Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Pomóżmy Stasiowi w walce o pierwszy krok

Stanisław Szymbara

Pomóżmy Stasiowi w walce o pierwszy krok

108 482,00 zł ( 101,27% )
Wsparło 2517 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0118257
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0118257 Stanisław
Cel zbiórki:

Roczne kompleksowe leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu

Organizator zbiórki: Fundacja Serca dla Maluszka
Stanisław Szymbara, 22 miesiące
Nowy Sącz, małopolskie
Przepuklina oponowo-rdzeniowa, kardiomiopatia
Rozpoczęcie: 29 Czerwca 2021
Zakończenie: 27 Marca 2022

Poprzednie zbiórki:

Stanisław Szymbara
58 448,00 zł ( 103,66% )
Wsparło 1191 osób
03.08.2020 - 30.10.2020

Operacja biodra w klinice w Wiedniu

58 448,00 zł ( 103,66% )

Operacja biodra w klinice w Wiedniu

Aktualizacje

Cały czas walczymy o Stasia!

Kochani,

dziękujemy Wam za wszystkie wpłaty dla naszego synka. Przez ostatnie miesiące Stasiu ciężko pracował, co bardzo mu się opłaciło. Dzięki turnusom i intensywnej rehabilitacji zaczął się czołgać, a zajęcia z neurologopedą rozwinęły jego mowę. Wciąż nie mamy pewności czy drugie biodro nie będzie wymagało operacji, dowiemy się tego na kolejnej kontroli ortopedycznej za granicą.

Stanisław Szymbara


Żyjemy w strachu, na samą myśl o kolejnej operacji czuję niemoc, jednak wiem, że nie ważne co, będzie dobrze. Każdy uśmiech Stasia dodaje mi siły do działania, do wspierania go w ciężkiej pracy, jest niesamowicie dzielny.

Stanisław Szymbara

Od kilku miesięcy jesteśmy codziennie w gabinetach rehabilitacyjnych, jest to niesamowicie kosztowne, ale efekty ćwiczeń widać z tygodnia na tydzień. Jesteśmy bardzo dumni z syna, chcemy zagwarantować mu wszytko, co pomoże to usprawnić. To straszne, kiedy dziecko ma możliwości, ale rodzice nie mają środków.

Pamela - mama 

Opis zbiórki

Mój synek, który urodził się z rozszczepem kręgosłupa, na co dzień walczy o swoją sprawność. Chorób towarzyszących jest wiele, nie ma tygodnia, żebyśmy nie odwiedzali lekarza. Staś wymaga mnóstwa pracy i czasu, ma chory pęcherz, codziennie kilka razy jest rehabilitowany intensywnymi metodami, dodatkowo ma problemy ortopedyczne. 

Stanisław Szymbara


Staś jest wciąż malutki, a tyle już przeszedł. Na jego ciele co chwilę musi pojawiać się kolejna blizna... Na szczęście z jego słodkiej buzi nie schodzi uśmiech, jakby czuł, że rodzina zrobi dla niego wszystko. Tyle na niego czekaliśmy... Modliliśmy się do św. Stanisława Papczyńskiego, całą ciążę prosiliśmy Boga, żeby po prostu było dobrze. Kiedy przez 4 miesiące byłam pacjentką patologii ciąży, w mojej głowie snuły się różne myśli.

Stanisław Szymbara

Wyniki Stasia się pogarszały. Już w 30. tygodniu był bardzo nisko ułożony, dlatego musiałam leżeć na łóżku z klockami podnoszącymi miednice, czyli po prostu głową w dół. Kilka tygodni wcześniej razem z synkiem przeszliśmy 4 i pół godzinną operację, którą przeprowadzały trzy zespoły specjalistów.  Już pod czas operacji pojawiły się pierwsze skurcze, i został mi podany mocny lek w kroplówce wprowadzonej do kręgosłupa. Całe szczęście Staś przetrwał najgorsze i przyszedł na świat w 38. tygodniu ciąży. To był doskonały wynik, który miał mu wynagrodzić przytulający go tata, który całą ciążę był od nas daleko. Niestety, Staś spotkał swojego tatę tylko na parę sekund przez szybę, a później dopiero po tygodniu. Pandemia odebrała nam ten długo wyczekiwany moment... 

Już po 12 wspólnych godzinach odebrano mi synka. Spadek saturacji spowodował jego szybki transport na oddział patologii noworodka. Tam usłyszeliśmy kolejną diagnozę - wrodzone zapalenie płuc i kardiomiopatia. Kiedy to usłyszałam, rozsypał mi się świat. Nie miałam pojęcia, co to oznacza. Czy on z tego wyjdzie? Byłam sama i zrozpaczona, a słyszałam tylko - weź się w garść! Przechodząc przez korytarz, kiedy szłam do inkubatora Stasia,  słyszałam w pokojach płaczące dzieci przy swoich matkach i płakałam razem z nimi.

Stanisław Szymbara

Kiedy stan Stasia się ustabilizował i dostałam go w końcu do rąk, byłam najszczęśliwsza na świecie, nie wypuściłam go z nich przez kilka godzin. Ta mała istotka już pierwszego dnia życia dostała dwa antybiotyki, zaraz później zaczęła brać kolejny przez 3 miesiące, a to był tylko początek. Kilka gipsów, podcięcie ścięgien, cotygodniowe USG mózgu, badania pęcherza, neurolodzy, neurochirurdzy, codzienna rehabilitacja... 

Staś jest już po kilku operacjach, jego stan zdrowia jest stabilny, dlatego możemy postawić na rehabilitację. Ma ona teraz kluczową rolę w walce o jego sprawność. Kiedy po operacji biodra ściągnięto mu gips, jego nóżki były jak galaretka. Straciłam wtedy nadzieję, przez kilka dni w ogóle nie ruszał nogami...

Stanisław Szymbara

Ściąganie gipsu było strasznym przeżyciem dla Stasia, a także dla nas, rodziców. Kiedy piła przecinała kolejne warstwy skorupy, miałam ochotę krzyczeć razem z moim maluchem. Całe szczęście, to juz za nami. Teraz pozostają nam wizyty kontrolne, które są bardzo kosztowne.

Najdroższa jednak jest rehabilitacja, nie jesteśmy w stanie jej sami opłacić. Turnusy rehabilitacyjne to koszt kilkudziesięciu tysięcy rocznie, a są one niezbędnym dodatkiem do codziennych i systematycznych ćwiczeń.

Stanisław Szymbara

Wierzę, że po raz kolejny uda się zebrać całą potrzebną kwotę, i mój synek będzie dalej miał szansę na walkę o swoją sprawność fizyczną.

Pamela - mama

---

Możesz pomóc, biorąc udział w LICYTACJACH

https://krakow.tvp.pl/31213266/reporter 

108 482,00 zł ( 101,27% )
Wsparło 2517 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0118257
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0118257 Stanisław

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki