Małe życie, kruche jak szkło - ratujmy Stefka i Ignasia przed piekłem bólu❗️Potrzebna pilna operacja!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 8 744 osoby
314 713,36 zł (101,67%)
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0077487 Stefan
Zbiórka na cel
leczenie, ratujące zdrowie bliźniaków, pilna operacja i niezbędny sprzęt

Stefan i Ignacy Gut, 5 lat

Wałbrzych, dolnośląskie

Mózgowe porażenie dziecięce

Rozpoczęcie: 14 Września 2020
Zakończenie: 24 Grudnia 2020

Poprzednie zbiórki

170 905 zł (103,83%)
przeszczep komórek macierzystych i rehabilitacja - jedyna szansa dla bliźniaków

10 795

24.10.2018 - 14.01.2019

przeszczep komórek macierzystych i rehabilitacja - jedyna szansa dla bliźniaków

10 795

170 905 zł

24.10.2018 - 14.01.2019

41 492 zł (100,00%)
pokrycie kosztów 12-miesięcznej rehabilitacji

2 276

11.08.2016 - 24.10.2016

pokrycie kosztów 12-miesięcznej rehabilitacji

2 276

41 492 zł

11.08.2016 - 24.10.2016

2 504,11 zł
Turnus rehabilitacyjny, operacja biodra, wózek inwalidzki

48

28.07.2020 - 31.08.2020

Turnus rehabilitacyjny, operacja biodra, wózek inwalidzki

48

2 504,11 zł

28.07.2020 - 31.08.2020

Zobacz wszystkie poprzednie zbiórki
04 Grudnia 2020, 17:44
Dziękujemy za pomoc!

Kochani, 

w sercach ogromna radość, bo oto dzięki Wam stał się mały cud - uzbieraliśmy kwotę, potrzebną na operację i rehabilitację chłopców. Dzięki temu oni - nasi wojownicy mali ciałem, wielcy duchem - będą mogli walczyć dalej o zdrowie i życie!

Dziękujemy w imieniu Stefka i Ignasia, którzy dostaną szansę na życie bez bólu oraz ich wdzięcznych rodziców. Na prośbę mamy chłopców zostawiamy jeszcze zbórkę otwartą. Wiemy, że wielu z Was chce jeszcze pomóc, więc zostawiamy taką możliwość - chłopcy na pewno będą potrzebowali dalszego leczenia i rehabilitacji.

Dziękujemy!

Pokaż wszystkie aktualizacje

30 Listopada 2020, 12:26
❗️TYLKO 7 DNI do końca zbiórki! Błagamy o ratunek...

Kochani,

Z przerażeniem patrzymy na tykający zegar, który odmierza czas – mamy go coraz mniej… Do końca zbiórki pozostało tylko 7 dni! 7 dni, a każdy z nich pełen strachu i przerażającej bezradności, gdy patrzymy na ból naszych synków… Żadne dziecko nie powinno tak cierpieć jak oni!

Stefek jest w bardzo złym stanie, cały czas płacze… Tak boli go zwichnięte biodro. Ciała naszych dzieci są niszczone przez spastykę, która wygina ich małe nóżki i rączki… Czy ten koszmar kiedyś się skończy?!

Jutro zaczyna się już grudzień, a w nim – operacja! Jedyna szansa, by powstrzymać ten straszny ból. Nasze dzieci nie mogą już dłużej czekać…

Stefan i Ignacy Gut

Dziękujemy Ci za wszystko, co robisz dla Stefka i Ignasia, za to, że jesteś z nami, że walczysz ramię w ramię o ich zdrowie i życie… Dziękujemy za każdą wpłatę. Zostały 33 tysiące i 7 dni do końca.

Błagamy, jeśli tylko możesz, pomóż nam raz jeszcze… Błagamy o grudniowy cud… O to, by pasek zbiórki zazielenił się do końca nadzieją dla naszych dzieci...

Ta zbiórka była inna, ale z chłopcami jest już bardzo źle... Stefek i Ignaś cierpią tak, jak nie powinno cierpieć żadne dziecko! Źle jest zwłaszcza ze Stefkiem, ból jest tak dotkliwy, że synek cały czas płacze. Operacja to jedyny ratunek - powinna odbyć się jak najszybciej! Przeciwbólowe lekarstwa przestają działać, a ja umieram ze strachu, czy zdążymy z ratunkiem? Proszę, jak tylko matka może prosić - pomóż nam!

Mój świat zatrzymał się kilka razy. Pierwszy, gdy Stefek i Ignaś przyszli na świat o wiele miesięcy za wcześnie. Drugi, gdy usłyszałam, że synkowie nigdy nie będą widzieć, słyszeć, mówić, chodzić… Lekarze mówili wprost - to nie będą dzieci, ale rośliny… Trzeci raz jest każdej nocy, gdy moich chłopcy cierpią. Ich kruche życia pękają, niszczone przez nieludzki ból! Błagam o pomoc...

Stefan i Ignacy Gut

Stefek i Ignaś. Bliźniaki. Wcześniaki z 29. tygodnia ciąży. Nasze podwójne szczęście, ale też podwójne zmartwienie. Wiadomość o tym, że spodziewam się dziecka – to była ogromna radość dla naszej rodziny. Gdy okazało się, że nie będzie to jeden maluch, ale od razu dwójka –  podwójne szczęście. Nie sądziłam, że wkrótce radość zniknie, pozostanie tylko strach…

Stefan i Ignacy przyszli na świat w 29. tygodniu ciąży. Ważyli 1300 i 1340 g. Od pierwszego oddechu synkowie walczyli o życie. Ich stan był krytyczny. Nie było radości, tylko lęk... Gdy z krytycznego stan chłopców stał się stabilny, lekarze mieli dla mnie kolejne tragiczne wiadomości. Powiedzieli, że moje dzieci mają nieodwracalne zmiany w mózgu, spowodowane niedotlenieniem. Że mogą być niewidome, głuche, nieme, mogą nigdy nie chodzić... Nikt tak naprawdę nie wiedział, jakie będą skutki niedotlenienia i przedwczesnego porodu. Świat naszej rodziny się zawalił, ale musieliśmy wziąć się w garść i zacząć walczyć. O nich. Dla nich.

Stefan i Ignacy Gut

Strach o życie Stefka i Ignasia nie skończył się wraz z wyjściem ze szpitala, nie skończy się chyba nigdy... Kiedy przywieźliśmy nasze dzieci do domu, takie malutkie, wystraszone, umieraliśmy z przerażenia. Ale potem nastąpiły pierwsze uśmiechy – najpierw uśmiechnął się Stefan, potem Ignaś. To wynagradza nam całą walkę, cały trud. Uśmiechów nie ma jednak wiele, bo nasz największy wróg to spastyka. U chłopców występuje napięcie mięśniowe, które deformuje kości i powoduje straszne cierpienie. Nasze dzieci każdej nocy płaczą z bólu, ponieważ każdy mięsień ich małego ciała jest napięty!

Robimy, co możemy, by ulżyć maluszkom w bólu... Masaże, zajęcia, rehabilitacja. Niestety, to zbyt mało... Ból każdego dnia zamienia życie naszych chłopców w piekło. Nasze dzieci nie chodzą, nie potrafią samodzielnie usiąść, potrzebują pomocy przy każdej czynności. Mają bardzo ciężką postać dziecięcego porażenia mózgowego. Źle jest zwłaszcza ze Stefkiem... Lekarze są zgodni - konieczna jest operacja podwichniętego biodra. Bez niej synek nie ma najmniejszych szans na rozwój, a co najgorsze - będzie dalej tak strasznie cierpiał! Gdy słyszę, jak płacze, mi samej nie przestają płynąć łzy... Zrobiłabym wszystko, byle by tylko zabrać ból.

Stefan i Ignacy Gut

Kiedyś przeczytałam taki tekst: 

Słyszysz mnie, mamusiu? Dziękuję, że o mnie walczysz. Że nie pozwalasz mi stać się zapomnianą kukiełką, tkwiąca w jakimś bezdusznym ośrodku, wśród całkiem obcych ludzi. Że mam ćwiczenia, choć są one trudne, bolą i męczą. Że karmisz mnie, że mnie ubierasz, nosisz, przytulasz. Cieszysz się z każdego, najmniejszego choćby dokonania. Ty wiesz, jak trudno jest mi utrzymać główkę w górze, by patrzeć ci prosto w oczy. Ty wiesz, jak często trzeba mi wycierać buzię, bo ślina nie chce przestać lecieć. Ty wiesz, jak bardzo boli niemożność wypowiedzenia choćby kilku słów. Wiesz wszystko... i nie rezygnujesz. (…) Pokazujesz, że mimo mojej choroby, życie może być piękne. I dzięki tobie jest, mamo...

Tekst, który dokładnie opisuje nasze dni, dni niełatwe, trudne. Dni, w których jest zawsze rehabilitacja, walka o lepsze jutro. Chcielibyśmy jak najlepiej dla naszych bliźniaków, ale zawsze przeszkodą są pieniądze... Nie jesteśmy w stanie pokryć kosztów operacji, rehabilitacji, sprzętów. Dlatego kolejny raz muszę prosić o pomoc. Brak operacji i leczenia zrujnuje to, na co pracowaliśmy latami… Błagamy, pomóż naszym dzieciom!

Jeśli czytasz ten wpis, to dziękuję, że jesteś z nami... dla naszych bliźniaków...

Wiem, że słyszysz...

...sercem...

Krystyna, mama Stefka i Ignasia

_____

➡️ Licytując i kupując fanty, pomagasz Stefkowi i Ignasiowi! Weź udział w LICYTACJACH NA FACEBOOKU!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 8 744 osoby
314 713,36 zł (101,67%)
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0077487 Stefan