Stasiu Stokowiec - zdjęcie główne

Jego serduszko zatrzymało się TRZY RAZY! Staś potrzebuje Twojej pomocy!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Stasiu Stokowiec, 3 latka
Luban
Zespół Downa, skrajne wcześniactwo, dysplazja oskrzelowo-płucna, ubytek przegrody międzyprzedsionkowej
Rozpoczęcie: 13 maja 2026
Zakończenie: 13 sierpnia 2026
2162 zł(10,16%)
Brakuje 19 115 zł
WesprzyjWsparło 38 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0975458
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0975458 Stanisław

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Stasiowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Stasiu Stokowiec, 3 latka
Luban
Zespół Downa, skrajne wcześniactwo, dysplazja oskrzelowo-płucna, ubytek przegrody międzyprzedsionkowej
Rozpoczęcie: 13 maja 2026
Zakończenie: 13 sierpnia 2026

Opis zbiórki

O diagnozie dowiedzieliśmy się półtora miesiąca po urodzeniu. Staś ma znikomy ubytek chromosomu, dlatego na wczesnym etapie nie miał nawet charakterystycznych dla zespołu Downa cech wyglądu. Wszystko stało się jasne z czasem, zarówno diagnoza, jak i idące za nią choroby współistniejące.

Pierwsze dwa lata życia Stasia były nieustającą walką – o życie i szansę na normalne funkcjonowanie. Przyszedł na świat jako wcześniak, z ubytkiem międzyprzedsionkowym i dysplazją oskrzelowo-płucną. 

W ciągu dwóch lat jego serduszko zatrzymało się trzy razy! Raz udało się uratować go w domu, raz podczas trzymiesięcznego pobytu w szpitalu, tuż przed wyjściem i raz na OIOMie. Synek łapał bezdechy, doszło do zatrzymania krążenia. Lekarze rozkładali ręce, radzili nam ochrzcić synka i się pożegnać. Słowa nie opiszą bólu tego czasu.

Jednak Staś okazał się Małym Wojownikiem. Przeżył i walczy dalej, mimo że większość swojego życia spędził w szpitalu. Jego uśmiech wynagradza wszystko i jasno mówi nam, że nie możemy się poddać. I nie zamierzamy.

Stanisław Stokowiec

Jak na swój wiek Stasiu rozwija się wolniej – w wieku 3 lat dopiero zaczyna raczkować, mówi pojedyncze słowa. Jego serduszko wymaga stałej kontroli kardiologa, ale według specjalistów jest szansa, że operacja ostatecznie nie będzie potrzebna. To napawa nas nadzieją.

Od momentu zatrzymania krążenia Stasiu jednak nie ma odruchu ssania – to wynik prawie półtoramiesięcznej intubacji – dlatego jest karmiony przez sondę. Jednak mimo wszystko mija kolejny rok, w którym nie jesteśmy stałymi bywalcami w szpitalu i chcemy ten stan utrzymać. Kluczowa jest do tego stała rehabilitacja, kontrole i leczenie. I tu zaczynają się schody.

Koszty leczenia Stasia to miesięcznie 1000 złotych, w które wchodzą dojazdy, rehabilitacja, leki, a których nie możemy ani odłożyć w czasie, ani zredukować. Mamy jeszcze dwójkę dorastających dzieci, a utrzymujemy się jedynie z pensji męża – przez stan Stasia i jego tendencje do wyciągania sondy musi być pod stałą kontrolą, a w okolicy nie ma przedszkola terapeutycznego. Stąd nasza prośba o wsparcie.

Staś jest cudownym chłopcem. Promyczkiem szczęścia, który w ciągu kilku lat swojego życia przeżył więcej niż niejeden dorosły. Z kosztami radziliśmy sobie tak długo, jak było to możliwe, ale teraz stoimy pod ścianą. I prosimy Was, ludzi dobrego serca o pomoc, by tę przeszkodę pokonać. Każdy gest ma znaczenie. Dla Stasia.

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według