Stefania Burdukiewicz - zdjęcie główne

Tamtego wieczora położyłam się spać... I już nie wstałam❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Stefania Burdukiewicz, 68 lat
Bolesławiec, dolnośląskie
Stan po udarze rdzenia kręgowego, niedowład kończyn dolnych, nadciśnienie tętnicze
Rozpoczęcie: 18 stycznia 2024
Zakończenie: 25 stycznia 2026
16 763 zł
WesprzyjWsparło 99 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0450924
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0450924 Stefania
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Stefanii poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Stefania Burdukiewicz, 68 lat
Bolesławiec, dolnośląskie
Stan po udarze rdzenia kręgowego, niedowład kończyn dolnych, nadciśnienie tętnicze
Rozpoczęcie: 18 stycznia 2024
Zakończenie: 25 stycznia 2026

Opis zbiórki

Grudniowy wieczór 2022 roku, w którym straciłam władzę w ciele, wydawał się normalny. Mąż oglądał telewizję, ja poszłam położyć się spać. Przebudziłam się w nocy, czując niesamowity ból w biodrach. Gdy przyjechało pogotowie, mogłam jeszcze poruszać palcem u prawej nogi. Kiedy odjechali po podaniu zastrzyku, znów położyłam się spać. I już nie wstałam.

Tym razem pogotowie zabrało mnie do szpitala. Zrobili badania i rezonans i w końcu okazało się, że miałam udar rdzenia kręgowego. Skutek – paraliż od pasa w dół. Jeszcze tego samego dnia dostałam skierowanie na rehabilitacje na NFZ, a z własnych środków udało nam się opłacić dodatkowe dwa miesiące.

Stefania Burdukiewicz

Ciągła rehabilitacja to jedyny sposób, by pokonać tragiczne skutki udaru. Dlatego ćwiczę w domu, regularnie jeżdżę do przychodni, szukam i łapię się każdego sposobu, który pomógłby mi odzyskać sprawność. 

Z czasem nogi zaczęły nieco działać, ale nie tak, jak powinny. Przytrzymując się, jestem w stanie na chwilę stanąć. Specjaliści mówią, że to, co wypracuje się w ciągu dwóch lat po udarze, zostanie. Dlatego ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia są tak ważne.

Tycimi kroczkami jest szansa, że odzyskam sprawność. Ale koszty dodatkowych rehabilitacji, które mi w tym pomogą, są ogromne i nie poradzimy sobie. Mąż musiał nawet sam wykonać rampę, bym mogła wjechać na wózku do naszego domu. Zatem chcielibyśmy zwrócić się do Was z prośbą o choćby najmniejszą pomoc. Każdy gest ma ogromne znaczenie i nie daje mi nadziei, ale realną szansę na zdrowie.

Stefania

Wybierz zakładkę
Sortuj według