Światełko dla Zosi
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Kochani, zachęcam... nie zachęcam, gorąco proszę, o wpłatę choćby symbolicznej kwoty na zbiórkę dla Zosi. Zosia cierpi na rzadką i nieuleczalną chorobę SMA, czyli rdzeniowy zanik mięśni. Niestety lek, który może uratować jej życie nie jest w Polsce refundowany. W tej chwili Zosia, jej rodzice, najbliżsi i ludzie o wielkich sercach toczą nierówną walkę z czasem, by zebrać potrzebną kwotę. W chwili, gdy zakładam tę zbiórkę na koncie Zosi jest 6 milionów złotych, ale nadal wiele brakuję.
Ta zbiórka jest dla mnie o wiele bardziej osobista niż wszystkie poprzednie, w których brałam udział. Dlaczego?
Bo po pierwsze Zosia pochodzi z moich rodzinnych stron. Znam osobiście wiele osób, które w tej chwili walczą, bo to naprawdę jest walka, aby zebrać potrzebne pieniądze. Bardzo mnie to chwyciło za serce. Moja mama zna osobiście rodziców Zosi i jej rodzinę i opowiedziała mi jak wygląda sytuacja na miejscu. Mnóstwo ludzi z naszej lokalnej społeczności rozpaliło swoje serca, by pomóc dziewczynce. Po drugie, moja babcia zmarła na inną odmianę tej choroby i choć była już w zaawansowanym wieku to wiemy doskonale przez co musiała przejść. Po trzecie, jak myślę o tym, że coś podobnego mogłoby się przydarzyć mi, komuś z moich bliskich, czy znajomych to po prostu nie mogę stać z boku i nic nie zrobić.
Dlatego właśnie postanowiłam założyć skarbonkę i to z kwotą aż 10.000 zł. Dużo? Nie sądzę, bo tak naprawdę to zaledwie 1000 wpłat po 10 zł i jestem przekonana, że ten cel uda się osiągnąć, bo poza tym, że jestem świetna w robieniu hipnoterapii to jestem równie dobra w łączeniu ludzi!
Więc jeśli to czujesz, jeśli możesz to wpłać chociaż właśnie symboliczne 10 zł. Jeśli udostępnisz tę zbiórkę swoim znajomym to będę podwójnie wdzięczna. Zróbmy razem coś dobrego!
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na subkonto Podopiecznej:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Kochani, zachęcam... nie zachęcam, gorąco proszę, o wpłatę choćby symbolicznej kwoty na zbiórkę dla Zosi. Zosia cierpi na rzadką i nieuleczalną chorobę SMA, czyli rdzeniowy zanik mięśni. Niestety lek, który może uratować jej życie nie jest w Polsce refundowany. W tej chwili Zosia, jej rodzice, najbliżsi i ludzie o wielkich sercach toczą nierówną walkę z czasem, by zebrać potrzebną kwotę. W chwili, gdy zakładam tę zbiórkę na koncie Zosi jest 6 milionów złotych, ale nadal wiele brakuję.
Ta zbiórka jest dla mnie o wiele bardziej osobista niż wszystkie poprzednie, w których brałam udział. Dlaczego?
Bo po pierwsze Zosia pochodzi z moich rodzinnych stron. Znam osobiście wiele osób, które w tej chwili walczą, bo to naprawdę jest walka, aby zebrać potrzebne pieniądze. Bardzo mnie to chwyciło za serce. Moja mama zna osobiście rodziców Zosi i jej rodzinę i opowiedziała mi jak wygląda sytuacja na miejscu. Mnóstwo ludzi z naszej lokalnej społeczności rozpaliło swoje serca, by pomóc dziewczynce. Po drugie, moja babcia zmarła na inną odmianę tej choroby i choć była już w zaawansowanym wieku to wiemy doskonale przez co musiała przejść. Po trzecie, jak myślę o tym, że coś podobnego mogłoby się przydarzyć mi, komuś z moich bliskich, czy znajomych to po prostu nie mogę stać z boku i nic nie zrobić.
Dlatego właśnie postanowiłam założyć skarbonkę i to z kwotą aż 10.000 zł. Dużo? Nie sądzę, bo tak naprawdę to zaledwie 1000 wpłat po 10 zł i jestem przekonana, że ten cel uda się osiągnąć, bo poza tym, że jestem świetna w robieniu hipnoterapii to jestem równie dobra w łączeniu ludzi!
Więc jeśli to czujesz, jeśli możesz to wpłać chociaż właśnie symboliczne 10 zł. Jeśli udostępnisz tę zbiórkę swoim znajomym to będę podwójnie wdzięczna. Zróbmy razem coś dobrego!
Wpłaty
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Jarosław S50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Na dobry początek!