Stefan Kowalczyk - zdjęcie główne

Życie Stefana zostało wycenione... Pomóż, by to jeszcze nie był koniec!

Cel zbiórki: Roczne leczenie nierefundowanym lekiem

Organizator zbiórki:
Stefan Kowalczyk, 62 lata
Pobiedziska, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy nerki
Rozpoczęcie: 24 czerwca 2021
Zakończenie: 31 stycznia 2022
135 464 zł(43,53%)
Wsparło 1637 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Roczne leczenie nierefundowanym lekiem

Organizator zbiórki:
Stefan Kowalczyk, 62 lata
Pobiedziska, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy nerki
Rozpoczęcie: 24 czerwca 2021
Zakończenie: 31 stycznia 2022

Aktualizacje

  • Leczenie działa❗️Nie możemy dopuścić, by zostało przerwane – pomocy!

    Podczas ostatniego badania tomografem (3 tygodnie przed rozpoczęciem leczenia), u taty wykryto nowe przerzuty nowotworu: w kręgosłupie, kościach biodrowych, nadnerczach i prawym barku. 

    Leczenie rozpoczęło się właściwie w ostatniej chwili, dzięki Wam! Teraz jednak z lękiem patrzymy w przyszłość, bo środki się kończą i nie będziemy mieli za co opłacić kolejnych dawek...

    Stefan Kowalczyk

    Już po 3 dawce leku obraz kliniczny znacznie się poprawił. Dotychczasowe bóle (w miejscach, gdzie wykryto przerzuty) ustały, tata jest znacznie silniejszy, nie leży cały dzień w łóżku, ma znacznie więcej sił, może już podnosić rękę! Wcześniej ból w braku sprawiał, że nie był w stanie jeść. Wiele wskazuje na to, że leczenie działa i przynosi dobre efekty. To daje nam wiarę, że jeszcze będzie dobrze, że jest o co walczyć!

    Czekamy na kolejne badania i nie ustajemy w prośbach o pomoc. Nasz tata i dziadek jest dla nas najważniejszą osobą na świecie. Właściwie wychowuje swojego wnuczka Bartka, dla którego jest jak ojciec...

    Z całego serca prosimy o pomoc, bo wciąż jest nadzieja!

    Maciej Kowalczyk, syn Stefana

  • Leczenie trwa! Trzymajcie mocno kciuki – szczególnie dziś!

    Chcielibyśmy przekazać ogromne podziękowania za wszelkie udzielone nam dotychczas wsparcie. Przekracza ono nasze najśmielsze oczekiwania.

    Dzisiaj (5 lipca) tata obchodzi swoje 62 urodziny. Otrzymał też kolejną dawkę leku. Jest to dawka trzecia, która zgodnie z informacjami uzyskanymi od lekarzy jest bardzo istotna z punktu widzenia powodzenia leczenia. Zdrowie smakuje lepiej niż nawet najlepszy tort!

    Walczymy dalej i prosimy, bądźcie z nami!

    Maciej, syn Stefana

    Stefan Kowalczyk

Opis zbiórki

Kiedy w listopadzie 2019 roku usłyszeliśmy, że na nerce taty znaleziono torbiel, nikt z nas nie mógł nawet przypuszczać, że to pierwszy zwiastun naszego koszmaru. Zapewniano nas, że zmiana jest niegroźna. Teraz walczymy o jego życie i bardzo prosimy o pomoc...

Dziś wiemy, że traciliśmy cenny czas... W kwietniu 2020 roku tata zaczął się źle czuć, ale nie mogliśmy nic zrobić. Pandemia szalała, blokując dostęp do lekarzy, a stan taty pogarszał się z dnia na dzień. Przeprowadzone w czerwcu badania w prywatnym szpitalu wykazały, że to nie torbiel, a guz. Zdecydowano o jego szybkim usunięciu wraz z całą nerką i okolicznymi węzłami chłonnymi.

Po 2 tygodniach wynik badania histopatologicznego przyniósł kolejne złe informacje - nowotwór był bardzo złośliwy. Na domiar złego, zostały wykryte przerzuty w węzłach chłonnych!

Stefan Kowalczyk

Konieczne było rozpoczęcie chemioterapii, na którą tata musiał czekać kilka miesięcy. Leczenie omal go nie zabiło! Ze względu na złą reakcję tata miał dwukrotnie przekładany termin podania leku, a także zmniejszoną dawkę. Ponadto chemioterapia uszkodziła drugą nerkę. Kolejne badania przynosiły kolejne dramatyczne informacje. Na jednym z płuc znaleziono trzy guzki...

Kolejny szpital, kolejni specjaliści i nowa nadzieja. Tata przeszedł operację, ale po miesiącu jego stan znów się pogorszył. Przeprowadzone w kwietniu badanie wykazało kolejne nowe przerzuty!

Usłyszeliśmy, że to już koniec, że musimy się pożegnać... To nie czas! Tata chce żyć i będziemy o to walczyć, zawsze! Rozpoczęliśmy leczenie innowacyjnym lekiem, który dał poprawę! Jednak taki lek, mimo że bardzo potrzebny, to całkowicie poza naszym zasięgiem... Miesięczny koszt terapii to prawie 20 tysięcy! Proszę, pomóż nam!

Maciej, syn

Wybierz zakładkę
Sortuj według