc o zdrowie i sprawność. Dziś bardzo prosimy Was o pomoc.

Chcę, by tata się wybudził i zaczął swoją walkę. To bardzo ważne. Wszyscy mocno mu kibicujemy i bardzo za nim tęsknimy. Wierzę, że przeżył wypadek, bo ma tu jeszcze wiele do zrobienia... Pomóżmy mu w tym zadaniu!

Córka z rodziną

Wybierz zakładkę
Sortuj według